Nowa oddziałowa w chemioterapii. Zmiana, która stawia na doświadczenie

Nowa oddziałowa w chemioterapii. Zmiana, która stawia na doświadczenie

FOT. Szpital Uniwersytecki w Zielonej Górze

Na oddziale, gdzie liczą się spokój, precyzja i ludzka uważność, zaszła ważna zmiana personalna. Patrycja Chabiniak objęła funkcję pielęgniarki oddziałowej dziennego oddziału chemioterapii oraz poradni onkologicznych, przejmując odpowiedzialność po wieloletniej oddziałowej Izabeli Beschel. To stanowisko w miejscu takim jak to nie jest tylko formalnością – tu każdy dobrze ułożony dyżur ma znaczenie.

  • Z SOR-u na onkologię prowadziła ją długa i wymagająca droga
  • Empatia ma iść ramię w ramię z porządkiem pracy

Z SOR-u na onkologię prowadziła ją długa i wymagająca droga

Patrycja Chabiniak nie przyszła do tej roli z przypadku. W szpitalu pracuje od 2015 roku, zaczynała na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, gdzie tempo pracy nie zostawia miejsca na zawahanie. Sama podkreśla, że właśnie tam nauczyła się szybkiego podejmowania decyzji i działania pod presją czasu.

Po dwuletniej przerwie wróciła do pracy w ochronie zdrowia, tym razem w przychodni POZ. Później znów trafiła do szpitala – w okresie funkcjonowania Szpitala Tymczasowego pełniła funkcję zastępcy pielęgniarki oddziałowej izby przyjęć. To był kolejny etap, w którym liczyły się organizacja i odporność na napięcie.

Jej zawodowa ścieżka nie zatrzymała się na jednym oddziale. W kolejnych latach pracowała jako zastępca pielęgniarki oddziałowej izby przyjęć w nowo otwartym Centrum Zdrowia Matki i Dziecka, a od lipca 2024 roku była p.o. pielęgniarki oddziałowej onkologii i hematologii dziecięcej. Ostatnie miesiące spędziła również jako zastępca pielęgniarki oddziałowej pediatrii. To pokazuje, że obejmując nowe stanowisko, wchodzi na nie z zapleczem zbudowanym w bardzo różnych, często wymagających warunkach.

Do tego dochodzi solidne przygotowanie zawodowe. Ukończyła studia magisterskie na Uniwersytecie Medycznym im. Piastów Śląskich we Wrocławiu , ma specjalizacje z pielęgniarstwa anestezjologicznego, rodzinnego i pediatrycznego, a teraz kończy specjalizację onkologiczną. W takim miejscu to nie dodatek do CV, lecz konkretna wartość dla pacjentów i zespołu.

Empatia ma iść ramię w ramię z porządkiem pracy

Nowa oddziałowa nie ukrywa, że przed sobą widzi zadanie wymagające cierpliwości i konsekwencji. Sama mówi wprost:

„Chcę wykorzystać swoje doświadczenie, aby rozwijać oddział w kierunku jeszcze lepszej organizacji pracy i wysokiej jakości opieki nad pacjentem”.

To ważny sygnał, bo dzienny oddział chemioterapii i poradnie onkologiczne są miejscem, w którym techniczna sprawność musi iść w parze z empatią. Pacjenci trafiają tam nie po rutynową wizytę, lecz często w czasie, gdy każde słowo i każdy gest mają ciężar większy niż zwykle. Z tego powodu deklaracja o łączeniu profesjonalizmu z troską nie brzmi jak urzędowa formułka, ale jak opis codziennej rzeczywistości, którą trzeba umieć dobrze poukładać.

Chabiniak podkreśla też, że chce tworzyć miejsce, w którym pacjent czuje się bezpieczny i zaopiekowany na każdym etapie leczenia. Właśnie na tym tle zmiana kadrowa nabiera sensu – nie chodzi wyłącznie o nowe nazwisko przy funkcji, ale o kontynuację pracy w oddziale, gdzie organizacja, spokój zespołu i jakość kontaktu z chorym składają się na jeden, bardzo delikatny mechanizm.

na podstawie: Szpital Zielona Góra.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Szpital Uniwersytecki w Zielonej Górze). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.