Młodzi weszli do ratusza i zostawili po sobie własny ślad w Zielonej Górze

Młodzi weszli do ratusza i zostawili po sobie własny ślad w Zielonej Górze

W zielonogórskim ratuszu młodzi nie pełnili roli ozdoby. Przez rok po reaktywacji Młodzieżowa Rada Miasta pracowała jak mały, ale ruchliwy krwiobieg samorządu – z własnymi pomysłami, opiniami do miejskich dokumentów i wyraźną ambicją, by młodszy głos nie ginął w urzędowych korytarzach. To była pierwsza kadencja po odnowieniu rady i właśnie teraz widać najlepiej, że nie skończyło się na symbolicznym starcie.

  • Pierwsza kadencja po reaktywacji szybko przeszła od deklaracji do działania
  • Festiwal i warsztaty dały młodym własne narzędzia wpływu
  • Podkomisje, dokumenty i spotkania pokazały pełen ciężar samorządowej pracy

Pierwsza kadencja po reaktywacji szybko przeszła od deklaracji do działania

Przez mijający rok w radzie działało 19 młodych osób. Od początku miały ambicję nie tylko reprezentować rówieśników, lecz także wejść w realne mechanizmy miasta. Reaktywacja, ogłoszona w maju 2025 roku, nie była więc formalnym gestem. Z czasem stała się sprawdzianem, czy młodzież potrafi przełożyć energię na konkret.

Radni spotykali się z prezydentem Zielonej Góry, pracowali w podkomisjach i brali udział w rozmowach o sprawach, które zwykle pozostają w cieniu codziennego życia mieszkańców. W ich przypadku nie chodziło o jednorazową obecność na sesji, ale o regularną naukę samorządu od środka.

Festiwal i warsztaty dały młodym własne narzędzia wpływu

Najbardziej widocznym efektem tej kadencji okazały się dwa autorskie przedsięwzięcia. Pierwsze z nich to festiwal muzyczny „Zielona Góra Mocnych Dźwięków”, który miał promować lokalnych artystów i pokazać, że młodzi chcą kultury blisko siebie, a nie wyłącznie z dalekiego afisza. Drugim projektem były warsztaty psychologiczno-motywacyjne „Teraz Młodzi” – bardziej kameralne, ale ważne, bo oparte na rozmowie, wsparciu i budowaniu pewności siebie.

To właśnie taki zestaw pokazuje, czym dziś może być rada młodzieżowa: nie tylko forum do dyskusji, lecz także miejsce, w którym rodzą się wydarzenia odpowiadające na realne potrzeby rówieśników. Jedne otwierają przestrzeń dla muzyki i lokalnych twórców, drugie pomagają oswoić presję, z jaką młodzi spotykają się na co dzień.

Podkomisje, dokumenty i spotkania pokazały pełen ciężar samorządowej pracy

Rada nie ograniczała się do organizowania wydarzeń. W jej strukturze działały cztery podkomisje, zajmujące się kulturą, bezpieczeństwem, aktywizacją oraz transportem i infrastrukturą. To właśnie tam młodzi przyglądali się sprawom, które mają bezpośredni wpływ na funkcjonowanie miasta, choć zwykle rozstrzygają się bez wielkiego rozgłosu.

W trakcie kadencji opiniowali między innymi Strategię Rozwoju Kultury, Program Przeciwdziałania Przemocy Domowej oraz projekty Budżetu Obywatelskiego. Przygotowali także propozycję nowego statutu. Dla młodych radnych była to ważna lekcja: samorząd nie kończy się na pomysłach, ale wymaga cierpliwości, pracy z dokumentami i umiejętności przekładania własnych postulatów na język decyzji.

Ostatnie miesiące przyniosły im również kontakty poza Zieloną Górą. Reprezentowali miasto na Lubuskim Kongresie Młodzieżowych Rad, spotkali się z astronautą dr. Sławoszem Uznańskim-Wiśniewskim, a dzięki wsparciu miasta pojechali na wyjazd studyjny do Warszawy . Angażowali się też w działania międzypokoleniowe – pomagali podczas Spartakiady Seniorów i odwiedzali Dzienny Dom „Senior-WIGOR”. W efekcie kadencja zamknęła się nie tylko bilansem projektów, ale też doświadczeniem, które może przydać się kolejnym rocznikom młodych radnych.

na podstawie: Zielona Góra Urząd Miasta.