Winobranie pod presją nowych przepisów Zielona Góra broni swoich winiarskich świąt

FOT. UM w Zielonej Górze
W Zielonej Górze znów wybrzmiała obawa, że przepisy pisane z myślą o walce z nadużywaniem alkoholu uderzą tam, gdzie chodzi przede wszystkim o tradycję i miejską markę. Prezydent Marcin Pabierowski oraz lubuskie środowisko winiarskie mówią jednym głosem – proponowane zmiany mogą utrudnić organizację Winobrania i Dni Otwartych Piwnic Winiarskich, a przy okazji osłabić promocję miasta jako miejsca związanego z winem od pokoleń. Spór nie dotyczy więc samej idei ograniczeń, lecz tego, czy prawo potrafi odróżnić masową sprzedaż alkoholu od lokalnego winiarstwa.
- W urzędzie miasta padł wspólny sprzeciw wobec sejmowych zapisów
- Wino nie chce być traktowane jak wódka
- Winobranie i piwnice winiarskie jako część miejskiej tożsamości
W urzędzie miasta padł wspólny sprzeciw wobec sejmowych zapisów
Stanowisko Zielonej Góry i winiarzy wybrzmiało podczas konferencji prasowej w urzędzie miasta. W tle są dwa poselskie projekty procedowane w sejmowych podkomisjach – złożone przez Lewicę i Polskę 2050 – które, zdaniem branży, idą zbyt daleko w stronę restrykcji. Do tego dochodzi jeszcze trzeci wariant, przygotowany przez Izbę Win Polskich i wniesiony przez posłów PSL, traktowany przez winiarzy jako szansa na bardziej wyważone rozwiązanie.
Lubuskie środowisko winiarskie nie ukrywa, że stawką jest codzienne funkcjonowanie małych producentów. W województwie działa ponad 70 winiarzy, a lubuskie winnice zajmują ponad 150 hektarów – to największy areał w Polsce. Zielona Góra od lat korzysta z tego potencjału, bo winiarski obraz miasta stał się jedną z jego najmocniejszych wizytówek.
Prezydent Marcin Pabierowski zaznaczył, że rozumie potrzebę ochrony przed skutkami nadużywania alkoholu, ale nie zgadza się na rozwiązania, które zrównają wino z mocnymi trunkami. Jak mówił, potrzebny jest „racjonalny kompromis”, a samorządy powinny zachować autonomię przy organizacji wydarzeń winiarskich.
„Samorządy takie jak Zielona Góra, organizator ważnych wydarzeń winiarskich, muszą zachować autonomię. Takie święta to coś znacznie więcej niż samo wino” – podkreślił prezydent.
Wniosek w tej sprawie trafił już do posła Grzegorza Napieralskiego, który kieruje sejmową podkomisją zbierającą uwagi do projektów. Miasto chce jasno zabezpieczyć możliwość organizowania Winobrania i Dni Otwartych Piwnic Winiarskich, bo to właśnie te wydarzenia najmocniej budują rozpoznawalność Zielonej Góry.
Wino nie chce być traktowane jak wódka
Największy niepokój wśród producentów budzi to, że obecne przepisy i tak – jak mówią – nie rozróżniają wina od mocniejszych alkoholi. Winiarze przekonują, że nowe zapisy jeszcze bardziej ograniczyłyby ich obecność w przestrzeni publicznej: od promocji po sprzedaż.
„Już w obecnie obowiązującej ustawie wino jest traktowane na równi z mocniejszymi trunkami, w tym wódką” – wskazują producenci.
Tytus Fokszan z Winnicy Pod Winną Górą, przewodniczący rady Izby Gospodarczej Lubuskich Winnic, był obecny na posiedzeniu sejmowej podkomisji. Jak mówił, rozmowy trwają od miesięcy i mają szeroki, ogólnopolski charakter, ale proponowane ograniczenia mogą mocno przyciąć działalność winiarzy poza samymi winnicami.
Najbardziej jaskrawy przykład dotyczy Winobrania. Fokszan zwrócił uwagę, że nawet ustawienie butelek na ladach domków winiarskich w miasteczku winiarskim mogłoby zostać uznane za reklamę alkoholu. To pokazuje, jak cienka stała się granica między prezentacją regionalnego produktu a zakazaną promocją.
Kolejną obawą jest sprzedaż wina przez internet. Dla małych producentów to dziś nie tylko kanał handlu, ale też sposób, by dotrzeć do klientów spoza regionu i utrzymać stabilność sprzedaży. Jeśli ten element zostanie mocno przycięty, skutki odczują nie tylko winnice, ale też cała sieć usług, która wokół nich działa.
„Samo postawienie naszych wyrobów na ladach domków winiarskich podczas Winobrania byłoby formą reklamowania alkoholu” – mówił Fokszan.
Winobranie i piwnice winiarskie jako część miejskiej tożsamości
Branża przypomina, że Zielona Góra nie budowała swojego winiarskiego wizerunku przez chwilę. W tym roku przypada 200. rocznica produkcji w mieście wina musującego, a Winobranie ma już ponad 180 lat tradycji. To nie jest sezonowa atrakcja, lecz element miejskiej historii, który łączy kulturę, architekturę, turystykę i lokalne rzemiosło.
Bartłomiej Gruszka, prezes Fundacji Tłocznia, zwracał uwagę, że w Europie Zachodniej i Południowej winiarstwo od dawna jest częścią tożsamości miast i regionów. Jego zdaniem pozbawianie Zielonej Góry możliwości promowania się przez wino byłoby stratą nie tylko wizerunkową, ale też gospodarczą.
Katarzyna Żelazna, prezes Izby Gospodarczej Lubuskich Winnic, przekonywała z kolei, że dyskusja o szkodliwości alkoholu jest potrzebna, ale nie może prowadzić do zrównania wszystkiego w jeden worek. Podkreślała, że winiarze są nie tylko producentami, lecz także edukatorami – przyjmują gości, opowiadają o uprawie, o pogodzie wpływającej na krzewy, o aromatach i całym procesie tworzenia trunku.
Krzysztof Fedorowicz, miejski winogrodnik i winiarz z Winnicy Miłosz w Łazie, przypomniał, że Winobranie odbywa się nieprzerwanie od połowy XIX wieku, a po wojnie zostało wznowione już w 1945 roku. Jego słowa były najmocniejszym sygnałem tego, jak głęboko ten spór dotyka miejskiej tożsamości.
„Trudno sobie wyobrazić, by Winobrania miało nie być” – mówił Fedorowicz.
„Jesteśmy trochę na granicy absurdu” – dodał.
Dla Zielonej Góry to coś więcej niż techniczny spór o ustawę. Jeśli postulaty miasta i winiarzy nie znajdą miejsca w przepisach, ucierpieć może nie tylko branża, lecz także jeden z najbardziej rozpoznawalnych znaków całego regionu.
na podstawie: UM w Zielonej Górze.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM w Zielonej Górze). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Szybka miłość, później prośba o leczenie. 70-latka straciła 16 tys. zł

Parzące gąsienice w zielonogórskich lasach. Potrzebna ostrożność

Pokłócił się z rowerzystą, wyciągnął broń i strzelił mu w udo

Kłótnia o przepisy ruchu drogowego zakończyła się dwoma strzałami

Policjant po służbie zatrzymał złodzieja przy wyjściu ze sklepu

Tour de Pologne w Zielonej Górze. Autobusy bez opłat, ale z objazdami

Apel pamięci na cmentarzu. Zielona Góra odda hołd Powstańcom Warszawskim

200 tysięcy złotych do podziału. Mieszkańcy Babimostu zgłaszają pomysły
![[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga: Lechia Zielona Góra – Rekord Bielsko-Biała 1:1 na otwarcie sezonu](/images/mecz/thumbnails/lechia-zielona-gora-rekord-bielsko-biala-25072026-11.webp)
[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga: Lechia Zielona Góra – Rekord Bielsko-Biała 1:1 na otwarcie sezonu

Wiadukt przy ul. Zjednoczenia znów ma cztery pasy. Koniec zwężenia

Pisarze, aktor i cztery koncerty. Nad Odrą powstaje nowy festiwal

Tour de Pologne przejedzie przez powiat. Kierowców czekają postoje

Wakacje w sieci bez szkolnej rutyny - policja ostrzega rodziców

Tańce, alpaki i ognisko. Festyn w Zatoniu potrwa do nocy
Przydatne dane teleadresowe
- Lubuski Wojewódzki Konserwator Zabytków w Zielonej Górze - kontakt, delegatury, dotacje i pozwolenia
- Zakład Gospodarki Mieszkaniowej w Zielonej Górze - kontakt, godziny, sprawy mieszkaniowe
- KRUS Oddział Regionalny w Zielonej Górze - kontakt, godziny, rejestracja rolników, emerytury
- Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej w Zielonej Górze - kontakt, wydziały, karty uprawnień
- Okręgowy Urząd Miar w Szczecinie - Wydział Zamiejscowy w Zielonej Górze - kontakt, godziny, wzorcowanie
- Parafia Miłosierdzia Bożego w Zielonej Górze - kontakt, msze, sakramenty
