Nowa dyrektor w miejskiej kulturze – w Zatoniu padły ważne deklaracje

FOT. Zielona Góra Urząd Miasta
W zielonogórskiej kulturze zmienia się nie tylko nazwisko na stanowisku, ale też energia wokół całego departamentu. Wśród ruin pałacu w Zatoniu spotkali się dyrektorzy miejskich instytucji, by poznać Kamillę Jur, nową dyrektor Departamentu Oświaty, Kultury i Sportu. Zwykła rozmowa przy kawie szybko zamieniła się w wymianę doświadczeń, pomysłów i planów, które mają znaczenie dla codziennego życia miasta. Tego dnia widać było wyraźnie, że kultura opiera się na relacjach, a nie na samych nazwach stanowisk.
- Zatoniu przypadła rola miejsca, w którym rozmowa nabrała znaczenia
- Nowa dyrektor zaczęła od rozmów, nie od wielkich haseł
Zatoniu przypadła rola miejsca, w którym rozmowa nabrała znaczenia
Spotkanie odbyło się w zabytkowym parku w Zatoniu, w kawiarence przy ruinach pałacu. Taka sceneria nie była przypadkowa – to właśnie w miejscu z historią łatwiej rozmawia się o tym, co ma budować przyszłość miejskiej kultury. W gronie dyrektorów instytucji pojawił się także wiceprezydent Marek Kamiński, a głównym punktem było przedstawienie Kamilli Jur, która obejmuje kierowanie departamentem odpowiedzialnym za oświatę, kulturę i sport.
Atmosfera miała bardziej partnerski niż oficjalny charakter. Nie chodziło o sztywne deklaracje, ale o pierwsze rozpoznanie terenu: kto za co odpowiada, jakie są oczekiwania i gdzie instytucje mogą się uzupełniać. Dla miasta to ważny sygnał, bo przy tak rozbudowanym obszarze jak kultura nawet drobna poprawa współpracy potrafi później przełożyć się na sprawniejsze działanie wielu miejsc naraz.
Nowa dyrektor zaczęła od rozmów, nie od wielkich haseł
Podczas spotkania poruszono sprawy związane z rolą kultury w życiu Zielonej Góry, a także kwestie współdziałania między instytucjami. Uczestnicy dzielili się doświadczeniami, wskazywali pomysły i zarysowywali plany, które mają ułatwić codzienną pracę. To właśnie taki etap często decyduje o tym, czy później udaje się stworzyć spójny kalendarz wydarzeń, lepiej wykorzystać miejskie zasoby i uniknąć pracy równolegle nad tym samym.
W tle całego spotkania wybrzmiała jeszcze jedna rzecz: kultura w mieście nie zaczyna się od dużych gal, tylko od ludzi, którzy potrafią ze sobą rozmawiać. Takie spotkanie daje nowej dyrektor szansę, by wejść w środowisko nie z poziomu gabinetu, lecz w bezpośrednim kontakcie z osobami, które na co dzień tworzą miejską ofertę kulturalną. Dzięki temu start może być nie tylko formalny, ale też po prostu rzeczowy i oparty na zaufaniu.
na podstawie: Urząd Miasta.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Zielona Góra Urząd Miasta). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Przełajowe biegi szkolne na trasach MOSiR pokazały, kto wytrzymuje najdłuższe tempo

Z mieszkania zniknęło 30 tysięcy - potem weszli zielonogórscy kryminalni

Martwe ptaki i wirusy krążą po regionie. Hodowcy dostają pilny apel

Winiarz, który wybudował piwnicę, wraca na scenę Sali Szeptów

Pubalgia sportowa – ukryta przyczyna bólu pachwiny, która wyłącza Was z treningu

Położna z Zielonej Góry przejmuje oddział i stawia na spokój pacjentek

Muzyczna przyjaźń z Schulzendorf zabrzmi w Kargowej już 18 kwietnia

Falubaz zaczyna sezon z ciężarem oczekiwań i nowym ogniwem w składzie

Minuty nieuwagi i rower zniknął z centrum Zielonej Góry - 46-latek wpadł po dniach

46-latek wracał do drogerii jak do pracy - po sześciu kradzieżach wpadł

Pałac w Zaborze w oczach Trojana wyglądał jak obronny kasztel

W Sulechowie padło pytanie o gotowość gmin na czas zagrożenia

W Zawadzie wyrośnie energetyczne zaplecze ZWIK-u, które ma ciąć rachunki o pół miliona

