Tłumy schodzą do piwnic. Zielona Góra świętuje rekordowy festiwal wina

Tłumy schodzą do piwnic. Zielona Góra świętuje rekordowy festiwal wina

FOT. UM w Zielonej Górze

Pod zielonogórskim deptakiem i w historycznych piwnicach ruch trwa od rana do wieczora. W tegorocznym festiwalu bierze udział rekordowe 31 piwnic, a do miasta zjechały już tysiące gości z Polski i Europy. Obok degustacji jest tu także lekcja historii – od pierwszych musujących win po odnowione wnętrza, które znów służą spotkaniom. Ten weekend pokazuje Zieloną Górę w jej najbardziej rozpoznawalnym wydaniu, bez pośpiechu i bez muzealnego kurzu.

  • Rekord 31 piwnic i kilka tysięcy gości pod historycznym centrum
  • Makłowicz przy ratuszu i 200 lat wina musującego
  • Sobota z Enejem i niedziela otwartych piwnic

Rekord 31 piwnic i kilka tysięcy gości pod historycznym centrum

Na mapie VI Lubuskiego Festiwalu Otwartych Piwnic i Winnic znalazło się aż 31 piwnic. To najwięcej w historii wydarzenia, a zarazem sygnał, że winiarska odsłona miasta urosła do skali, której trudno już nie zauważyć. Do tego dochodzi rekordowa liczba lubuskich winnic biorących udział w imprezie. W centrum i pod ziemią widać więc nie tylko turystyczny ruch, ale też wyraźny powrót do tradycji, która od lat buduje rozpoznawalność Zielonej Góry.

– Nie byłoby tej imprezy, gdy nie znalazło się kilka zwariowanych kobiet, kilku zwariowanych facetów, którzy uznali, że powinno się odbudowywać tradycje winiarskie – mówił marszałek województwa lubuskiego Sebastian Ciemnoczołowski.

Po raz pierwszy festiwal firmują wspólnie marszałek województwa lubuskiego i prezydent Zielonej Góry. To ważny sygnał, bo pokazuje, że wino nie jest tu tylko dodatkiem do majówki, ale częścią miejskiej tożsamości i jednej z mocniejszych marek regionu.

– Gdyby nasze wino nie było dobre, nie byłoby tutaj takich tłumów – podsumował Przemysław Karwowski, znawca winiarstwa i organizator konkursów winiarskich.

Makłowicz przy ratuszu i 200 lat wina musującego

Jednym z najmocniejszych punktów piątkowego programu była obecność Roberta Makłowicza. Krytyk kulinarny pojawił się na scenie przy ratuszu i mówił o lubuskim winie, a także o miejscu Zielonej Góry na winiarskiej mapie kraju. Jego wystąpienie dobrze wpisało się w tegoroczny kontekst, bo miasto przypomina w tym roku o 200-leciu zielonogórskiego wina musującego.

– Możecie być dumni z tego, co robicie – mówił Robert Makłowicz.

Makłowicz zwracał uwagę, że podobnych wydarzeń widział już wiele w Europie i na świecie, ale zielonogórska impreza wyróżnia się skalą i bliskością poszczególnych punktów. Jak podkreślał, do najdalej położonej piwnicy można dojść spacerem w kilkanaście minut. To drobiazg, który dla uczestników ma duże znaczenie – pozwala przechodzić między miejscami bez pośpiechu i bez odrywania się od miejskiego rytmu.

Wśród nowo otwartych miejsc szczególną uwagę zwraca piwnica przy ul. Moniuszki 16. To właśnie tam w 1826 roku powstała pierwsza poza Francją wytwórnia wina musującego. Dziś historyczne wnętrza mają już zupełnie inną funkcję – działa w nich klub snookerowy i kręgielnia Marcina Nitschke. Przeszłość nie zniknęła, tylko dostała nowy adres.

Prezydent Marcin Pabierowski podkreślał z kolei, że historyczne piwnice stają się miejscem spotkań, degustacji i wspólnego spędzania czasu. Wspomniał też o miejskiej Sali Szeptów przy ul. Sowińskiego, niedawno odnowionej i włączonej do tej samej opowieści o winiarskiej Zielonej Górze.

– To piękny, gorący, optymistyczny dzień – mówił prezydent Marcin Pabierowski.

Sobota z Enejem i niedziela otwartych piwnic

Festiwal potrwa do niedzieli, a program rozpisano tak, by można było łączyć spacery, degustacje i koncerty.

Sobota 2 maja – piwnice otwarte w godz. 12–22, część z nich do ostatniego gościa
– o godz. 19 na głównej scenie festiwalowej zagra Enej
– wstęp na koncert jest wolny

Niedziela 3 maja – piwnice czynne w godz. 12–20

Przez cały czas wstęp do piwnic i na większość wydarzeń towarzyszących pozostaje bezpłatny. Płatna jest jedynie degustacja wina w piwnicach. W ten sam weekend na Starym Rynku trwa także rozpoczęcie sezonu turystycznego w Lubuskiem, a swoje stoiska wystawiają producenci regionalni. Dzięki temu festiwal nie zamyka się w jednym wątku – łączy historię, smak i spacer po mieście w jedną, dobrze rozpoznawalną całość.

na podstawie: UM w Zielonej Górze.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM w Zielonej Górze). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.