Niewidomy z Gorzowa zdobył Rysy i gra w golfa. Nie zatrzymała go ciemność

FOT. Urząd Miasta
Na scenie Palmiarni w Zielonej Górze nie było wielkich deklaracji, za to była historia, która zostaje w głowie na długo. Grzegorz Kłak opowiadał o górach, golfie i życiu po wypadku, który odebrał mu wzrok w wojsku. Dziś ma za sobą najwyższe szczyty polskich pasm, starty w międzynarodowych zawodach i drogę, na której nie brakowało potknięć, ale nie zabrakło uporu. Obok niego Magda Koniecka przypominała, że za tym wszystkim stoi codzienna współpraca, cierpliwość i zaufanie.
- Po wypadku przyszła długa nauka zwyczajnego życia
- Ten sam kij prowadził go przez Koronę Gór Polski
- Golf, samolot i opowieść, która wykracza poza góry
Po wypadku przyszła długa nauka zwyczajnego życia
Wzrok stracił jako 24-latek, podczas służby wojskowej. Ładunek wybuchowy eksplodował zbyt wcześnie, a nagły mrok przeciął mu życie na pół. Sam Grzegorz Kłak mówi o tym bez patosu, ale z ciężarem doświadczenia, którego nie da się z niczym pomylić.
„W sekundę wokół mnie zapadła ciemność. Ciężko było się z tym pogodzić”
Nie zatrzymał się jednak na żalu. Zamiast zamknąć się w czterech ścianach, zaczął układać codzienność od nowa. Dziś ma 54 lata, mieszka i pracuje z żoną w Gorzowie. Po wypadku skończył szkołę masażu i prowadzi własny gabinet. Magda Koniecka jest nauczycielką.
To ona najczęściej dopowiada to, czego on sam nie wykrzyczy. W ich opowieści nie ma litości ani sztucznego zachwytu. Jest zwykła, twarda praca. I humor, który pomaga przetrwać najtrudniejsze momenty.
„Grzesiek taki właśnie jest. Potrafi wyjść z każdej opresji i nigdy się nie poddaje”
Ten sam kij prowadził go przez Koronę Gór Polski
Góry stały się dla niego czymś więcej niż sportem. Nie chodzi o widoki, bo ich nie zobaczy. Chodzi o zapach powietrza, o wysiłek, o rytm kroków i o to, co dzieje się z człowiekiem, gdy trzeba zaufać sobie i drugiej osobie.
„Mnie fascynują odczucia, zapachy, pokonywanie trudności. Inaczej tam oddycham”
Kiedy usłyszał o Koronie Gór Polski, od razu było jasne, że spróbuje. Pierwszym celem była Ślęża. Po drodze poprosił żonę o kij, którym mógł się podpierać i wyczuwać przeszkody. Ten sam kij, już ozdobiony blaszkami po kolejnych wejściach, przejechał z nimi przez kolejne szczyty aż na Rysy.
• Ślęża była początkiem
• Rysy zamknęły drogę przez Koronę Gór Polski
• kij stał się jego znakiem rozpoznawczym
Z czasem para dołożyła do tego kolejne osiągnięcia:
• Koronę Województwa Lubuskiego
• Srebrną Odznakę Górskiej Organizacji Turystycznej
• Złotą Odznakę PTTK Turysta Przyrodnik
• Złotą Odznakę PTTK Ziemia Gorzowska
Magda mówi wprost, że bez jego energii nie byłoby tylu wypraw. On z kolei nie ukrywa, że bez niej nie zaszedłby tak daleko. To nie jest historia samotnego zdobywcy. Raczej dwóch osób, które dobrze wiedzą, kiedy trzeba iść obok siebie, a kiedy prowadzić.
Golf, samolot i opowieść, która wykracza poza góry
Na tym nie koniec. Grzegorz Kłak odnalazł się także na polu golfowym. Właśnie wrócił z Hiszpanii, gdzie podczas międzynarodowych zawodów niewidomych graczy zajął czwarte miejsce. Sam przyznaje, że w Polsce może być jedynym niewidomym golfistą.
„Pomaga mi trener. Podpowiada kierunek i siłę uderzenia. Resztę muszę zrobić sam”
Gra na pełnym, osiemnasto-dołkowym polu nie jest dla niego dodatkiem do życia. To kolejny dowód, że ograniczenie nie musi oznaczać rezygnacji. Po dwóch latach treningu mówi, że dopiero zaczyna rozumieć, jak trudna to dyscyplina. Brzmi to skromnie, ale właśnie w tej skromności kryje się siła całej historii.
Wcześniej dał się jeszcze namówić na coś, co wielu uznałoby za zbyt ryzykowne: na kilka minut usiadł za sterami samolotu. Skoczył też ze spadochronem. Nie po to, by kogokolwiek szokować. Raczej po to, by sprawdzić, gdzie jeszcze kończy się lęk, a zaczyna ciekawość życia.
Podczas sobotniego Festiwalu Zielone Globy, organizowanego przez Fundację Green Sky i Centrum Przyrodnicze w Zielonej Górze, pokazano film „Korona Gór Polski w ciemnościach”. Grzegorz Kłak i Magda Koniecka opowiadali o drodze, która nie zawsze przypomina filmową opowieść. Gdy zwrócił się do publiczności słowami:
„Miło was widzieć!”
– wybrzmiało w tym coś prostego, ale mocnego. Człowiek, który nie widzi od lat, potrafi mówić o świecie tak, że inni naprawdę chcą go słuchać.
na podstawie: Zielona Góra Urząd Miasta.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

11-latek na quadzie uderzył w ogrodzenie - policja ostrzega rodziców

Angielskie komunikaty w autobusach MZK. Turystom będzie łatwiej

Seniorzy rozkręcili Salę Szeptów. W programie muzyka i warsztaty z gliny

Policjanci na motocyklach ostrzegają - większość wypadków zaczyna się od auta

Nowa szefowa poradni przyszpitalnych chce przełamać barierę internetu dla seniorów

Pracownia bronchoskopii w Zielonej Górze przyspieszyła diagnostykę płuc

Nowa szefowa oddziału płuc w Zielonej Górze. Stawia na diagnostykę i rozmowę

Trzy obwodnice już działają. KPO dołożyło do nich blisko 3 mld zł

Czterech kierowców zatrzymanych o świcie - rekordzista miał ponad promil

Sulechowska zwęża się i zamyka. W lipcu kierowcy pojadą objazdem

Agregat zniknął z elektrowni, a kryminalni znaleźli jeszcze coś więcej

Przy stacji PKP w Nietkowicach zmieni się przejazd. Nowe zasady już w lipcu

Autobusy 5 i 15 pojadą inaczej. Tydzień bez trzech przystanków

Szpital w Zielonej Górze z nowym wyróżnieniem po teście tajemniczego klienta
Przydatne dane teleadresowe
- Zielonogórskie Wodociągi i Kanalizacja - kontakt, awarie, e-BOK i cennik
- WORD Zielona Góra - egzaminy, zapisy, cennik i kursy
- Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego nr 1 "Budowlanka" w Zielonej Górze - kontakt, kierunki i zapisy
- Parafia Podwyższenia Krzyża Świętego w Zielonej Górze - kontakt i kaplice filialne
- Straż Miejska w Zielonej Górze - kontakt, zgłoszenia, mandaty
- Zakład Gospodarki Mieszkaniowej w Zielonej Górze - kontakt, godziny, sprawy mieszkaniowe
