Z Łucka do szkolnego indeksu – uczeń III LO z Zielonej Góry w czołówce Polski

FOT. UM w Zielonej Górze
Jeszcze niedawno musiał dopiero oswoić polszczyznę, a dziś sięga po wynik w jednej z najtrudniejszych olimpiad w kraju. Maksym Abramiuk z zielonogórskiej III LO wraca z finału z 14. miejscem w Polsce i najlepszym rezultatem w województwie lubuskim. Jego droga do tego momentu zaczęła się nie w szkolnej sali, lecz w czasie ucieczki przed wojną i szybkiej zmiany całego życia. W tej historii widać i ciężar wojny, i siłę szkolnej konsekwencji.
- W finale, gdzie liczył się każdy punkt, wypadł najlepiej w regionie
- Z wojny i przeprowadzki wyrósł nowy kierunek
- Zielona Góra stała się dla niego miejscem, które zna niemal na pamięć
W finale, gdzie liczył się każdy punkt, wypadł najlepiej w regionie
W Olimpiadzie Wiedzy o Polsce i Świecie Współczesnym nie ma miejsca na przypadek. Jak przypomina III LO, to jedna z najstarszych i najbardziej wymagających olimpiad przedmiotowych w kraju, organizowana przez Uniwersytet Warszawski od 1991 roku, choć jej początki sięgają 1959 roku. W tym roku do zawodów okręgowych przystąpiło 1300 uczniów z całej Polski, a do etapu krajowego dostała się ponad setka. Tytuł laureata przypadł tylko 30 z nich.
Maksym Abramiuk znalazł się w tym gronie i osiągnął wynik, który w Lubuskiem nie miał sobie równych. 14. miejsce w Polsce oznacza nie tylko prestiż, ale też bardzo konkretną przewagę przy rekrutacji na wiele kierunków społeczno-humanistycznych i ekonomicznych. Dla ucznia to ważny krok jeszcze przed maturą, bo taki sukces otwiera drzwi do studiów bez czekania na ostatni egzamin.
Z wojny i przeprowadzki wyrósł nowy kierunek
Maksym jest Ukraińcem. Przed rosyjską agresją mieszkał z rodziną w Łucku nad Styrem, a do Polski wyjechał z matką najpierw do Gliwic , a potem do Zielonej Góry. Zanim wszedł do szkolnej codzienności w III LO, musiał błyskawicznie nauczyć się języka, który wcześniej znał tylko z rozmów prowadzonych po angielsku.
„Szkoda, bo okazało się, że język polski wcale nie jest taki trudny, jak mi się wydawało”.
W jego opowieści najciekawsza jest jednak zmiana zainteresowań. W Łucku bliżej mu było do biologii i marzeń o medycynie, ale wojna przewróciła ten plan. Zamiast laboratoriów pojawiły się książki o najnowszej historii i polityce.
„Rosyjska inwazja spowodowała, że zacząłem interesować się najnowszą historią i polityką” – mówi Maksym.
W III LO ten nowy kierunek szybko zauważył Jacek Budziński, nauczyciel historii i WOS. To on zaproponował udział w olimpiadzie, a przygotowania ruszyły już w trzeciej klasie. Z rozmów o bieżących wydarzeniach i przepisach prawa międzynarodowego wyrósł start w konkursie, który wymaga nie tylko wiedzy, ale i odporności na presję.
Zielona Góra stała się dla niego miejscem, które zna niemal na pamięć
Poza nauką Maksym znalazł jeszcze czas na karate, które trenuje od dwóch lat. Ale równie mocno widać u niego przywiązanie do miasta, w którym zaczynał od zera. O Zielonej Górze mówi bez patosu, za to bardzo konkretnie.
„To miasto ma swój niepowtarzalny urok” – uważa. „Znam je niemal na pamięć”.
Myśli też o przyszłości. Przez chwilę brał pod uwagę dziennikarstwo i ma już na koncie kilka publikacji w „Młodym Lubuszaninie”. Dziś bliżej mu jednak do prawa i zawodu prawnika. Na liście jego planów są trzy uczelnie: Uniwersytet Warszawski, UAM w Poznaniu i Uniwersytet Zielonogórski. Decyzji jeszcze nie podjął, bo najpierw czeka go matura z języka polskiego, angielskiego, ukraińskiego, historii i matematyki.
na podstawie: Zielona Góra Urząd Miasta.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM w Zielonej Górze). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Majowy wieczór w parku miejskim połączy koncert i kino pod gołym niebem

Gwiazdy teatru i jazzu wypełnią Zieloną Górę podczas artystycznych spotkań

Z Łucka do szkolnego indeksu – uczeń III LO z Zielonej Góry w czołówce Polski

Zielonogórska drogówka ruszyła na ulice, sezon motocyklowy zaczyna się groźnie

Kargowa otwiera sezon rowerowy z trasami dla rodzin i walczących o kilometry

Kargowa szykuje sprzątanie świata z finałem przy ognisku

Bezpieczne gospodarstwo może przynieść nagrody i ocenę ekspertów

Barcikowice i Zatonie połączy nowa kładka nad Śląską Ochlą

Hala CRS zamieni się w laboratorium przyszłości Zielonej Góry

BMW stanęło na środku Ptasiej. Policjanci ruszyli z pomocą

Babimost szuka kandydatów do nagrody za kulturę i sport

Muzyka uspokaja i uczy, a mit o braku słuchu wciąż blokuje wielu ludzi

Skrzynia z Ochli odsłoniła historię dawnych mieszkańców Zielonej Góry

