Szeptanki wracają z nowym planem. Warsztaty, śpiew i grill do września

Szeptanki wracają z nowym planem. Warsztaty, śpiew i grill do września

FOT. Urząd Miasta

Najpierw park, potem piwnica winiarska, na końcu wspólny grill – tak układa się tegoroczny rytm Zielonogórskich Szeptanek. Po zimowej przerwie wraca cykl spotkań, który łączy ruch, muzykę i rękodzieło, ale nie zamyka się wyłącznie na seniorki i seniorów. W programie są spokojne plenerowe aktywności, warsztaty i wieczory ze śpiewem, a całość ma budować zwykłą, ludzką bliskość bez zadęcia.

  • Pierwszy plener w Zatoniu postawi na ruch i odpoczynek
  • W Sali Szeptów spotkają się rękodzieło, śpiew i taniec

Pierwszy plener w Zatoniu postawi na ruch i odpoczynek

Tegoroczne Szeptanki zaczynają się od wydarzenia w Zatoniu, w otoczeniu ruin dawnej rezydencji księżnej Dino. Organizatorzy przygotowują tam kilka stref, tak by każdy mógł wybrać własne tempo – od spokojnego czytania po lekką aktywność w terenie. To nie będzie spotkanie nastawione na pośpiech. Raczej na swobodny spacer, chwilę wytchnienia i rozmowę, która nie gubi się w hałasie.

Program kolejnych odsłon wygląda tak:

– 10 lipca – w Sali Szeptów, czyli w odrestaurowanej piwnicy winiarskiej Eduarda Seidela przy ul. Sowińskiego, zaplanowano warsztaty ceramiczne oraz wspólne muzykowanie z Wojciechem Brodzińskim.
– 7 sierpnia – najpierw malowanie parasoli i tworzenie makram, a potem kolejne spotkanie ze śpiewem z udziałem Wojciecha Brodzińskiego.
– 2 września – potańcówka w winobraniowym klimacie, ponownie z gitarą i muzyczną oprawą w Sali Szeptów.
– 15 września – gminne grillowanie w tym samym miejscu, już na finał całego cyklu.

W tle tego planu widać wyraźnie jedno założenie: Szeptanki mają dawać okazję do wyjścia z domu, ale bez presji i bez formalnej oprawy, która często studzi zapał zamiast go podsycać.

W Sali Szeptów spotkają się rękodzieło, śpiew i taniec

Sercem całego cyklu pozostaje Sala Szeptów, przestrzeń, która od premiery wydarzenia we wrześniu ubiegłego roku zyskała dla wielu uczestników niemal symboliczny wymiar. To właśnie tam organizatorzy najchętniej łączą zajęcia manualne z muzyką i tańcem, czyli formy, które dobrze działają w kameralnym gronie i nie wymagają szczególnego przygotowania.

Cykl przygotowują wspólnie Centrum Integracji Społecznej, Centrum Usług Społecznych oraz dzienne domy pobytu. Wcześniej tegoroczną serię otworzyła już Spartakiada na Wesoło, zorganizowana jako piknik w parku przy Dziennym Domu Senior+ w Starym Kisielinie. Ten trop pokazuje, że cała inicjatywa nie trzyma się jednego schematu. Raz stawia na plener, innym razem na rękodzieło, a jeszcze kiedy indziej na śpiew i taniec.

„Każde wydarzenie to okazja do aktywnego wypoczynku, poznania nowych ludzi oraz odkrywania nowych pasji”

Tak organizatorzy tłumaczą sens całego przedsięwzięcia. I właśnie w tym tkwi siła Szeptanek – w prostym, ale rzadko dziś spotykanym pomyśle, że wspólny czas może być lekki, serdeczny i naprawdę potrzebny.

na podstawie: Urząd Miasta.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.