Od leśnych ścieżek do rodzinnego rajdu. Zielonogórskie singletracki mają już swoją historię

Od leśnych ścieżek do rodzinnego rajdu. Zielonogórskie singletracki mają już swoją historię

Na Wzgórzach Piastowskich dawno nie chodzi już tylko o zwykłą przejażdżkę. Zaczęło się od jednego urazu, kilku zapaleńców i jazdy po ścieżkach wytyczanych jeszcze bez oficjalnej zgody. Dziś zielonogórskie singletracki są gotowym miejscem do jazdy, a przed nimi stoi kolejny etap rozwoju. Do tego dochodzi rodzinny rajd, który ma pokazać trasy tym, którzy wciąż znają je tylko z opowieści.

  • Jak z leśnych ścieżek powstały pierwsze zielonogórskie singletracki
  • Leśnicy, rowerzyści i dwa gotowe szlaki, które przyciągnęły kolejnych chętnych
  • Rodzinny rajd 26 lipca ma pokazać trasy tym, którzy jeszcze ich nie znają

Jak z leśnych ścieżek powstały pierwsze zielonogórskie singletracki

Historia zielonogórskich singli nie zaczęła się w biurze ani przy projektowym stole, tylko na rowerze i po drodze przez kłopoty zdrowotne. Kamil Wieczorek, dziś dyrektor dywizji rozwojowo-badawczej w zielonogórskiej firmie, wrócił do dwóch kółek po urazie kolana. Najpierw miał być tylko rower zamiast piłki nożnej, ale szybko okazało się, że jazda po szosach nie daje tego, czego szukał.

Przełom przyszedł wtedy, gdy znajomy zabrał go na Wzgórza Piastowskie. Tam grupa pasjonatów MTB zaczęła jeździć regularnie, a z czasem także czyścić i wyznaczać krótkie odcinki między drzewami. Z czasem nieformalna społeczność z Facebooka urosła do 2,7 tys. osób, a ludzie z tej samej grupy zaczęli szukać na wzgórzach czegoś więcej niż przypadkowych ścieżek.

– My wynajdywaliśmy sobie ścieżki do jazdy między drzewami i usuwaliśmy z nich zalegające gałęzie – opowiada Kamil Wieczorek.

Początkowo ta aktywność wchodziła leśnikom w drogę, bo gospodarka leśna i rowerowe przecieranie terenu zwyczajnie się na siebie nakładały. Zamiast więc ciągnąć ten spór w nieskończoność, obie strony usiadły do rozmów. Rowery środowisko musiało najpierw sformalizować, dlatego obok Stowarzyszenia Amatorów Kolarstwa „YOLOBIKE” powstało Stowarzyszenie MTB Wzgórza Piastowskie. Dopiero wtedy dało się mówić o konkretach.

Leśnicy, rowerzyści i dwa gotowe szlaki, które przyciągnęły kolejnych chętnych

Efekt porozumienia był prosty, ale ważny – rowerzyści zaproponowali przebieg dwóch zamkniętych pętli, a Lasy Państwowe miały zadbać o ich oznakowanie i formalne uporządkowanie terenu. Tak powstały pierwsze zielonogórskie singletracki. Zielony ma 7,5 km długości i 125 metrów przewyższenia, a niebieski 11,5 km i blisko 200 metrów różnicy wysokości.

Dla wielu osób to właśnie wtedy Wzgórza Piastowskie przestały być miejscem tylko dla wąskiej grupy fanów górskiej jazdy. Na trasy zaczęli przyjeżdżać nie tylko mieszkańcy Zielonej Góry, ale też rowerzyści z innych miejscowości. W międzyczasie pojawił się też pomysł kolejnej, czerwonej pętli, najdłuższej z planowanych. Jeśli wszystko dojdzie do skutku, kompleks ma jeszcze mocniej wyjść poza rolę lokalnej ciekawostki.

Równolegle rozkręcił się kolejny projekt. W budżecie obywatelskim Zielonej Góry zadanie dotyczące Rowerowego Parku Umiejętności na południowym zboczu Górki Tatrzańskiej zdobyło zdecydowaną przewagę. Zwyciężyło z wynikiem 2018 głosów, wyraźnie wyprzedzając drugą propozycję, która zebrała 690 głosów. Plan zakłada inwestycję wartą 865,5 tys. zł.

W parku mają się pojawić trzy trasy zjazdowe:

  • Flow – dla płynnej, spokojniejszej jazdy,
  • XC – bardziej wymagająca, z kamieniami, hopkami i odcinkami, na których trzeba mocniej pracować,
  • Jump Line – dla tych, którzy szukają skoków i technicznych przeszkód.

Przed przygotowaniem projektu przedstawiciele stowarzyszenia, miasta i projektanci pojechali też obejrzeć podobne obiekty w Jeleniej Górze i Strzegomiu. To pokazuje, że przy Wzgórzach Piastowskich nie chodzi już o doraźne poprawki, ale o spójną rowerową ofertę, która ma sens także dla mniej doświadczonych użytkowników.

Rodzinny rajd 26 lipca ma pokazać trasy tym, którzy jeszcze ich nie znają

Teraz Stowarzyszenie MTB Wzgórza Piastowskie razem z Nadleśnictwem Zielona Góra, pod patronatem miasta, chce pokazać ten teren szerszej grupie. W niedzielę, 26 lipca, zaplanowano Rodzinny Rajd Rowerowy. Start przewidziano o godz. 11 z parkingu przy Amfiteatrze, a uczestnicy mają zostać podzieleni na dwie grupy.

Organizatorzy przygotowali dwa warianty trasy:

  • grupa początkująca przejedzie około 10 km i dotrze najpierw do przystanku pod wieżą Bismarcka,
  • grupa bardziej zaawansowana pokona blisko 20 km, korzystając również z singletracków.

Przy wieży Bismarcka wejście ma być tego dnia otwarte tylko dla uczestników rajdu. Na miejscu zaplanowano panoramę okolicy, pamiątkowe zdjęcia, pokazy trików rowerowych oraz próby sprawnościowe – slalom i skoki na przenośnych hopach. Druga część rajdu przeniesie uczestników do strefy biesiadnej na terenie Nadleśnictwa Zielona Góra w przysiółku Rybno, gdzie w planie są ognisko, darmowy poczęstunek i rozmowy o rowerach bez pośpiechu.

To dobra okazja także dla tych, którzy latem zostają w mieście, ale jeszcze nie mieli powodu, by sprawdzić Wzgórza Piastowskie z siodełka. Singletracki są już gotowe, a teraz mają dostać kolejną grupę użytkowników.

na podstawie: Zielona Góra Urząd Miasta.