Uwaga! Burze (komunikat RSO)

Autobusy staną się czujnikami. Zielona Góra i Cottbus sprawdzą powietrze ulic po ulicy

Autobusy staną się czujnikami. Zielona Góra i Cottbus sprawdzą powietrze ulic po ulicy

FOT. Urząd Miasta

W Zielonej Górze i niemieckim Cottbus autobusy nie ograniczą się do przewozu pasażerów. Mają też zbierać dane o smogu i pokazać, gdzie powietrze pogarsza się najbardziej. Na Uniwersytecie Zielonogórskim ruszyły warsztaty projektu, który łączy naukę, miejski transport i nową technologię.

Sieć 80 czujników ma stworzyć możliwie dokładny obraz jakości powietrza po obu stronach granicy. Część urządzeń zostanie zamontowana na autobusach komunikacji miejskiej, część będzie działać stacjonarnie. Dzięki temu pomiary nie ograniczą się do kilku punktów kontrolnych, lecz obejmą znacznie większy obszar miasta.

  • Autobusy i czujniki mają sprawdzać, gdzie powietrze jest najgorsze
  • Dane z ulic trafią do miejskiej platformy i aplikacji
  • Studenci z dwóch miast już pracują nad analizą

Autobusy i czujniki mają sprawdzać, gdzie powietrze jest najgorsze

Projekt powstaje w formule polsko-niemieckiej i korzysta ze wsparcia programu Interreg VI A Brandenburgia–Polska. Jego pełna nazwa jest długa i techniczna, ale cel brzmi prosto: zebrać dane, które pokażą drobne różnice w jakości powietrza między dzielnicami, ulicami i obszarami o różnym natężeniu ruchu.

W Zielonej Górze działają obecnie dwie certyfikowane stacje Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Nowy system nie ma ich zastąpić. Ma je uzupełnić, dostarczając bardziej rozproszonych, mobilnych pomiarów.

– Nasz projekt ma charakter stricte naukowy i poglądowy. Nie zastępuje oficjalnych pomiarów, ale je uzupełnia – podkreślił prof. Sławomir Kłos z Instytutu Inżynierii Mechanicznej Uniwersytetu Zielonogórskiego.

Partnerem technologicznym przedsięwzięcia jest zielonogórska firma Lumel, która odpowiada za przygotowanie i dostarczenie sensorów. To ważne także z miejskiej perspektywy: im gęstsza sieć pomiarowa, tym łatwiej wskazać miejsca, w których ruch samochodowy i jakość powietrza zaczynają się wyraźnie rozmijać z oczekiwaniami mieszkańców.

Dane z ulic trafią do miejskiej platformy i aplikacji

Zebrane informacje mają zasilać miejską platformę Smart City. Dla mieszkańców oznacza to możliwość sprawdzania stanu powietrza w swojej okolicy, także za pośrednictwem aplikacji. Nie będzie to więc jedynie materiał dla laboratoriów czy urzędowych analiz.

System ma też dać narzędzie władzom obu miast. W warsztatach uczestniczyli wiceprezydent dr Jarosław Flakowski oraz Bartłomiej Grzelak, pełnomocnik prezydenta miasta ds. Smart City, co pokazuje, że magistrat wiąże z projektem konkretne oczekiwania. Dane mogą przydać się przy dynamicznym sterowaniu ruchem, wyznaczaniu stref ograniczających przejazd samochodów albo przy decyzjach związanych z bezpieczeństwem i organizacją ruchu.

W tle pozostaje jeszcze jeden praktyczny efekt: mapowanie mikro-różnic w powietrzu może pomóc szybciej zauważyć, gdzie problem narasta po południu, gdzie zalega przy ruchliwych trasach, a gdzie sytuacja poprawia się po wprowadzeniu zmian w ruchu.

Studenci z dwóch miast już pracują nad analizą

W projekt mocno włączają się również studenci z Uniwersytetu Zielonogórskiego i uczelni w Cottbus. Już teraz przygotowują prezentacje, a w kolejnych etapach mają zająć się zaawansowaną analizą danych i oceną materiału badawczego.

To właśnie ten element nadaje przedsięwzięciu szerszy wymiar niż sama technologia. Połączenie nauki, transportu miejskiego i współpracy transgranicznej może dać nie tylko zestaw czujników, ale też narzędzie, z którego skorzystają obie strony granicy. A dla miasta to cenna rzecz: lepiej widzieć problem niż działać po omacku.

na podstawie: Urząd Miasta.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.