Prawie 8 tysięcy lamp do wymiany. Rachunki mają spaść o 2 mln zł

Prawie 8 tysięcy lamp do wymiany. Rachunki mają spaść o 2 mln zł

FOT. UM w Zielonej Górze

Na ulicach Zielonej Góry szykuje się modernizacja, jakiej w jednym ruchu jeszcze tu nie było. Blisko 8 tysięcy starych opraw zniknie z miejskiej sieci, a ich miejsce zajmie oświetlenie LED. Dla kierowców, pieszych i rowerzystów to ma oznaczać lepszą widoczność po zmroku, a dla budżetu miasta – wyraźny oddech. W tle jest jeszcze dodatkowy zysk, bo inwestycja ma otworzyć drogę do sprzedaży certyfikatów energetycznych.

  • Najpierw trzeba było policzyć, co naprawdę należy do miasta
  • LED ma dać jaśniej, taniej i bezpieczniej
  • Umowa podpisana. Wykonawca ma 24 tygodnie na pracę

Najpierw trzeba było policzyć, co naprawdę należy do miasta

Zanim doszło do podpisania umowy, urzędnicy musieli uporządkować sprawę, która od lat była rozproszona między różnymi właścicielami. W miejskiej sieci działa dziś ponad 17 719 opraw oświetleniowych. Z tego 12 915 należy do miasta, a 4 388 już wcześniej wykonano w technologii LED. Pozostałe lampy są w zasobach Enei Oświetlenie.

Wiceprezydent Paweł Tonder podkreślił, że samo rozdzielenie majątku wymagało sporej pracy. Jak zaznaczył:

– Wykonaliśmy tytaniczną pracę, aby rozdzielić majątek miasta i Enei i dowiedzieć się, które słupy z oprawami oświetleniowymi są w majątku miasta, a których właścicielem jest Enea.

Po audycie energetycznym wytypowano 7 857 opraw do wymiany. To lampy przestarzałe, należące wyłącznie do miasta. Dodatkowo modernizacją objęto jeszcze 1 000 miejskich opraw zawieszonych na wysięgnikach Enei Oświetlenie. Słupy pozostają w majątku spółki, ale same oprawy należą do miasta, więc także one trafią do wymiany.

Wśród urządzeń przeznaczonych do demontażu są:

  • 88 opraw rtęciowych,
  • 7 769 opraw sodowych.

To ważna zmiana nie tylko techniczna, ale i praktyczna. Stare źródła światła zwykle świecą gorzej, szybciej się zużywają i kosztują więcej w utrzymaniu. Tu chodzi więc nie o kosmetykę, lecz o realne odświeżenie całej miejskiej sieci po zmroku.

LED ma dać jaśniej, taniej i bezpieczniej

Nowe oprawy mają pracować w technologii LED, z żywotnością sięgającą około 80 tysięcy godzin. To rozwiązanie pozbawione rtęci, metali ciężkich i innych szkodliwych substancji. Dla miasta oznacza to mniej awarii, rzadszą wymianę i mniejsze zużycie energii. Dla mieszkańców – bardziej równomierne światło na ulicach, przy przejściach i na ciągach pieszych.

Najmocniej wybrzmiewa jednak rachunek ekonomiczny. Zastosowane oprawy mają programowalny tryb redukcji mocy o 30 proc. w godzinach 23.00–5.00. Według wyliczeń w budżecie miasta zostanie dzięki temu około 2 mln zł rocznie. Ważne zastrzeżenie: przy przejściach dla pieszych nie przewidziano obniżania mocy oświetlenia, więc bezpieczeństwo w newralgicznych punktach ma zostać zachowane.

Do tego dochodzi jeszcze efekt środowiskowy. Szacunki z audytu mówią o oszczędności blisko trzech milionów kilowatogodzin i 77-procentowej redukcji emisji CO2. To już nie jest jedynie wymiana lamp, ale zmiana, która ma odcisnąć ślad w miejskim bilansie energii.

Miasto liczy też na tzw. biały certyfikat. Prezydent Marcin Pabierowski złożył wniosek do prezesa Urzędu Regulacji Energetyki o przyznanie świadectwa efektywności energetycznej. Jeśli dokument zostanie przyznany, urząd będzie mógł sprzedać go na rynku energii. Szacowany zysk z tego tytułu to około 650–700 tys. zł.

Umowa podpisana. Wykonawca ma 24 tygodnie na pracę

Za realizację odpowie Energa Oświetlenie sp. z o.o. z Grupy Orlen. Inwestycja ma kosztować około 7 mln 900 tys. zł, a termin wykonania przewidziano na 24 tygodnie od dnia podpisania umowy, czyli od 12 listopada.

W spółce nie ukrywają, że skala zadania robi wrażenie. Magdalena Skorupka-Kaczmarek, wiceprezes zarządu Energa Oświetlenie, zwróciła uwagę, że firma ma już duże doświadczenie w podobnych modernizacjach. Przypomniała też realizację w Gdańsku , gdzie wymieniono trzy tysiące opraw. Jej zdaniem w Zielonej Górze za kilka tygodni pojawią się ekipy wykonawcy.

Z kolei Marcin Filipkowski, dyrektor Departamentu Sprzedaży w Energa Oświetlenie, ocenił, że harmonogram jest napięty, ale możliwy do dotrzymania. Jak mówił:

– Termin wykonania zadania jest krótki, ambitny, ale realny do wykonania.

Po mieście ma więc ruszyć jedna z największych modernizacji oświetlenia w kraju. Jeśli wszystko przebiegnie zgodnie z planem, po zmroku Zielona Góra dostanie jaśniejsze ulice, a rachunek za prąd wyraźnie się skurczy.

na podstawie: UM Zielona Góra.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM w Zielonej Górze). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.