W CRS pojawią się targi budowlane i rozmowa o przyszłości miasta

FOT. UM Zielona Góra
W Zielonej Górze jeden weekend ma zebrać pod jednym dachem ludzi, którzy planują dom od fundamentów po pergolę na tarasie. Po ponad trzech dekadach targi budowlane wyjeżdżają z Drzonkowa i lądują w hali CRS, gdzie łatwiej dojechać, zaparkować i przejść od kredytu do wyboru wykończenia bez biegania po całym mieście. Organizatorzy liczą, że nowe miejsce przyciągnie nie tylko stałych gości, ale też tych, którzy dotąd omijali podobne imprezy szerokim łukiem.
- Przeprowadzka wymuszona remontem zmieniła dobrze znany targowy adres
- Wystawcy szykują się z wyprzedzeniem, a miejsc i tak brakuje
- Pod dachem CRS spotkają się deweloperzy, ogrody i smart city
Przeprowadzka wymuszona remontem zmieniła dobrze znany targowy adres
Przez lata targowy adres był niemal oczywisty – Drzonków i teren WOSiR. Teraz układ się zmienia, bo hala tenisowa, czyli główna przestrzeń wystawiennicza, weszła w remont. To właśnie ten powód sprawił, że 32. Targi Budownictwa, Wyposażenia Wnętrz i Ogrodów przeniosły się na ul. Sulechowską.
Jak mówi Beata Tojza, główna organizatorka wydarzenia, bez porozumienia z miastem taki ruch nie byłby prosty:
„Dzięki współpracy z miastem i przychylności prezydenta udało nam się uzgodnić, by wydarzenie odbyło się w CRS” – podkreśla Beata Tojza.
Zmiana nie jest tylko logistyczną korektą. CRS daje targom bardziej centralne miejsce, lepszy dojazd autobusami i większą szansę na spontaniczne wejście osób, które akurat są w okolicy. Dla wystawców to ważne, bo w tej branży liczy się nie sam szum wokół wydarzenia, ale realny kontakt z klientem, który przychodzi z konkretnym planem.
Wystawcy szykują się z wyprzedzeniem, a miejsc i tak brakuje
Za tym jednym weekendem stoi pół roku przygotowań. Organizatorzy muszą dobrać termin do dostępności hali, rozesłać zaproszenia do stałych wystawców i pogodzić potrzeby firm z ograniczeniami obiektu. W Zielonej Górze nie ma zbyt wielu miejsc, które pomieściłyby targi tej skali, a hale sportowe mają swoje granice – choćby przy wwożeniu większych elementów budowlanych czy domów mobilnych.
Beata Tojza nie ukrywa, że zainteresowanie było w tym roku duże:
„Gdybym dysponowała większą przestrzenią, na pewno bym ją zapełniła” – mówi organizatorka.
Na listach pojawiły się firmy z Warszawy i Gdańska , ale sam charakter imprezy pozostaje wyraźnie lokalny. To targi kierowane przede wszystkim do osób, które budują, remontują albo chcą urządzić dom i ogród bez pośredników. Dlatego obok dużych marek pojawiają się także firmy z regionu, a niektórzy wystawcy po jednej czy dwóch edycjach ustępują miejsca lokalnym partnerom, którzy przejmują po nich klientów i kontakty.
Organizatorzy od lat trzymają też stały rytm obsługi. Wystawcy wcześniej dostają dokładne informacje o parkingach, poruszaniu się po obiekcie i zasadach wejścia, a podczas samego wydarzenia załoga reaguje na bieżące potrzeby stoisk. To detal, ale w takim formacie robi różnicę – zwłaszcza gdy na jednym planie spotykają się firmy budowlane, instalacyjne i meblarskie.
Pod dachem CRS spotkają się deweloperzy, ogrody i smart city
Tegoroczna oferta ma objąć pełny łańcuch inwestycji – od finansowania po ostatnie poprawki wokół domu. W jednym miejscu będzie można porównać propozycje związane z budową, wykończeniem i zagospodarowaniem otoczenia. Organizatorzy zapowiadają, że po raz pierwszy stoiska zarezerwowali niemal wszyscy czołowi deweloperzy działający w Zielonej Górze, co dla osób szukających mieszkania albo domu oznacza mniej przejazdów i więcej czasu na rozmowę z przedstawicielami firm.
Wśród nowości ma się pojawić także producent mebli, który dotąd pracował wyłącznie na eksport, a teraz planuje otworzyć salon w mieście. Do tego dochodzą firmy oferujące budowę „pod klucz”, domy drewniane, prefabrykaty betonowe i domy mobilne. W hali mają się też znaleźć rozwiązania poprawiające komfort i obniżające koszty utrzymania budynków – pompy ciepła, rekuperacje, klimatyzacje oraz instalacje oparte na odnawialnych źródłach energii.
Dużą część ekspozycji zajmie strefa ogrodowa. Będą altany, pergole, zadaszenia tarasów, baseny, elementy małej architektury i systemy do zagospodarowania deszczówki. Właśnie tam widać najlepiej, że targi nie kończą się na murach i instalacjach – dom ma tu wychodzić także w przestrzeń wokół niego.
Podczas inauguracji głos zabrał też prezydent Marcin Pabierowski, który nazwał targi „wyjątkowym świętem lokalnej gospodarki i nowoczesnych technologii”. Zapowiedział również premierową konferencję „SMART CITY – miejskie rozwiązania przyszłości” oraz Hub Technologiczny, czyli przestrzeń, gdzie nowinki mają być pokazane nie na planszach, ale w działaniu. Na miejscu pojawi się też stoisko Urzędu Miasta.
Wstęp na targi pozostaje bezpłatny, a organizatorzy liczą, że to właśnie połączenie dostępności, lokalnych firm i nowej lokalizacji sprawi, że ten weekend w CRS nie będzie tylko kolejną wystawą, ale miejscem, z którego naprawdę wychodzi się z planem na dom.
na podstawie: Urząd Miasta.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Zielona Góra). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Bezpieczne gospodarstwo może przynieść nagrody i ocenę ekspertów

Barcikowice i Zatonie połączy nowa kładka nad Śląską Ochlą

Hala CRS zamieni się w laboratorium przyszłości Zielonej Góry

BMW stanęło na środku Ptasiej. Policjanci ruszyli z pomocą

Babimost szuka kandydatów do nagrody za kulturę i sport

Muzyka uspokaja i uczy, a mit o braku słuchu wciąż blokuje wielu ludzi

Skrzynia z Ochli odsłoniła historię dawnych mieszkańców Zielonej Góry

Samochód zastępczy z wynajmu – kiedy można skorzystać

SEO dla stron firmowych – praktyczne podejście do widoczności w Google

Od weselnego DJ-a do neonów dla wielkich firm – tak w garażu ruszył zielonogórski biznes

Sonda o szkoleniach w projekcie wspólnego rozwoju już czeka na zainteresowanych

Zielona Góra w mrocznym lustrze nowej powieści Igora Myszkiewicza

Babimost wydłuża czas na uwagi do programu ochrony środowiska

