Ankieterzy GUS znów pukają do drzwi – jak rozpoznać ich, umawiać się i co pytają

FOT. Urząd Miasta
W Zielonej Górze znów słychać pukanie — ankieterzy Urzędu Statystycznego odwiedzają wylosowane adresy i proszą o kilka chwil. W krótkich rozmowach zbierają dane o pracy, mieszkaniu i korzystaniu z technologii, a wielu mieszkańców dopiero po rozmowie przyznaje, że nie było to uciążliwe.
- GUS wyjaśnia – po co są badania i jak potwierdzić tożsamość ankietera
- Wizyta w Zielonej Górze – kto może spodziewać się ankietera i jak przebiega rozmowa
GUS wyjaśnia – po co są badania i jak potwierdzić tożsamość ankietera
“Zebrane informacje pomagają nam lepiej zrozumieć warunki życia, sytuację społeczną i gospodarczą miasta oraz potrzeby jego mieszkańców.”
– Główny Urząd Statystyczny
Ankieterzy z Urzędu Statystycznego przychodzą do wcześniej wylosowanych gospodarstw domowych — ich wizyty zwykle poprzedza list z urzędu. Na wstępie każdorazowo okazują legitymację służbową; to pierwszy punkt kontroli. W razie wątpliwości można potwierdzić tożsamość, dzwoniąc pod numery infolinii — 22 279 99 99, 68 322 31 25 lub 68 322 31 12. Ankieterzy podkreślają, że czas standardowej rozmowy to zwykle 15–30 minut, a jeśli domownicy nie mają czasu, umówiają się na inny termin lub proponują ankietę telefoniczną.
Badania obejmują różne obszary życia: od zatrudnienia, przez korzystanie z komputerów i telefonów, po warunki mieszkaniowe i zdrowie. Niektóre ankiety pojawiają się co roku, inne częściej — np. cykliczne badania o podróżach.
Wizyta w Zielonej Górze – kto może spodziewać się ankietera i jak przebiega rozmowa
Ankieterki Dorota Konieczna i Joanna Osowska opowiadają, że odwiedzają mieszkańców miasta w określonych porach i starają się dopasować do rytmu domów. Standard praktyczny wygląda tak:
- Wizyty odbywają się w dni robocze przed południami oraz po godz. 16.00.
- Ankieta może być przeprowadzona w domu, na korytarzu lub przez telefon — wszystko zależy od preferencji domowników.
- W przypadku dłuższych badań, np. budżetów domowych, przewidziana jest rekompensata i drobne upominki.
Ankieterki przyznają, że pierwsze obawy mieszkańców dotyczą prywatności. Jak zapewnia Dorota Konieczna:
“W pełni gwarantujemy poufność informacji.”
– Dorota Konieczna, ankieterka GUS
W praktyce ankieterzy nie proszą o dane wrażliwe typu PESEL; zebrane informacje są wprowadzane do statystyk anonimowo. Zawarcie takiego przyrzeczenia tajemnicy ma formę proceduralną — ankieterzy i pracownicy statystyki publicznej są do niego zobowiązani.
Czasem drobne gesty rozładowują napięcie — firmowy długopis, uśmiech lub krótka rozmowa. Jak mówią ankieterki, po zakończeniu często słyszą: „wcale nie było tak źle”.
“wcale nie było tak źle”
– Joanna Osowska, ankieterka GUS
Często też spotykają się ze zdziwieniem, że ankieta skończyła się szybciej niż oczekiwano. Jak zauważa Dorota Konieczna:
“Czasami ludzie wzbraniają się przed badaniem z powodu braku czasu. Gdy jednak kończymy ankietę, zdumieni mówią: ‘To już? Tak szybko?!’”
– Dorota Konieczna, ankieterka GUS
Praktyczne wskazówki i co zapamiętać
- Sprawdź list z Urzędu Statystycznego — to zwykle sygnał, że wkrótce będzie wizyta.
- Poproś ankietera o okazanie legitymacji i w razie wątpliwości zadzwoń na 22 279 99 99 lub 68 322 31 25 / 68 322 31 12.
- Jeśli nie masz czasu, umów się na inny termin albo zaproponuj ankietę telefoniczną.
- Przy dłuższych badaniach można liczyć na rekompensatę — warto o to dopytać przy pierwszym kontakcie.
Ankiety GUS to dla miasta źródło danych, na których opierają się później analizy i planowane działania. Kilkanaście minut poświęconych na rozmowę może przynieść korzyści wykraczające poza pojedyncze gospodarstwo — warto wiedzieć, kto za drzwiami stoi i jakie ma uprawnienia.
na podstawie: UM w Zielonej Górze.
Autor: krystian
