Giganci Zielona Góra pokazali charakter mimo dwóch porażek

Obraz do artykułu: Giganci Zielona Góra pokazali charakter mimo dwóch porażek

FOT. Baseballowy Klub Sportowy Giganci Zielona Góra

Na boisku było sporo walki, emocji i momentów, które mogły odwrócić losy spotkania. Baseballiści Gigantów Zielona Góra nie zdołali zatrzymać naszpikowanej zagranicznymi zawodnikami drużyny Mariners Gdańsk, ale szczególnie w drugim meczu pokazali, że potrafią rywalizować z ligowym faworytem jak równy z równym.

Podczas sobotniej trzeciej rundy Dywizji 2 Polskiej Ligi Baseballu zielonogórzanie przegrali oba spotkania - 3:9 oraz 6:12. Wyniki nie oddają jednak w pełni przebiegu rywalizacji, bo gospodarze przez długie fragmenty potrafili skutecznie odpowiadać na ataki bardziej doświadczonego zespołu z Gdańska.

Mariners odskoczyli po skutecznej grze miotaczy

Pierwsze spotkanie od początku układało się pod dyktando drużyny z Trójmiasta. Duży wpływ miał na to bardzo pewnie dysponowany miotacz Mariners z Białorusi, który skutecznie ograniczał ofensywę Gigantów.

Zielonogórzanie popełnili kilka błędów, ale mimo tego dobrze prezentowali się w defensywie. Problemem ponownie okazała się skuteczność przy odbijaniu piłki. Mariners konsekwentnie budowali przewagę i kontrolowali przebieg meczu aż do końca.

FOT. Baseballowy Klub Sportowy Giganci Zielona Góra

W drugim meczu Zielona Góra była blisko niespodzianki

Znacznie więcej emocji przyniosło drugie starcie. Przez większość meczu wynik utrzymywał się blisko remisu, a w pewnym momencie Giganci nawet wyszli na prowadzenie.

Przełom nastąpił dopiero w szóstej zmianie, kiedy zagraniczni zawodnicy Mariners zaczęli seryjnie skutecznie wybijać piłkę i odskoczyli gospodarzom na kilka punktów. Dodatkowo trenerzy z Gdańska zdecydowali się na zmianę miotacza - na boisku pojawił się zawodnik z Ukrainy, który skutecznie zatrzymał ofensywę zielonogórskiej drużyny.

Grający trener Gigantów Artur Szałankiewicz podkreślał po meczu, że mimo porażek zespół ma powody do optymizmu.

„Pomimo przegranej to były dwa dobre mecze biorąc pod uwagę fakt, że Mariners od ostatniego naszego spotkania wykonali bardzo duży skok w przód, głównie za sprawą wzmocnień w postaci zagranicznych zawodników, kiedy nasza drużyna od początku polega wyłącznie na zawodnikach z Zielonej Góry.”

„Jak na młodą i złożoną z lokalnych zawodników drużynę postawiliśmy trudne warunki drużynie z Gdańska i niewiele zabrakło, abyśmy wygrali drugi mecz.”

„Nie załamujemy się i wierzymy, że praca włożona w zespół zaprocentuje w przyszłości. Dziękuję wszystkim zawodnikom za walkę i pokaz charakteru na boisku.”

Choć tabela po tej kolejce nie poprawiła się dla Gigantów, spotkania z Mariners pokazały, że zielonogórski zespół potrafi grać odważnie i momentami bardzo dojrzale. Dla drużyny budowanej wyłącznie na lokalnych zawodnikach takie mecze mogą okazać się ważniejsze niż same wyniki.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Baseballowy Klub Sportowy Giganci Zielona Góra). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.