„Złotko” potrafi zranić. W Zielonej Górze pada apel o szacunek

FOT. Urząd Miasta
Czasem jedno pozornie czułe słowo wystarczy, by zamiast życzliwości zostawić po sobie ukłucie. W Zielonej Górze ten temat wybrzmiewa szczególnie wyraźnie, bo chodzi nie o grzeczność dla samej grzeczności, lecz o godność ludzi starszych. Mirosław S. Zmyślony, od lat związany z miastem emerytowany wykładowca i senior tuż przed 80. urodzinami, mówi wprost, że szacunek zaczyna się od języka. A ten, jak podkreśla, bywa pierwszym testem prawdziwej uważności.
- Senior z Zielonej Góry ocenia miejskie wsparcie bardzo wysoko
- Słowa, które mają nieść pomoc, czasem odbierają godność
- Gotowy przewodnik, który można przenieść do przychodni i urzędów
Senior z Zielonej Góry ocenia miejskie wsparcie bardzo wysoko
Mirosław S. Zmyślony przyjechał do Zielonej Góry blisko 60 lat temu na studia i został tu na stałe. Przez lata pracował jako wykładowca najpierw w Wyższej Szkole Inżynierskiej, potem w Politechnice, a zawodową drogę kończył już na Uniwersytecie Zielonogórskim. Zajmował się m.in. komputerowym wspomaganiem analizy projektowania obwodów elektrycznych i układów elektronicznych, później także zastosowaniami informatyki w różnych dziedzinach. To człowiek dobrze osadzony w świecie techniki, ale w tej rozmowie mówi przede wszystkim jak doświadczony senior.
W jego ocenie Zielona Góra ma dziś rozwiązania, których wiele innych miast może tylko zazdrościć. Wskazuje usługę „Złota Rączka”, z której sam skorzystał, oraz rozwijającą się sieć dziennych domów pobytu finansowanych z miejskiego budżetu. Do tego dochodzi darmowa komunikacja miejska, szkolenia z bezpieczeństwa informatycznego dla seniorów i opaski ratujące życie. Zmyślony podkreśla, że to nie są drobne dodatki, lecz konkretne wsparcie, które realnie odciąża starszych mieszkańców i ich rodziny.
„To, co nasze miasto ma do zaoferowania ludziom z mojego pokolenia, wykracza ponad standardy” – ocenia Zmyślony.
W jego wypowiedzi ważne jest jednak coś jeszcze: uznanie dla miejskich rozwiązań idzie w parze z wyraźnym sygnałem, że troska o seniorów nie kończy się na usługach. Tak samo istotny jest sposób, w jaki się do nich mówi.
Słowa, które mają nieść pomoc, czasem odbierają godność
Problem, o którym mówi zielonogórzanin, nie dotyczy tylko urzędów czy przychodni. Chodzi o szerszy, utrwalony w Polsce odruch paternalizmu wobec osób starszych. Zmyślony zwraca uwagę, że nawet dobrze brzmiące zdrobnienia potrafią zaboleć, bo stawiają seniora w pozycji kogoś słabszego, mniej samodzielnego, niemal dziecka.
„Najbardziej denerwuje mnie, gdy moja własna córka zwraca się do mnie jak do dziecka” – przytacza słowa jednej z krewnych.
To zdanie dobrze pokazuje, gdzie przebiega granica między serdecznością a protekcjonalnością. Dla jednych „kochaniutka” czy „złotko” brzmią miękko i miło. Dla innych są sygnałem, że ktoś nie widzi w nich dorosłej, autonomicznej osoby. I właśnie ten niuans, często ignorowany w codziennym pośpiechu, może decydować o tym, czy rozmowa buduje zaufanie, czy wywołuje opór.
Gotowy przewodnik, który można przenieść do przychodni i urzędów
W odpowiedzi na ten problem Fundacja Batorego przygotowała „Sugerownik szacunku – standardy komunikacji z osobami starszymi”. Opracowanie ma prosty, ale bardzo praktyczny cel: przypomnieć urzędnikom, lekarzom, mediom i bliskim, że wiek nie usprawiedliwia spieszczania języka ani używania form przeznaczonych dla dzieci.
Joanna Piwowarczyk, autorka materiału, wyjaśnia, że chodzi o język bardziej partnerski i uważny. Wskazuje, że zamiast zwrotów typu „kochaniutka” czy „złotko” lepiej użyć zwykłego, pełnego szacunku „szanowna pani”. Zwraca też uwagę, by unikać bezosobowych form, które odbierają rozmówcy podmiotowość.
„Celem jest uświadomienie urzędniczkom i urzędnikom, lekarkom i lekarzom, mediom oraz bliskim, że wiek nie uzasadnia stosowania uproszczonego i zdrobniałego języka” – zaznacza Piwowarczyk.
Zmyślony idzie o krok dalej i proponuje, by taki materiał trafił do zielonogórskich przychodni, szpitali i urzędów. To sugestia prosta, ale sensowna. Jeśli gotowe opracowanie już istnieje, można je wykorzystać bez wielkich kosztów, a przy okazji wysłać ważny sygnał: starszy człowiek nie potrzebuje czułości na siłę. Potrzebuje zwykłego, uczciwego szacunku.
na podstawie: UM w Zielonej Górze.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Prawie 200 biegaczy i 150 dzieci - tak policja świętowała sport w Zielonej Górze

Pierwszy trening pierwszej pomocy w Zielonej Górze. RKO i AED w centrum zajęć

Park Piastowski zrobi się kolorowy - ZOK zaprasza na rodzinne lato 🌞🎨

Chciał sprzedać buty, a z konta zniknęło niemal 14 tysięcy złotych

Fredro po zielonogórsku - „Ślubuję nie kochać” rozkręca miłosny chaos

Ostatni FOTO DAY w amfiteatrze. Zielona Góra żegna go przed metamorfozą

Ostatni spacer po amfiteatrze przed wielką zmianą

Demografia przy granicy przestaje być teorią. W Guben padły trudne pytania

Młode głosy z Lubuskiego zrobiły furorę w finale „Piosenki”

W Babimoście stanie punkt DKMS. To szansa na wejście do bazy dawców

Królewski list z 1641 roku odsłania handlową siłę dawnej Zielonej Góry

Hala przy Botanicznej jest już gotowa na sportowe emocje

Wiadukt przy ul. Zjednoczenia ma już ostatnią warstwę. Zostały próby obciążeniowe

Miejska stołówka karmi setki osób. I daje im coś więcej
Przydatne dane teleadresowe
- Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze - bilety, godziny, wystawy i dojazd
- Zielonogórskie Wodociągi i Kanalizacja - kontakt, awarie, e-BOK i cennik
- ZUS Oddział w Zielonej Górze - kontakt, godziny, rejestracja i świadczenia
- Schronisko dla bezdomnych zwierząt w Zielonej Górze - adopcja, wolontariat, kontakt
- Centrum Kształcenia Zawodowego w Zielonej Górze - kontakt, oferta, zapisy
- Centrum Usług Społecznych w Zielonej Górze - kontakt, usługi i godziny
