Zielona Góra pyta o nocną prohibicję, a stawka jest większa niż jeden sklep po zmroku

FOT. Urząd Miasta
W Zielonej Górze wraca temat, który zwykle rozpala emocje szybciej niż spokojną rozmowę o przepisach. Miasto otwiera konsultacje społeczne w sprawie nocnej sprzedaży alkoholu i chce usłyszeć głos pełnoletnich mieszkańców, zanim sprawa trafi do dalszych prac Rady Miasta. Chodzi o decyzję, która mogłaby zmienić nocny rytm ulic, stacji benzynowych i osiedlowych sklepów.
- Miasto otwiera rozmowę o alkoholu po zmroku
- Głos można oddać przy Długiej albo przez internet
- Zakaz miałby objąć sklepy i stacje, nie lokale z jedzeniem i muzyką
Miasto otwiera rozmowę o alkoholu po zmroku
Władze miasta stawiają sprawę wprost: chodzi o to, czy w Zielonej Górze powinien obowiązywać zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych. To jeden z tych tematów, w których ścierają się dwa porządki – spokój nocny i swoboda handlu. Konsultacje mają dać odpowiedź, czy mieszkańcy widzą w takim rozwiązaniu sposób na poprawę porządku publicznego, czy raczej uznają, że obecne zasady wystarczają.
Samorząd przypomina, że prawo pozwala ograniczyć nocną sprzedaż detaliczną alkoholu w sklepach i na stacjach benzynowych. Jednocześnie nie dotknęłoby to lokali gastronomicznych, więc puby i restauracje miałyby działać na dotychczasowych zasadach. To ważny szczegół, bo dyskusja nie dotyczy całkowitego wyciszenia nocnego życia miasta, lecz konkretnego punktu zapalnego – zakupów „na ostatnią chwilę” po zmroku.
Głos można oddać przy Długiej albo przez internet
Miasto przygotowało dwa sposoby udziału w konsultacjach i oba mają być dostępne dla osób pełnoletnich.
- Otwarte spotkanie – 27 marca 2026 r. o godz. 15:00, ul. Długa 13, aula, sala nr 13
- Ankieta online – od 27 marca do 30 kwietnia 2026 r. na platformie e-Konsultacje
Organizatorzy podkreślają, że odpowiedzi będą anonimowe. To istotne, bo przy tak spornym temacie wiele osób woli zabrać głos bez podpisywania się nazwiskiem. Właśnie z tych opinii ma powstać raport, który stanie się podstawą do dalszych prac Rady Miasta. Innymi słowy – nie będzie to sondaż dla samej liczby, ale materiał, na którym samorząd oprze kolejne decyzje.
Zakaz miałby objąć sklepy i stacje, nie lokale z jedzeniem i muzyką
Najważniejsza granica tej dyskusji przebiega między handlem a gastronomią. Jeśli nocne ograniczenia zostaną wprowadzone, nie zamkną drogi do alkoholu w pubach czy restauracjach. Zmieniłaby się natomiast sytuacja w sklepach osiedlowych i na stacjach benzynowych, czyli tam, gdzie nocny zakup bywa najprostszy i najczęściej budzi spory.
To właśnie dlatego konsultacje mają znaczenie szersze niż sam przepis. Chodzi o codzienny porządek miasta, o ciszę na osiedlach i o to, jak Zielona Góra chce układać swoje wieczory i noce. Teraz decyzja nie zapadnie zza biurka – najpierw głos mają mieszkańcy.
na podstawie: Zielona Góra Urząd Miasta.
Autor: krystian
