Gwiazdy teatru i jazzu wypełnią Zieloną Górę podczas artystycznych spotkań

Gwiazdy teatru i jazzu wypełnią Zieloną Górę podczas artystycznych spotkań

FOT. Zielona Góra Urząd Miasta

W Zielonej Górze już czuć napięcie przed serią wieczorów, w których obok siebie staną wielkie nazwiska sceny i kameralne koncerty. 5. Zielonogórskie Spotkania Artystyczne im. Piotra Machalicy składają się na program gęsty od emocji – od teatru z mocnymi rolami po muzykę, która żyje tekstem, głosem i pamięcią. Wśród zapowiedzianych wydarzeń są zarówno spektakle z udziałem Krystyny Jandy, Jana Englerta i Daniela Olbrychskiego, jak i występy Mai Kleszcz, Doroty Miśkiewicz oraz Grażyny Auguścik.

  • Na afiszach najpierw widać rozliczenia i powroty
  • Muzyka przechodzi od folku do jazzu bez utraty oddechu
  • Pamięć o Magdzie Umer domyka program z wyczuciem

Na afiszach najpierw widać rozliczenia i powroty

W pierwszej części programu najmocniej wybija się teatr oparty na starciu pamięci, dawnych wyborów i tego, co zostało między ludźmi po latach. „Żar” w obsadzie z Janem Englertem, Anną Seniuk i Danielem Olbrychskim wyrasta z prozy Sándora Máraiego i opowieści o dwóch przyjaciołach, którzy po czterech dekadach wracają do wspólnej przeszłości. To historia, w której dawny układ sił zaczyna się kruszyć, a na pierwszy plan wychodzą zdrada, lojalność i rachunek wystawiany po czasie.

Spektakl zaplanowano na:

  1. 21 kwietnia, godz. 17.00 i 20.00 – Lubuski Teatr
  2. Bilety – 130 zł

Nieco wcześniej publiczność zobaczy Krystynę Jandę w monodramie „Biała bluzka”. To przedstawienie, które ma już własną sceniczną historię i od lat wraca do widzów jako jeden z najmocniejszych tekstów opartych na piosenkach i prozie Agnieszki Osieckiej. Bohaterka wraca myślami do realiów stanu wojennego i PRL, do miłości, która nie mogła się spełnić, i do potrzeby buntu, nawet jeśli ten bunt dziś brzmi inaczej niż przed laty.

– Nie mam już tego jasnego, wysokiego, młodego głosu protestu. Dzisiaj „Biała bluzka” brzmi inaczej przez to, że czas zmienił wiele, a właściwie wszystko – mówi Krystyna Janda.

W tym właśnie tkwi siła tego tytułu – nie w nostalgii samej dla siebie, ale w tym, że pokazuje, jak osobiste wspomnienie spotyka się z historią całego pokolenia. „Biała bluzka” zostanie pokazana:

  1. 20 kwietnia, godz. 19.00 – Lubuski Teatr
  2. Bilety – 110 zł

Muzyka przechodzi od folku do jazzu bez utraty oddechu

Festiwal nie opiera się jednak wyłącznie na scenicznych legendach teatru. Dużą część programu budują koncerty, w których ważniejsze od efektu jest brzmienie i osobowość. Dobrym przykładem jest Maja Kleszcz z Kwartetem Prowincjonalnym. Artystka, kojarzona wcześniej z Kapelą ze Wsi Warszawa , później także z własnym projektem IncarNations, idzie w stronę repertuaru, który nie zamyka jej w jednym gatunku. Sięga po retro, folk, blues, balladę, piosenkę poetycką i pop, a na zielonogórskim koncercie pojawią się utwory z albumu „Dudzie-Graczowi”.

– To moje różne światy – przekonuje Maja Kleszcz.

U jej boku zagra Kwartet Prowincjonalny w składzie z gitarą barokową, vihuelą, skrzypcami, cymbałami i instrumentami dawnymi, więc będzie to wieczór bardziej barwny niż typowy recital.

  1. 22 kwietnia, godz. 20.00 – Piekarnia Cichej Kobiety
  2. Bilety – 50 zł

Równie ciekawie zapowiada się spotkanie Doroty Miśkiewicz i Marka Napiórkowskiego. To duet zbudowany na precyzji, ale też na wzajemnym słuchaniu się bez nadmiaru ozdobników. Miśkiewicz jest jedną z najbardziej cenionych wokalistek polskiego jazzu, Napiórkowski od lat należy do najważniejszych gitarzystów tej sceny. Razem sięgają po standardy jazzowe oraz po utwory z piosenką literacką, w tym teksty Wojciecha Młynarskiego, Agnieszki Osieckiej i Magdy Czubaszek.

Ich koncert ma kameralny charakter i właśnie dlatego może mocno wybrzmieć w miejskim kalendarzu. To nie będzie wieczór hałaśliwy, tylko taki, po którym zostaje w pamięci wyraźny ślad.

  1. 19 kwietnia, godz. 18.00 – Piekarnia Cichej Kobiety
  2. Bilety – 80 zł

Jeszcze inny ton przyniesie Grażyna Auguścik Chicago Quintet. Wokalistka od lat mieszka w Stanach Zjednoczonych, ale regularnie wraca do Polski i wciąż pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich postaci światowego jazzu. Jej głos słychać na wielu płytach, a krytycy po obu stronach oceanu od dawna podkreślają jego barwę i swobodę.

– Muzyka jazzowa ma bujać, czyli swingować. To muzyka wolności i wyobraźni – mówi Grażyna Auguścik.

Koncert „On the Way” ma opowiadać o drodze pomiędzy Europą i Ameryką, o różnych tradycjach i estetykach, które spotykają się bez napięcia, a raczej w ruchu. Towarzyszyć jej będą Rob Clearfield, John Kregor, Matt Ulery i Jon Deitemyer.

  1. 24 kwietnia, godz. 20.00 – Piekarnia Cichej Kobiety
  2. Bilety – 80 zł

Pamięć o Magdzie Umer domyka program z wyczuciem

W festiwalowym harmonogramie ważne miejsce zajmuje też koncert poświęcony Magdzie Umer. To gest pamięci wobec artystki, która odeszła w ubiegłym roku w wieku 76 lat, ale zostawiła po sobie ogromny repertuar oparty na tekstach Agnieszki Osieckiej, Jeremiego Przybory i Wojciecha Młynarskiego. Lubuscy artyści przygotowali występ „Jeszcze poczekajmy” pod kierunkiem artystycznym Nataszy Smirnowej i Wojciecha Pruszyńskiego.

W takim programie najciekawsze jest to, że festiwal nie próbuje grać jednym tonem. Obok wielkich nazwisk teatralnych pojawiają się koncerty kameralne, obok piosenki literackiej – jazz, a obok wspomnień o dawnych czasach – współczesna energia sceny. Właśnie dlatego blisko 20 wydarzeń wpisanych w tegoroczne Zielonogórskie Spotkania Artystyczne im. Piotra Machalicy tworzy nie tylko listę nazwisk, lecz także kilka wieczorów, które mogą naprawdę poruszyć publiczność.

  1. 18 kwietnia, godz. 20.00 – Piekarnia Cichej Kobiety
  2. Bilety – 40 zł

W mieście zostaje więc cały festiwalowy szlak – od teatralnych rozrachunków po koncerty, w których najważniejsze są głos, tekst i bliskość sceny.

na podstawie: Urząd Miasta.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Zielona Góra Urząd Miasta). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.