Tytanowy implant z dokładnością do 0,1 mm. Pacjent ma znów zacząć chodzić

Tytanowy implant z dokładnością do 0,1 mm. Pacjent ma znów zacząć chodzić

FOT. Szpital Uniwersytecki im. Karola Marcinkowskiego w Zielonej Górze

Na stole operacyjnym znalazł się implant zaprojektowany specjalnie dla jednego pacjenta. W Szpitalu Uniwersyteckim w Zielonej Górze lekarze przeprowadzili rzadki w regionie zabieg, który ma pomóc 75-letniemu mężczyźnie wrócić do samodzielnego poruszania się. Konstrukcja z tytanu powstała na podstawie tomografii komputerowej i została wykonana w Niemczech. Teraz pacjenta czeka pionizacja oraz rehabilitacja.

  • Zniszczona panewka wykluczyła standardową protezę
  • Trzy miesiące pracy nad tytanową konstrukcją
  • Po operacji pacjent rozpoczyna drogę do samodzielnego chodzenia

Zniszczona panewka wykluczyła standardową protezę

Pacjent wcześniej przeszedł protezoplastykę lewego stawu biodrowego. Z czasem doszło do aseptycznego obluzowania panewki, a także rozległego uszkodzenia kości w obrębie miednicy. Ubytki były tak duże, że nie można było zastosować dostępnych, standardowych implantów rewizyjnych.

Lekarze musieli więc przygotować rozwiązanie dopasowane do anatomii konkretnego chorego. Projekt powstał na podstawie obrazów z tomografii komputerowej. Implant miał uzupełnić braki kostne i zapewnić stabilne osadzenie w miednicy.

– Celem było zastosowanie takiego implantu, który po stabilnym osadzeniu pozwoli osiągnąć najważniejszy efekt – przywrócić pacjentowi możliwość samodzielnego poruszania się i opuścić wózek inwalidzki na własnych nogach – tłumaczy dr n. med. Bartłomiej Kwapisz, kierownik Klinicznego Oddziału Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze.

Trzy miesiące pracy nad tytanową konstrukcją

Implant zaprojektowali wspólnie lekarze z Zielonej Góry, prof. dr hab. n. med. Daniel Kotrych z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie oraz inżynierowie niemieckiej firmy specjalizującej się w tego typu rozwiązaniach.

Od przygotowania dokumentacji do wykonania konstrukcji minęły trzy miesiące. Materiały projektowe obejmowały kilkanaście stron szczegółowych grafik komputerowych. Gotowy implant wykonano z dokładnością do 0,1 mm.

Tak precyzyjne dopasowanie miało znaczenie nie tylko dla uzupełnienia ubytków, lecz także dla stabilnego zamocowania elementu w zmienionej chorobowo miednicy. To właśnie rozległość zniszczeń sprawiła, że zabieg należał do rzadko wykonywanych w regionie.

Po operacji pacjent rozpoczyna drogę do samodzielnego chodzenia

Operacja trwała około dwóch godzin i zakończyła się bez powikłań. Pacjent czuje się dobrze. Obecnie jest pionizowany, czyli przygotowywany do przyjmowania pozycji stojącej. Następnym etapem będzie rehabilitacja, obejmująca odzyskiwanie sprawności i ponowną naukę chodzenia.

Przy tak rozległych ubytkach samo wszczepienie implantu jest tylko częścią leczenia. Potrzebne są także dokładna diagnostyka, zaplecze techniczne, opieka wielu specjalistów oraz rehabilitacja. Dzięki temu kolejne etapy można prowadzić pod kontrolą – od przygotowania konstrukcji po próbę powrotu pacjenta do samodzielnego poruszania się.

W operacji uczestniczyli:

  • prof. dr hab. n. med. Daniel Kotrych z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie,
  • dr n. med. Bartłomiej Kwapisz,
  • lek. Krzysztof Kaźmierczak,
  • instrumentariuszka piel. Barbara Czepiżak.

na podstawie: Szpital Uniwersytecki im. Karola Marcinkowskiego w Zielonej Górze.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Szpital Uniwersytecki im. Karola Marcinkowskiego w Zielonej Górze). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji