Studenci przejęli klucz do miasta. Bachanalia ruszyły pełną parą

Studenci przejęli klucz do miasta. Bachanalia ruszyły pełną parą

FOT. UM w Zielonej Górze

Symboliczny klucz znów trafił do studentów, a Zielona Góra weszła w swój najbardziej roztańczony tydzień. Podczas Bachanaliów na kampusie było głośno już od pierwszych godzin, ale prawdziwy moment zwrotny nastąpił wtedy, gdy prezydent przekazał władzę żakom. W tle wybrzmiewał też ważny jubileusz Uniwersytetu Zielonogórskiego, który nadaje tegorocznemu świętu dodatkowy ciężar i rozmach.

  • Klucz wrócił do studentów, a prezydent mówił o wyjątkowym czasie
  • Program Bachanaliów rozciąga się od grilla po koncertowy finał
  • Uniwersytet jako miejsce nauki i wspólnego świętowania

Klucz wrócił do studentów, a prezydent mówił o wyjątkowym czasie

Na Campusie B przy al. Wojska Polskiego poniedziałek zaczął się od Wielkiego Grillowania. To właśnie tam zebrały się tłumy studentów, zanim jeszcze oficjalnie przejęli symboliczne rządy nad miastem. Kilka godzin później prezydent Marcin Pabierowski przekazał klucz Julii Kolendowicz, przewodniczącej Parlamentu Studenckiego Uniwersytetu Zielonogórskiego.

Sama ceremonia miała charakter uroczysty, ale bez sztywności. Był w niej luz, studencka energia i wyraźny sygnał, że Bachanalia to nie tylko miejska tradycja, lecz także ważny element życia uczelni. Prezydent nie ukrywał, że zna to święto z własnych doświadczeń i darzy je dużym sentymentem.

„To najlepsza impreza, najlepsze takie wydarzenie studenckie w Polsce” – powiedział Marcin Pabierowski.

W swoim wystąpieniu zwrócił też uwagę na znaczenie Uniwersytetu Zielonogórskiego dla miasta. Wskazał na jubileusz 25. rocznicy uczelni, rozwój kierunku lekarskiego i prawa oraz na rolę Szpitala Uniwersyteckiego, który korzysta z potencjału akademickiego zaplecza. Ten wątek wybrzmiewał wyraźnie: Bachanalia są świętem zabawy, ale stoją za nimi także codzienna praca, nauka i miejska przyszłość.

Program Bachanaliów rozciąga się od grilla po koncertowy finał

Studenci nie ukrywają, że ten tydzień ma być dla nich przede wszystkim czasem oddechu. Julia Kolendowicz przypomniała, że program jest rozpisany szeroko i obejmuje nie tylko wspólne biesiadowanie, lecz także szereg wydarzeń rozłożonych na kolejne dni.

„W programie jest bardzo wiele atrakcji” – mówiła przewodnicząca Parlamentu Studenckiego UZ.

Wśród zapowiedzianych punktów znalazły się:

  • Wielkie Grillowanie
  • Kino pod Chmurką
  • Zmagania Akademików
  • gra terenowa Bachanalia Go
  • weekend koncertowy na zakończenie

Kolendowicz podkreśliła również, że studenci liczą na udział mieszkańców. To ważny sygnał, bo Bachanalia od dawna wychodzą poza akademicki krąg i stają się jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejskich świąt w Zielonej Górze.

Uniwersytet jako miejsce nauki i wspólnego świętowania

Ważny głos padł także ze strony uczelni. Prof. Barbara Literska, prorektor Uniwersytetu Zielonogórskiego ds. studenckich i jakości kształcenia, zwróciła uwagę, że kampus nie służy wyłącznie zajęciom i egzaminom. To także przestrzeń spotkań, odpoczynku i budowania relacji między studentami.

„To dni bardzo potrzebne studentom” – zaznaczyła prof. Barbara Literska.

Jej słowa dobrze domykają obraz Bachanaliów: z jednej strony to zabawa i muzyka, z drugiej – wyraźny znak, że uczelnia żyje także poza salami wykładowymi. W Zielonej Górze ten tydzień ma więc swój podwójny wymiar. Studentom daje oddech, a miastu przypomina, jak mocno akademicki rytm wpisuje się w jego codzienność.

na podstawie: Zielona Góra Urząd Miasta.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM w Zielonej Górze). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.