Przy Batorego 53 powstaje liceum. Zabytkowa willa przechodzi remont

Przy Batorego 53 powstaje liceum. Zabytkowa willa przechodzi remont

Za fasadą dawnego przedszkola przy Batorego 53 w Zielonej Górze trwa zmiana, którą widać dopiero po chwili. Historyczny budynek jest przebudowywany tak, by od nowego roku szkolnego mogło działać tam Liceum Ogólnokształcące Salomon. To jeden z tych miejskich adresów, gdzie przeszłość nie zostaje zamknięta na kłódkę, tylko dostaje nową funkcję.

  • Willa z przeszłością ma wrócić do codziennego życia
  • Szkoła szukała nowej przestrzeni i znalazła ją w centrum miasta
  • Zabytek i edukacja w jednym adresie

Willa z przeszłością ma wrócić do codziennego życia

W obiekcie, który jeszcze niedawno służył najmłodszym zielonogórzanom jako siedziba Miejskiego Przedszkola nr 19, prace remontowe weszły w zaawansowany etap. Inwestorzy nie ograniczają się do odświeżenia wnętrz. Budynek musi zostać przygotowany także formalnie, bo zmiana sposobu użytkowania wymagała uzyskania odpowiedniego pozwolenia na budowę.

Cały proces odbywa się przy współpracy z konserwatorem zabytków. To istotne nie tylko dla samej inwestycji, ale też dla miasta, które zyskuje kolejny przykład na to, że zabytkowa zabudowa może nadal pracować dla mieszkańców, zamiast stać się pustą dekoracją.

Szkoła szukała nowej przestrzeni i znalazła ją w centrum miasta

Na miejscu inwestycję oglądał wiceprezydent Marek Kamiński, który przyjechał na zaproszenie Piotra Milczarka, prezesa Fundacji Rozwoju Edukacji Salomon. Jak wyjaśnił Milczarek, liceum ma formalną siedzibę przy ul. Śmigłego-Rydza 1, ale zajęcia prowadzi obecnie w budynku ZHP przy ul. Westerplatte 27. Ta przestrzeń okazała się jednak zbyt ciasna, by od września pomieścić całą szkołę.

„Pilnie potrzebowaliśmy miejsca dla naszej szkoły” – podkreślił Piotr Milczarek.

Według planów w nowym miejscu naukę rozpocznie około sześćdziesięcioro uczennic i uczniów. To niewielka, ale ważna liczba, bo za nią stoją konkretne potrzeby: sale, zaplecze, stabilny rytm pracy i warunki, które pozwolą szkole działać bez prowizorki.

Zabytek i edukacja w jednym adresie

Takie połączenie nie zdarza się często. Z jednej strony jest historyczna willa, której trzeba pilnować z dużą ostrożnością. Z drugiej – szkoła, która potrzebuje miejsca, by normalnie funkcjonować i rozwijać się bez ścisku. W Zielonej Górze te dwa światy zaczynają się zazębiać.

Jeśli harmonogram prac zostanie dotrzymany, od września uczennice i uczniowie wejdą do wnętrz, które mają łączyć szkolną codzienność z charakterem starego budynku. Dla miasta to szansa na to, by kolejny zabytek nie tylko przetrwał, ale też naprawdę żył.

na podstawie: Urząd Miasta.