[KOSZYKÓWKA] Zastal wygrał w Ostrowie 74:69. Mocna czwarta kwarta w PGE Basket Lidze

[KOSZYKÓWKA] Zastal wygrał w Ostrowie 74:69. Mocna czwarta kwarta w PGE Basket Lidze

Dziewiętnaście punktów zdobytych i tylko jedenaście straconych w czwartej kwarcie – tak ORLEN Zastal Zielona Góra wywalczył wyjazdowe zwycięstwo 74:69 nad Tasomix Rosiek Stalą Ostrów Wielkopolski. Niedzielny mecz szóstej kolejki PGE Basket Ligi przyniósł cenny rezultat zielonogórzanom, którzy w ligowym zestawieniu zajmują szóste miejsce z 10 punktami, przy 13. pozycji i ośmiu punktach ostrowian.

To nie był wyjazd w komfortowej sytuacji kadrowej. Filip Matczak zgłosił przed spotkaniem uraz kolana, a wracający do gry Andy Mazurczak spędził na parkiecie zaledwie 10 minut. Tym większe znaczenie miało wsparcie zawodników, którzy mogli dać drużynie coś ponad podstawową rotację. Z tej roli świetnie wywiązał się Jakub Galewski – autor 10 punktów i dwóch trójek, które w trzeciej kwarcie mocno pomogły gościom.

Problemy z obsadą składu nie zaczęły się dopiero w Ostrowie. Już 2 listopada trener Arkadiusz Miłoszewski informował, że Mazurczak opuścił spotkanie z Toruniem z powodu lekkiego naciągnięcia w okolicy pachwiny. Mówił też o potrzebie pozyskania przynajmniej jednego zawodnika wobec krótkiej rotacji. Niedzielne zwycięstwo trzeba więc docenić również w tym kontekście.

Galewski pomógł zbudować przewagę, Stal odpowiedziała

Pierwsza kwarta nie dała zielonogórskim kibicom powodów do spokoju. Zastal zdobył 14 punktów, gospodarze odpowiedzieli siedemnastoma i to oni mieli niewielki zapas przed drugą odsłoną. Trzy punkty różnicy nie stawiały gości pod ścianą, ale oznaczały, że od początku trzeba było pracować na odrobienie strat.

W drugiej części zielonogórzanie poprawili punktowy dorobek i wygrali ją 22:20. Nie wystarczyło to jeszcze do objęcia prowadzenia w całym meczu, za to dystans zmalał do minimum. Po dwudziestu minutach Stal prowadziła 37:36. Z perspektywy Zastalu był to krok w dobrą stronę – mimo kadrowych ograniczeń spotkanie pozostawało otwarte, a do odwrócenia wyniku brakowało naprawdę niewiele.

Trzecia kwarta przyniosła obiecujący fragment w wykonaniu gości. Dwie celne trójki Galewskiego pomogły im wyjść na siedmiopunktowe prowadzenie. Młody zawodnik dał drużynie nie tylko punkty, ale przede wszystkim konkretny impuls z ławki. W meczu, w którym Mazurczak mógł pomóc tylko przez ograniczony czas, taka zmiana miała szczególną wartość.

Nie udało się jednak zachować tego zapasu. Ostrowianie odrobili straty, a całą kwartę wygrali 21:19. Przed ostatnią odsłoną tablica pokazywała 58:55 dla Stali. Zastal miał więc za sobą zarówno fragment dający nadzieję na korzystne rozstrzygnięcie, jak i bolesną odpowiedź rywala. O wyniku musiało rozstrzygnąć ostatnich dziesięć minut.

Najświeższe wiadomości z Zielonej Góry czekają na stronie głównej portalzielonagora.pl, a koncerty, spotkania i imprezy na najbliższe dni – w kalendarzu wydarzeń.

Od 55:58 do dziesięciu punktów zapasu

Właśnie wtedy zielonogórzanie wykonali najważniejszą pracę. Od stanu 55:58 doprowadzili do prowadzenia 72:62 na trzy i pół minuty przed ostatnią syreną. Oznaczało to fragment wygrany 17:4 – najmocniejszy argument gości w walce o zwycięstwo. Tym razem przewaga nie zniknęła, choć gospodarze zdołali jeszcze zmniejszyć różnicę.

Ostatecznie Zastal wygrał 74:69, a czwartą kwartę zakończył bilansem 19:11. Po wcześniejszej utracie siedmiopunktowego prowadzenia potrafił ponownie zbudować zapas i utrzymać korzystny wynik do syreny. Galewski nazwał ten rezultat „super zwycięstwem”, podkreślając, że pokazało ono DNA zespołu. Przy takim przebiegu i ograniczeniach kadrowych trudno o bardziej wymowny komentarz.

Statystyki dobrze pokazują, gdzie goście znaleźli drogę do sukcesu. Przegrali zbiórki 31:39, więc nie był to wieczór przewagi pod tablicami. Za to znacznie lepiej pilnowali piłki: popełnili dziewięć strat przy szesnastu gospodarzy. Mieli też więcej asyst – 18 wobec 16. Mniejsza liczba błędów pomogła zrównoważyć problem na zbiórce.

Dla kibiców z Zielonej Góry to także dobra odpowiedź po porażce z Twardymi Piernikami 71:87, odnotowanej 2 listopada jako druga ligowa przegrana Zastalu w sezonie. Wyjazd do Ostrowa przyniósł powrót do zwyciężania i rezultat pasujący do ambicji zespołu zajmującego szóste miejsce w tabeli.

Zastal ponownie znalazł też sposób na wygraną w tej hali – 13 kwietnia zwyciężył tutaj 82:75. Tym razem punktów było mniej, ale najważniejszy dla zielonogórzan efekt pozostał taki sam: udany powrót z trudnego wyjazdu.

Tasomix Rosiek Stal Ostrów WielkopolskiStatystykaORLEN Zastal Zielona Góra
69Punkty74
J. Hunter (22)Najlepiej punktującyV. Brkic (19)
39Zbiórki31
Golebiowski Daniel (6)Top zbiórkiV. Brkic (9)
16Asysty18
Wisniewski Aleksander (4)Top asystyC. J. Garrison (8)
16Straty9
213PT %29
J. Hunter (5)Top 3PTC. J. Garrison (3)
8Punkty w tabeli10
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły