W Kargowej filmowy jubileusz trwał dwa dni. Publiczność dopisała do finału

W Kargowej filmowy jubileusz trwał dwa dni. Publiczność dopisała do finału

FOT. UM Kargowa

W Kargowej przez dwa dni trudno było przejść obojętnie obok sztuki. Festiwalowe spotkania, kino pod chmurką i muzyczne akcenty stworzyły rytm, który przyciągał zarówno mieszkańców, jak i gości z regionu. Jubileuszowa, 15. edycja Kozzi Film Festiwalu miała w sobie i święto, i czułość dla filmowej pamięci. Wszystko zaczęło się od rzeczy, które nie tylko ogląda się na scenie, ale też zapamiętuje na długo.

  • Plakat, młode kino i muzyczny start jubileuszu
  • Wspomnienie o Macieju Kozłowskim wybrzmiało najmocniej
  • Dworzec, scena i kino pod gołym niebem

Plakat, młode kino i muzyczny start jubileuszu

Pierwszy dzień festiwalu otworzyła jubileuszowa wystawa plakatu, a zaraz po niej pokaz filmu „Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej” w ramach cyklu „Kozzi Młodym”. Ten wybór dobrze pokazał kierunek całego wydarzenia – obok wspomnień o dorobku festiwalu pojawiła się przestrzeń dla młodszej publiczności i świeżego spojrzenia na kino.

Oficjalnej inauguracji towarzyszył koncert studentów Uniwersytetu Zielonogórskiego pod hasłem „Filmowy Świat Musicali”. Publiczność przyjęła ten występ bardzo ciepło, a festiwalowy wieczór nabrał lekkości, której w kulturalnych wydarzeniach często się szuka, ale nie zawsze udaje się ją uzyskać.

Wspomnienie o Macieju Kozłowskim wybrzmiało najmocniej

Wśród punktów programu szczególnie mocno wybrzmiało spotkanie „Kozzi – tak zapamiętany”. O Macieju Kozłowskim opowiadały jego mama, Lucyna Kozłowska, oraz siostra, Hanna Izydorczyk. To był moment bardziej osobisty niż oficjalny, bo zamiast festiwalowej oprawy na pierwszy plan wysunęła się pamięć o człowieku, którego nazwisko od lat patronuje temu wydarzeniu.

Wieczorem uczestnicy przenieśli się na kargowski rynek, gdzie odbył się seans plenerowy filmu „Król dopalaczy”. Taka forma kina zawsze ma swój ciężar i swój urok – ludzie siedzą razem, ale każdy przeżywa obraz trochę po swojemu. Właśnie w tym tkwi siła festiwali organizowanych w przestrzeni miasta: ekran jest jeden, a odbiorów tyle, ilu widzów.

Dworzec, scena i kino pod gołym niebem

Drugi dzień festiwalu przyniósł kolejne mocne akcenty. W budynku dawnego dworca PKP wystąpił Lech Dyblik z jubileuszowym koncertem „Piętnaście lat minęło”. Sala wypełniła się publicznością, a sam występ dołożył do jubileuszu wyraźny, sceniczny puls. W takim miejscu muzyka i wspomnienie spotykają się wyjątkowo naturalnie.

Dużym zainteresowaniem cieszyły się także spektakl Anny Seniuk i spotkanie autorskie po nim. Bezpośrednia rozmowa z artystką była dla uczestników okazją, by wyjść poza samą rolę widza i wejść w żywszy kontakt z teatrem oraz filmem. Finał przyniosło kino plenerowe i pokaz „Vinci 2” w reżyserii Juliusza Machulskiego, który zamknął kargowską część festiwalu przy dużej frekwencji.

Organizatorzy przypomnieli też, że Kozzi Film Festiwal nie kończy się na Kargowej. Osoby, które nie zdążyły wziąć udziału w tutejszych wydarzeniach, mogą jeszcze śledzić kolejne punkty programu w Zielonej Górze, gdzie festiwal potrwa do 30 czerwca 2026 roku.

na podstawie: UM Kargowa.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Kargowa). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.