Nowa szefowa poradni przyszpitalnych chce przełamać barierę internetu dla seniorów

Nowa szefowa poradni przyszpitalnych chce przełamać barierę internetu dla seniorów

FOT. Szpital Uniwersytecki im. Karola Marcinkowskiego w Zielonej Górze

W gabinetach poradni przyszpitalnych ruch nie słabnie, a nowa szefowa już wskazuje miejsce, w którym system najczęściej się zacina. Wioletta Czarnuszewicz, która niedawno objęła funkcję po Ewie Małeckiej, stawia na prostszy kontakt z pacjentem i sprawniejsze prowadzenie leczenia po pobycie na oddziale. Największy nacisk kładzie na osoby starsze, dla których internetowa rejestracja nadal bywa kłopotem. Skala pracy nie jest mała – w 17 poradniach codziennie przewija się nawet 300 pacjentów.

  • Od historii do pielęgniarstwa prowadziła ją wyraźna zmiana zawodowa
  • W 17 poradniach najwięcej zależy teraz od prostego dostępu i szybszej ścieżki leczenia

Od historii do pielęgniarstwa prowadziła ją wyraźna zmiana zawodowa

W 2005 roku ukończyła historię na Uniwersytecie Zielonogórskim, ale po narodzinach dziecka wybrała zupełnie inną drogę zawodową. Najpierw zdobyła licencjat z pielęgniarstwa, potem obroniła magisterium w Wyższej Szkole Medycznej w Legnicy . Do tego doszły jeszcze studia podyplomowe z prawa i organizacji w ochronie zdrowia na Uniwersytecie Zielonogórskim.

Ze szpitalem jest związana od 2017 roku. Przez cały ten czas pracowała w poradniach przyszpitalnych jako pielęgniarka chirurgiczna i urologiczna, więc zna ich codzienność od podszewki. To ważne, bo nowe obowiązki przejęła nie z zewnątrz, lecz z miejsca, w którym wcześniej sama obsługiwała pacjentów.

W 17 poradniach najwięcej zależy teraz od prostego dostępu i szybszej ścieżki leczenia

Czarnuszewicz zwraca uwagę przede wszystkim na rejestrację przez internet. Jej zdaniem młodsi pacjenci radzą sobie z tym bez większych problemów, ale starsi potrzebują tu więcej wsparcia i prostszych rozwiązań.

„Młodzi sobie z tym radzą, starsi już nie” – mówi Wioletta Czarnuszewicz.

To nie jest drobna uwaga, bo przy tak dużym obciążeniu poradni każda sprawniejsza forma zapisów może odciążyć zarówno pacjentów, jak i personel.

„Jest tu co robić, bo dziennie mamy tu nawet 300 osób” – dodaje.

Drugim kierunkiem ma być lepsza ciągłość leczenia po wypisie ze szpitala. Chodzi o to, by pacjent po zakończeniu hospitalizacji możliwie szybko trafiał pod opiekę poradni, bez niepotrzebnych przerw między oddziałem a dalszą konsultacją. Dla wielu osób to właśnie ten etap decyduje o tym, czy leczenie będzie prowadzone płynnie i bez zbędnego czekania.

na podstawie: Szpital Uniwersytecki im. Karola Marcinkowskiego w Zielonej Górze.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Szpital Uniwersytecki im. Karola Marcinkowskiego w Zielonej Górze). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.