Zielona Góra szuka sposobu na miasto, które nie pęka pod kryzysem

Zielona Góra szuka sposobu na miasto, które nie pęka pod kryzysem

FOT. UM w Zielonej Górze

W Zielonej Górze samorządowcy, rząd i parlamentarzyści zasiedli do rozmowy, która dotyczyła czegoś więcej niż kolejnej konferencji. W centrum były pieniądze, bezpieczeństwo i pytanie, jak zatrzymać ludzi w regionie, który coraz mocniej walczy o swoją przyszłość. Hasło o „odpornym mieście” nie brzmiało tam jak slogan, lecz jak plan na czas niepewności.

  • Przy jednym stole samorządy i rząd szukały wspólnego języka
  • Gdy rozmowa zeszła na finanse, demografię i bezpieczeństwo
  • Okrągły Stół szukał sposobu, by młodzi zostawali w regionie

Przy jednym stole samorządy i rząd szukały wspólnego języka

Poniedziałkowe spotkanie pod hasłem „Odporne miasta – samorząd wobec kryzysów i zagrożeń” ściągnęło do Zielonej Góry przedstawicieli gmin z całego województwa lubuskiego, ludzi z rządu oraz parlamentarzystów. Organizacją zajęły się Ruch Samorządowy „TAK! Dla Polski!” i urząd miasta.

Wśród zaproszonych pojawił się prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, a także posłanka Elżbieta Anna Polak, wojewoda lubuski Marek Cebula i senator Mirosław Różański. Sam skład uczestników pokazywał, że rozmowa miała wyjść poza granice jednego miasta i dotknąć problemów, które odczuwają dziś samorządy w całym kraju.

Gdy rozmowa zeszła na finanse, demografię i bezpieczeństwo

Najmocniej wybrzmiały trzy pola, na których miasta i gminy mierzą się dziś z presją: niestabilne finanse, zmiany demograficzne oraz bezpieczeństwo, w tym obrona cywilna. W tle była bardzo konkretna stawka – jeśli samorząd traci pieniądze, ludzi i gotowość na kryzys, szybko przestaje być miejscem przewidywalnym dla mieszkańców.

Marcin Pabierowski mocno akcentował potrzebę współpracy między różnymi szczeblami administracji. W jego wystąpieniu wracała myśl, że odpowiedź na współczesne zagrożenia nie może powstawać w pojedynkę.

„Bezpieczeństwo, stabilność i rozwój to ważne sprawy dla każdego z nas” – mówił prezydent Zielonej Góry.

Zwracał też uwagę na to, że przyszłość miast zaczyna się od ludzi. Jeśli młodzi mają wiązać z nimi swoje plany, muszą widzieć nie tylko ofertę pracy, ale też sprawny system ochrony zdrowia i poczucie, że miasto potrafi dać im perspektywę na lata.

Okrągły Stół szukał sposobu, by młodzi zostawali w regionie

Istotnym elementem konferencji był Okrągły Stół Miast i Gmin Zachodniej Polski. To właśnie tam rozmowa zeszła na bardzo praktyczne pytania: jak zatrzymać mieszkańców w regionie, jak wzmacniać lokalny rynek pracy i co zrobić, by ochrona zdrowia nie stawała się słabym punktem całego układu.

Pabierowski mówił, że samorządy muszą razem zastanowić się, co naprawdę decyduje o tym, że ludzie zostają w swoich miastach.

„Musimy zastanowić się wspólnie, co zatrzymuje ludzi w naszych miastach” – podkreślił.

Do dyskusji włączyli się także radni Zielonej Góry oraz zastępca prezydenta miasta Marek Kamiński. Panele moderowali Agnieszka Opalińska ze Zrzeszenia Gmin Województwa Lubuskiego i radny Robert Kornalewicz. Całość miała wyraźnie roboczy charakter – mniej w niej było deklaracji, więcej szukania odpowiedzi na pytania, które w samorządach wracają każdego dnia.

Na końcu spotkania prezydent Zielonej Góry dziękował uczestnikom za konkretne rozmowy i wymianę doświadczeń. Wnioski z debaty są proste: odporne miasto nie bierze się z jednego pomysłu ani jednego budżetu. Powstaje tam, gdzie samorząd, administracja rządowa i eksperci potrafią działać razem, zanim kryzys naprawdę zacznie dyktować warunki.

na podstawie: UM w Zielonej Górze.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM w Zielonej Górze). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.