Tłumy i barwy na deptaku - jak wyglądał 15. Lubuski Orszak Trzech Króli

2 min czytania
Tłumy i barwy na deptaku - jak wyglądał 15. Lubuski Orszak Trzech Króli

Podczas pochodu na zielonogórskim deptaku panowała radość, kolorowe korony i świąteczne śpiewy. Mieszkańcy i turyści wzięli udział w barwnym orszaku, który po raz piętnasty zintegrował różne pokolenia. Atmosfera przypominała uliczny koncert kolęd z domieszką karnawałowej ekspresji.

  • Barwny pochód - Orszak Trzech Króli jak scena uliczna
  • Zielona Góra ożyła świątecznym ruchem i zdjęciami z pochodu

Barwny pochód - Orszak Trzech Króli jak scena uliczna

Na deptaku rozciągnął się korowód rodzin, grup parafialnych i osób przebranych za postaci biblijne. Organizatorzy podkreślali, że wydarzenie ma charakter otwarty i integracyjny - dlatego pośród koron i strojów najłatwiej było dostrzec dzieci trzymające transparenty i starszych uczestników śpiewających razem kolędy. Muzyka, krótkie inscenizacje i żartobliwe komentarze prowadzących nadawały marszowi tempem zbliżonym do ulicznego przedstawienia.

Zielona Góra ożyła świątecznym ruchem i zdjęciami z pochodu

Coraz więcej osób traktuje orszak jako punkt zimowego spaceru - przyciąga kolorami i możliwością wspólnego świętowania na świeżym powietrzu. Wydarzenie zgromadziło setki uczestników, którzy zatrzymywali się, by robić zdjęcia i rozmawiać z innymi widzami. Fotografie z wydarzenia wykonał Władysław Czulak, dokumentując najbarwniejsze momenty pochodu.

Dla mieszkańców to też praktyczna okazja: takie wydarzenia oznaczają większy ruch w centrum, wydłużone godziny otwarcia kilku punktów gastronomicznych i więcej piechurów przemieszczających się deptakiem. Warto zaplanować przyjazd z wyprzedzeniem - znaleźć miejsce do pozostawienia samochodu poza ścisłym centrum i zabrać ciepłe ubrania, bo wspólne śpiewanie trwało dłużej niż krótkie przejście korowodu.

Perspektywa, jaką dawał orszak, to nie tylko obraz świątecznej tradycji, ale i impuls do spotkań sąsiedzkich - ludzie rozmawiali o planach na nowy rok, dyskutowali przy gorącej herbacie i wymieniali się życzeniami. Dla wielu uczestników to była też szansa, by połączyć tradycję z prostą, miejską radością.

na podstawie: UM w Zielonej Górze.

Autor: krystian