LUCO rusza w Zielonej Górze. Onkologiczny szpital ma stanąć do 2029 roku

LUCO rusza w Zielonej Górze. Onkologiczny szpital ma stanąć do 2029 roku

FOT. Zielona Góra Urząd Miasta

Na działce za Polikliniką w Zielonej Górze ma za kilka lat wyrosnąć inwestycja, która zmieni układ sił w lubuskiej onkologii. Lubuskie Uniwersyteckie Centrum Onkologii ma już podpisaną umowę z Ministerstwem Zdrowia, a miejski zastrzyk finansowy pomógł pchnąć projekt wyżej w konkursowej tabeli. To nie jest tylko plan na papierze – za decyzją stoją konkretne pieniądze, tysiące pacjentów i nowe zaplecze dla całego regionu.

  • Na parkingu za Polikliniką ma stanąć nowy szpital onkologiczny
  • Pieniądze spiąły projekt po latach zawirowań
  • Drewniana fasada i ogród na dachu mają oswoić dużą inwestycję

Na parkingu za Polikliniką ma stanąć nowy szpital onkologiczny

Budowa LUCO ma ruszyć na terenie obecnego parkingu między pralniami a warsztatami szpitalnymi. W tym miejscu, na stosunkowo małej działce, ma powstać gmach o powierzchni około 20 tys. mkw. Zgodnie z planem obiekt ma być gotowy do 2029 roku.

W środku znajdzie się pełne zaplecze potrzebne do leczenia nowotworów i chorób współistniejących. Szpital ma obejmować między innymi:

– chirurgię onkologiczną
– chirurgię klatki piersiowej
– oddział hematologii i urologii
– centralny blok operacyjny
– szpitalną aptekę
– Zakład Medycyny Nuklearnej z pracowniami PET/CT i scyntygrafii
– pracownię genetyczną

To ważna zmiana nie tylko dla samej Zielonej Góry. W ubiegłym roku w poradniach i oddziałach onkologicznych leczyło się 24 tys. Lubuszan, z czego 9 tys. w zielonogórskim szpitalu. Liczby dobrze pokazują skalę potrzeb. Dla wielu pacjentów oznacza to dziś długą drogę, kolejne wizyty i leczenie rozproszone po różnych miejscach. LUCO ma to uporządkować w jednym ośrodku.

– Okoliczności nie są może najładniejsze. Otaczają nas elementy starej infrastruktury szpitala. „Ale tu na razie jest ściernisko, ale będzie San Francisco” – powiedział Marek Działoszyński, prezes Zarządu Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze.

Pieniądze spiąły projekt po latach zawirowań

Cała inwestycja ma kosztować około 300 mln zł. Z Funduszu Medycznego ma popłynąć 233,5 mln zł, a po 30 mln zł dołożą samorządy – Miasto Zielona Góra i Urząd Marszałkowski Województwa Lubuskiego. Szpital dołoży z własnych środków 600 tys. zł. Właśnie miejska dotacja okazała się jednym z elementów, które zwiększyły punktację w konkursie i pomogły zabezpieczyć większe finansowanie zewnętrzne.

Projekt nie szedł jednak prostą drogą. Wcześniej znalazł się na ogólnopolskiej liście inwestycji priorytetowych, później konkurs został unieważniony po zastrzeżeniach CBA. Przez pewien czas przyszłość nowego ośrodka wisiała w powietrzu, a temat wrócił dopiero po kolejnych staraniach i politycznym nacisku.

Sebastian Ciemnoczołowski, marszałek lubuski i menedżer ochrony zdrowia, przypomniał, że droga do podpisania umowy była długa i nierówna.

– Przeżywaliśmy wzloty i upadki. I nie było wcale takie oczywiste, że zaczniemy budować LUCO – mówił.

W podobnym tonie wypowiadał się prezydent Zielonej Góry Marcin Pabierowski. Podkreślał, że miejska dotacja nie była formalnością, lecz realnym wkładem w zdobycie większej sumy z konkursu.

– Zielona Góra będzie miała szpital onkologiczny – zaznaczył prezydent.

Dodał też, że nowy ośrodek ma znaczenie szersze niż samo leczenie. Ma wzmocnić bazę dydaktyczną i naukową Collegium Medicum, a przy okazji stworzyć lepsze warunki dla absolwentów kierunków medycznych, którzy będą mogli zostać w mieście.

Elżbieta Polak, posłanka Koalicji Obywatelskiej, mówiła z kolei o przełomie w regionalnej ochronie zdrowia.

– To będzie kolejny kamień milowy w lubuskim zdrowiu – stwierdziła.

Drewniana fasada i ogród na dachu mają oswoić dużą inwestycję

Koncepcję architektoniczną przygotowały dwa warszawskie biura – Kalata Architekci i 4105 Architects – oraz Studio Anna Jach GmbH z Zurychu. Ich projekt wygrał konkurs ogłoszony przez zielonogórski oddział Stowarzyszenia Architektów Polskich. Teraz ci sami architekci mają opracować dokumentację, a na wykonanie zadania dostali 14 miesięcy.

Praca nie będzie łatwa. Duży budynek ma stanąć na niewielkiej działce, więc każdy metr został policzony bardzo precyzyjnie. Architekci przyznają, że pole manewru jest ograniczone, ale właśnie z takich ograniczeń często rodzą się najciekawsze rozwiązania.

– Nie mamy tu wielkiego pola manewru. Ale nie boimy się takich wyzwań – przekazali projektanci.

Nowy gmach ma nie przytłoczyć zabytkowej siedziby szpitala. Zamiast ciężkiej bryły ma pojawić się drewno, dużo szkła i zieleń, która ma złagodzić skalę inwestycji. W planie są też zewnętrzne rolety chroniące przed przegrzewaniem, zielony hol i ogród na dachu, który ma być nawadniany deszczówką.

To detal, ale ważny. W przypadku placówki onkologicznej nie chodzi wyłącznie o aparaturę i łóżka. Liczy się też codzienny komfort pacjentów, którzy spędzają w takim miejscu wiele godzin, czasem całe tygodnie. Właśnie dlatego LUCO ma być nie tylko dużym szpitalem, ale też przestrzenią zaprojektowaną z myślą o leczeniu, a nie tylko o samej procedurze.

na podstawie: Urząd Miasta.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Zielona Góra Urząd Miasta). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.