Deptak wrócił do 1945 roku. Pionierzy opowiedzieli, jak budowano polską Zieloną Górę od zera

Deptak wrócił do 1945 roku. Pionierzy opowiedzieli, jak budowano polską Zieloną Górę od zera

Wiosna 1945 roku – puste ulice, zrujnowane domy, chaos administracyjny i pierwsza polska komórka władzy. Tę rzeczywistość przywołali na zielonogórskim deptaku uczestnicy 81. rocznicy Powrotu do Macierzy. Wśród nich córka pioniera, która pamięta, że polskość miasta zaczęła się od jednego człowieka.


  • “Wszystko trzeba było zaczynać od początku”
  • Polskość zaczęła się od jednego człowieka
  • Kwiaty pod tablicą i “Pociąg ze Lwowa”

“Wszystko trzeba było zaczynać od początku”

Scena na deptaku stała się tego dnia kapsułą czasu. Prezydent Marcin Pabierowski otwierając uroczystość, nie skupiał się na suchych datach. Zamiast tego poprosił zebranych o wyobrażenie sobie miasta sprzed ośmiu dekad – zrujnowanego, wymagającego niemal wszystkiego od podstaw. Szkoły, szpitale, instytucje. Gospodarka do ożywienia. Ludzie z walizkami zamiast dachu nad głową.

„Wyobraźmy sobie Zieloną Górę wiosną 1945r. Wszystko trzeba było zaczynać od początku. … Nasi pionierzy ożywiali gospodarkę, uruchamiali pierwsze szkoły, szpitale i instytucje…”

W tłumie stali potomkowie tych, którzy ów początek przeżyli na własnej skórze.

Polskość zaczęła się od jednego człowieka

Wanda Skorulska, prezes Stowarzyszenia Pionierów Zielonej Góry, przemawiała z autentycznością, jaką daje osobista pamięć. Opisywała realia, o których nie przeczyta się w podręcznikach: administrację budowaną w chaosie, strukturę społeczną łataną przez osadników z Wielkopolski, obecność radzieckiego wojska i niemieckich mieszkańców, którzy wciąż stanowili większość.

Wskazała na Tomasza Sobkowiaka – pierwszego polskiego urzędnika, który w tej mozaice narodowości i interesów stworzył komórkę polskości.

„Pan Tomasz Sobkowiak to był z krwi i kości Polak i on w Zielonej Górze, jako pierwszy, tworzył te komórkę polskości”

Kwiaty pod tablicą i “Pociąg ze Lwowa”

Zwieńczeniem uroczystości było złożenie kwiatów pod tablicą upamiętniającą Sobkowiaka. W delegacji obok prezydenta i wiceprzewodniczącej rady miasta Joanny Malon stanęli właśnie pionierzy oraz młodzież szkolna – symboliczne połączenie pokoleń.

Finał należał jednak do artystów. Uczniowie VII LO Mistrzostwa Sportowego zaprezentowali spektakl słowno-muzyczny „Pociąg ze Lwowa”. Przywołali losy przedwojennych lwowian, którzy z przysłowiową jedną walizką zasiedlali powojenną Zieloną Górę. Scenki z życia codziennego tamtych ludzi – ich nadzieje, straty, determinację – zamknęły obchody w tonie osobistym, bliskim każdemu, kto kiedykolwiek zaczynał od nowa.

na podstawie: Urząd Miasta.