Pies uwięziony w aucie w centrum Zielonej Góry - policja zareagowała w porę

Pies uwięziony w aucie w centrum Zielonej Góry - policja zareagowała w porę

FOT. KMP w Zielonej Górze

W centrum Zielonej Góry pies zamknięty w nagrzanym samochodzie zaczął słabnąć na oczach przechodnia. Policjanci najpierw uchylili szybę, ale gdy stan zwierzęcia się pogorszył, wybili ją i wyciągnęli psa z auta. Pomoc przyszła w ostatniej chwili, a właścicielka wróciła dopiero po ponad dwóch godzinach.

W miniony czwartek zaniepokojony przechodzień zauważył psa pozostawionego w zaparkowanym aucie na parkingu w centrum miasta. Zwierzę wyglądało na osłabione, więc mężczyzna natychmiast wezwał policję. Na miejsce przyjechali funkcjonariusze służby patrolowej z Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze - starszy posterunkowy Oskar Czestkowski i posterunkowa Patrycja Opach.

Policjanci ustalili, że pies mógł spędzić w samochodzie już dłuższy czas. Wskazywał na to między innymi bilet parkingowy, który pozwolił określić godzinę przyjazdu właścicielki. Mundurowi najpierw próbowali dostać się do środka bez uszkadzania pojazdu i uchylili szybę na kilka centymetrów. Chwilowa poprawa nie trwała jednak długo. Zwierzę zaczęło ciężko dyszeć, położyło się i wyraźnie traciło siły.

W tej sytuacji policjant zdecydował o wybiciu szyby. Po otwarciu auta funkcjonariusze od razu poczuli bardzo wysoką temperaturę wewnątrz pojazdu. Psa szybko wyciągnięto i przekazano pod opiekę policjantki, a następnie przedstawiciela schroniska. Badanie weterynaryjne wykazało, że zwierzę miało zbyt wysoką temperaturę ciała, która stanowiła poważne zagrożenie dla życia, dlatego pozostało w schronisku na obserwacji.

64-letnia właścicielka wróciła do samochodu dopiero po ponad dwóch godzinach. W tej sprawie zielonogórscy policjanci prowadzą postępowanie, a kobieta ma odpowiedzieć za znęcanie się nad zwierzęciem. W takich przypadkach w grę wchodzą przepisy Kodeksu karnego, a o wymierzoną karę decyduje dalszy bieg sprawy.

Ta interwencja pokazuje, jak szybko zwykły parking może zamienić się w miejsce realnego zagrożenia dla życia zwierzęcia. Jedna lekkomyślna decyzja i kilka minut zwłoki wystarczyłyby, by finał tej historii był znacznie gorszy.

na podstawie: KMP w Zielonej Górze.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KMP w Zielonej Górze). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.