Najpopularniejsze wiadomości i informacje dla miasta Zielona Góra

W Świdnicy, z inicjatywy wójta Krzysztofa Stefańskiego, odbyło się spotkanie z udziałem Pawła Mierzwiaka, burmistrza Nowogrodu Bobrzańskiego, Krzysztofa Romankiewicza, starosty zielonogórskiego, Krzysztofa Słapczyńskiego, dyrektora delegatury Lubuskiego Kuratorium Oświaty, a także zaniepokojonych rodziców uczniów, którzy w tym roku kończą gimnazja i podstawówki.

Na spotkaniu zabrakło przedstawicieli władz Zielonej Góry, którzy nie pojawili się pomimo zaproszenia. W sali gimnastycznej w szkole w Świdnicy zebrało się ponad sto osób.

- Wskutek reformy oświaty i podwójnego rocznika wiadomo było, że w szkołach będzie potrzeba więcej miejsc - mówił Wójt Gminy Krzysztof Stefański.

- Zielona Góra zadeklarowała, że tych miejsc będzie 4750, aż tu nagle w kwietniu prezydent Janusz Kubicki zmniejszył liczbę do niespełna 3300 i za dodatkowe miejsca od powiatu i gmin zażądał pieniędzy. Wielokrotnie spotykaliśmy się z władzami Zielonej Góry, ale miasto twardo stoi przy swoim. Kontynuuje Wójt Gminy.

Podczas spotkań z władzami sąsiednich gmin i starostą zielonogórskim Krzysztofem Romankiewiczem prezydent miał powiedzieć, że przyjmie dzieci z okolicy, jeśli władze gmin czy powiatu dołożą się do każdego ucznia z ich terenu. Na to jednak zgody nie ma.

Zdaniem starosty Krzysztofa Romankiewicza, prawo jednoznacznie wskazuje, że uczeń ma prawo wyboru szkoły i nikt nie może przyjmować do klas tylko uczniów ze swojego miasta. Nie ma takiego kryterium. To byłoby wbrew ustawie oświatowej.

materiały i zdjęcia: www.gazetalubuska.pl

Pełna relacja: klik