Pod Nową Solą ruszył kolejny etap wierceń. Stawka jest bardzo wysoka

Pod Nową Solą ruszył kolejny etap wierceń. Stawka jest bardzo wysoka

FOT. Starostwo Powiatowe w Zielonej Górze

W lesie pod Nową Solą znów pracuje sprzęt, który ma odpowiedzieć na pytania ważniejsze niż sam hałas wiertni. Chodzi o odwiert C22 i o to, co kryje się głębiej pod ziemią – miedź, srebro oraz warunki, w jakich można byłoby je wydobywać w przyszłości. Podczas inauguracji pojawili się przedstawiciele samorządów, administracji i inwestora, bo ten projekt coraz mocniej wykracza poza ramy zwykłych badań geologicznych.

  • W Dąbrownie spotkali się samorządowcy i górniczy nadzór
  • Złoże ma być opisane dokładniej niż kiedykolwiek wcześniej
  • Kopalnia głębinowa mogłaby zmienić ciężar gospodarczy regionu

W Dąbrownie spotkali się samorządowcy i górniczy nadzór

Podczas uroczystości na terenie Nadleśnictwa Sława Śląska, w Leśnictwie Dąbrowno, pojawili się między innymi:

  • starosta zielonogórski Tadeusz Pająk,
  • prezes zarządu Lumina Metals Jordan Pandoff,
  • marszałek województwa lubuskiego Sebastian Ciemnoczołowski,
  • wicewojewoda lubuski Tomasz Nesterowicz,
  • wiceprezydent Zielonej Góry Paweł Tonder,
  • starosta nowosolski Mariusz Stokłosa,
  • dyrektor Okręgowego Urzędu Górniczego w Poznaniu Robert Nowak,
  • samorządowcy z gmin objętych poszukiwaniami,
  • przedstawiciele służb leśnych.

Sam skład uczestników pokazuje, że sprawa dawno przestała być wyłącznie technicznym zadaniem dla geologów. Wiercenia stały się tematem gospodarczym i administracyjnym, a każdy kolejny etap przybliża do decyzji, które mogą zaważyć na przyszłości całego przedsięwzięcia.

Złoże ma być opisane dokładniej niż kiedykolwiek wcześniej

Lumina Metals prowadzi projekt wspólnie z polską spółką Exalo Drilling S.A. Jego celem jest dokładne rozpoznanie złóż miedzi i srebra odkrytych w rejonie Nowej Soli. Inwestor przedstawia to odkrycie jako jedno z największych w Europie od lat 50. XX wieku, choć do ewentualnego wydobycia droga pozostaje jeszcze długa.

Obecny odwiert ma dać odpowiedź na pytania najważniejsze z punktu widzenia przyszłej kopalni. Chodzi o:

  • jakość rudy,
  • wielkość zasobów,
  • warunki techniczne potrzebne do możliwej eksploatacji.

Na podstawie takich danych powstaje później dokumentacja niezbędna do opracowania kompleksowego projektu zagospodarowania i do ubiegania się o koncesję wydobywczą. Bez tego nie da się przejść od rozpoznania do realnych planów.

Kopalnia głębinowa mogłaby zmienić ciężar gospodarczy regionu

Jeśli projekt przejdzie kolejne etapy, w Lubuskiem może powstać jedna z najnowocześniejszych kopalni głębinowych miedzi w Europie. Zgodnie z założeniami inwestora około 70 procent wydobycia miałaby stanowić miedź, a 30 procent srebro. To proporcje, które pokazują skalę surowcową przedsięwzięcia i tłumaczą, dlaczego śledzą je nie tylko geolodzy, ale też samorządy i administracja.

Potencjalne skutki są szerokie. Dla gmin i powiatów oznaczałoby to szansę na większe wpływy, dla rynku pracy – nowe miejsca zatrudnienia, a dla regionu – mocniejszą pozycję na mapie europejskiego przemysłu surowcowego. Na tym etapie nikt nie przesądza finału, ale kolejne wiercenie wyraźnie pokazuje, że stawka jest znacznie większa niż sam pojedynczy odwiert.

na podstawie: Powiat.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Starostwo Powiatowe w Zielonej Górze). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.