Nie chce być niewolnikiem jednego bohatera. Twórca „Hansa” w Zielonej Górze

Nie chce być niewolnikiem jednego bohatera. Twórca „Hansa” w Zielonej Górze

FOT. Zielona Góra Urząd Miasta

Jedna plansza może powstawać dzień, tydzień albo jeszcze dłużej. Wszystko zależy od sceny, dokumentacji i tego, jak wiele trzeba sprawdzić, zanim ołówek trafi na papier. Do Zielonej Góry przyjeżdża Zbigniew „Kas” Kasprzak, autor „Hansa”, „Halloween Blues” i komiksów historycznych. Podczas Polconu i Bachanaliów Fantastycznych opowie o pracy rysownika, sztucznej inteligencji oraz potrzebie uciekania od jednego gatunku i jednego bohatera.

  • Jedna plansza potrafi pochłonąć kilka dni pracy
  • Fantastyka daje swobodę, historia wymaga sprawdzania szczegółów
  • Zamiast jednego bohatera wybiera kolejne światy

Jedna plansza potrafi pochłonąć kilka dni pracy

Kasprzak od ponad pięciu dekad zajmuje się komiksem. W jego przypadku rysowanie jest dopiero jednym z etapów. Najpierw trzeba zebrać materiały, opracować historię, podzielić ją na kadry i przygotować storyboard. Dopiero wtedy powstaje finalna plansza.

Przy komiksie realistycznym szczegóły mają znaczenie. Scena historyczna wymaga sprawdzenia ubiorów, wyglądu ludzi, architektury i całego otoczenia. Dlatego twórca szacuje, że przeciętnie pracuje nad jedną planszą przez dwa–trzy dni. Zdarza się jednak, że zadanie udaje się zamknąć w ciągu dnia albo przeciwnie – zajmuje tydzień i więcej.

Taki rytm pracy wpływa również na tempo wydawania albumów. Przy realistycznym komiksie standardem jest najwyżej jeden album rocznie. Dla odbiorcy oznacza to, że za pojedynczą stroną stoi nie tylko rysunek, lecz także długie przygotowania i dokumentacja.

Fantastyka daje swobodę, historia wymaga sprawdzania szczegółów

W fantastyce artysta może podporządkować tempo pracy własnej wyobraźni. Jeśli pomysły pojawiają się szybko, kolejne sceny powstają sprawnie. Komiks historyczny stawia inne wymagania – zanim powstanie obraz, trzeba dobrze poznać epokę.

Kasprzak przez lata sięgał po różne formy: fantastykę, historię, kryminał i biografię. Sam mówi o rozdźwięku między dwiema najważniejszymi dla niego sferami – historią i fantastyką. Obie pozwalają mu oderwać się od codzienności, ale każda robi to na inny sposób. Fantastyka daje pełną swobodę kreacji, a historia pozwala patrzeć na przeszłość z romantycznym dystansem i nadal zostawia miejsce na twórczą interpretację.

Podczas spotkania w Zielonej Górze ważny będzie również temat sztucznej inteligencji. Kasprzak przyznaje, że sam korzysta z niej w niewielkim stopniu, choć widzi rosnące możliwości generatywnych narzędzi. Jego zdaniem część odbiorców może już pomylić efekt pracy AI z dziełem człowieka, zwłaszcza gdy nie oczekuje bardzo wysokiego poziomu.

Nie oznacza to jednak, że artysta przewiduje szybkie całkowite zastąpienie ludzi. W jego ocenie sztuczna inteligencja nadal nie radzi sobie z człowiekiem na każdym poziomie, choć rozwój technologii może budzić niepokój wśród młodszych twórców.

Zamiast jednego bohatera wybiera kolejne światy

Kasprzak nie chce przez całe życie rysować tej samej postaci. Po siódmym albo ósmym albumie zaczyna zastanawiać się, czy nie popada w rutynę. Krótkie serie mu odpowiadają, ale wieloletnie pozostawanie w jednym świecie już nie.

Nie chciałbym być całe życie niewolnikiem jakiegoś bohatera. Krótkie serie – tak. Ale ciągłe pozostawanie w jednym świecie nie jest dla mnie interesujące.

W pracy od lat towarzyszy mu żona, również absolwentka Akademii Sztuk Pięknych. Zajmowała się scenografią teatralną i telewizyjną, a później zaczęła kolorować jego plansze. Początkowo pomogła mu w okresie dużej liczby zamówień, gdy pracy było tak dużo, że rysownik niemal nie spał. Z czasem jej umiejętności zostały dostrzeżone także przez innych twórców. Współpracę z nią nawiązał między innymi Grzegorz Rosiński.

Obecnie Kasprzak pracuje nad kilkoma krótkimi projektami oraz dużym albumem typu one-shot, liczącym ponad sto plansz. Łączy w nim zainteresowanie biografią i historią, a także temat polskości. Na szczegóły jest jeszcze za wcześnie, ale premierę artysta przewiduje w perspektywie dwóch lat.

na podstawie: UM Zielona Góra.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Zielona Góra Urząd Miasta). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji