Seniorzy z Zielonej Góry oswajają sztuczną inteligencję, zanim zrobi to za nich świat

FOT. UM w Zielonej Górze
Na pierwszym planie nie ma tu futurystycznych ekranów ani technicznego żargonu, tylko zwykła ciekawość i trochę ostrożności. W Zielonej Górze seniorzy coraz częściej siadają do rozmowy o sztucznej inteligencji tak, jak wcześniej siadali do gazet, książek i pytań o świat, który nie stoi w miejscu. W Klubie Odkrywców Sztucznej Inteligencji przy Zielonogórskim Uniwersytecie Trzeciego Wieku chodzi o coś więcej niż naukę obsługi chatbota. To próba oswojenia narzędzia, które już dziś zagląda do codzienności częściej, niż wielu osobom się wydaje.
- Sztuczna inteligencja wchodzi do codzienności, choć wielu jeszcze jej nie ufa
- W klubie przy UTW powstała bezpieczna przestrzeń do pytań i błędów
- Chatbot pomaga, ale tylko wtedy, gdy człowiek zachowuje czujność
Sztuczna inteligencja wchodzi do codzienności, choć wielu jeszcze jej nie ufa
Kazimierz Błaszyński, emerytowany wojskowy i były nauczyciel fizyki, nie zostawia złudzeń co do skali zmian. Przypomina, że sztuczna inteligencja nie jest już odległą nowinką, lecz częścią zwykłych urządzeń i usług. Wspiera smartfony, sprzęt domowy, sterowanie ruchem ulicznym, a nawet pomaga w szacowaniu rachunków za energię.
To właśnie dlatego, jak podkreśla, strach przed AI nie powinien być jedyną odpowiedzią na szybki rozwój technologii. Z wiekiem, wraz z mniejszym kontaktem z nowościami i większym dystansem do cyfrowych zmian, lęk potrafi rosnąć. Dochodzi do tego jeszcze niedoinformowanie, bo krótkie i wybiórcze komunikaty łatwo zamieniają zwykłą ostrożność w nieufność wobec wszystkiego, co nowe.
Błaszyński zwraca uwagę, że podobne obawy ludzie mieli już wcześniej wobec innych przełomów. Najpierw bali się pociągów, później elektronicznej bankowości, dziś wielu z rezerwą patrzy na AI. Jego zdaniem odcinanie się od tej wiedzy może z czasem prowadzić do wykluczenia, a nie do spokoju.
„Dystansowanie się od nowych technologii na dłuższą metę może nas prowadzić do wykluczenia społecznego” – zaznacza Kazimierz Błaszyński.
W klubie przy UTW powstała bezpieczna przestrzeń do pytań i błędów
Zielonogórski Uniwersytet Trzeciego Wieku nie postawił na efektowną nazwę dla samej nazwy. Klub Odkrywców Sztucznej Inteligencji ma dać słuchaczom coś bardzo konkretnego, czyli miejsce, w którym można pytać bez wstydu, sprawdzać i uczyć się od podstaw. Tu nie chodzi o ślepe zachwyty nad technologią ani o jej potępianie. Chodzi o trzecią drogę między „nie wiem” a „ufam bez granic”.
Tę inicjatywę mocno wspiera Zofia Banaszak, prezeska uniwersytetu. Zwraca uwagę, że samotność bywa dla starszych osób jednym z najtrudniejszych doświadczeń, a chatbot potrafi przez chwilę udawać rozmówcę, który zawsze odpowie. To właśnie w tym miejscu pojawia się ryzyko pomylenia wygody z relacją.
„Samotność często staje się najwierniejszą towarzyszką starszych ludzi” – mówi Zofia Banaszak.
Jej zdaniem rozmowa z chatbotem nie zastąpi kontaktu z drugim człowiekiem, nawet jeśli daje chwilowe poczucie towarzystwa. Dlatego zajęcia w klubie mają nie tylko tłumaczyć, czym jest sztuczna inteligencja, ale też pokazywać granice między użytecznym narzędziem a złudzeniem bliskości.
Chatbot pomaga, ale tylko wtedy, gdy człowiek zachowuje czujność
Najważniejsza lekcja płynąca z tych spotkań jest prosta: sztuczna inteligencja ma pomagać, a nie przejmować kontrolę nad codziennymi decyzjami. Dlatego uczestnicy uczą się, jak zadawać pytania, jak odróżniać sensowną odpowiedź od pomyłki i kiedy trzeba sprawdzić wszystko w innym źródle.
Wskazówki, które pojawiają się przy takich rozmowach, są bardzo przyziemne i właśnie przez to użyteczne:
- podawać jak najwięcej szczegółów, bo ogólne pytania dają ogólne odpowiedzi,
- nie ufać bezkrytycznie każdej odpowiedzi, zwłaszcza gdy chodzi o fakty, zdrowie lub pieniądze,
- nie wpisywać danych wrażliwych, takich jak PESEL, hasła czy dokładny adres.
To ważne również dlatego, że Polska w zestawieniach dotyczących wykorzystania AI nadal znajduje się w ogonie Unii Europejskiej. W czołówce są Dania, Finlandia i Szwecja, a na końcu rankingu pojawiają się Rumunia, Bułgaria i właśnie Polska. Taki obraz pokazuje, że cyfrowa luka nie dotyczy wyłącznie firm i instytucji. Dotyka też zwykłych użytkowników, którzy bez podstawowej orientacji mogą zostać z boku.
Dla Zielonej Góry ta inicjatywa ma jeszcze jeden wymiar. Pokazuje, że nauka nowych technologii nie jest zarezerwowana dla młodszych. Może stać się sposobem na większą samodzielność, pewność i spokojniejsze poruszanie się po świecie, który coraz częściej pyta nie o wiek, lecz o gotowość do zmiany.
na podstawie: UM w Zielonej Górze.
Ostatnie Artykuły

Seniorzy z Zielonej Góry oswajają sztuczną inteligencję, zanim zrobi to za nich świat

Stare elektrośmieci zamienią się w pomoc dla dzieci z Klenicy

Zielona Góra w strefie zagrożenia po wykryciu pomoru drobiu

Seniorzy z Zielonej Góry wychodzą poza miasto i szykują współpracę z Cottbus

W redakcyjnym sejfie czekał film, który pokazuje Zieloną Górę sprzed 68 lat

Luksusowe apartamenty w Zakopanem na specjalne okazje – na urodziny, rocznicę i inne wydarzenia

Pneumokoki i meningokoki nie odpuszczają, a seniorzy mogą dostać darmową ochronę

Kwiecień w ZOK-u rozkręca miasto - spotkania, warsztaty i koncerty

Cudza karta dała mu tylko zakupy - potem weszli kryminalni z Zielonej Góry

Dwie uliczki w Raculi są już o krok od odbioru po zimowym przestoju

Elektrośmieci zamienią się w pomoc dla dzieci w Górzykowie

Zielona Góra znów wymienia rośliny i książki - i zyskuje coś więcej

Schronisko przy Szwajcarskiej nie zwalnia i szykuje się na wielką przebudowę

