[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga: Podhale Nowy Targ – Lechia Zielona Góra 0:0, bramkarze zatrzymali napastników

[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga: Podhale Nowy Targ – Lechia Zielona Góra 0:0, bramkarze zatrzymali napastników

Dwa remisy w pięciu poprzednich meczach Podhala znalazły ciąg dalszy w niedzielę: Podhale Nowy Targ – Lechia Zielona Góra 0:0 w 12. kolejce Betclic 2. ligi. Dla zielonogórzan to punkt przywieziony z terenu zespołu stojącego wyżej w tabeli, choć po okazjach Kamila Olka i Mateusza Zientarskiego można też żałować, że do domu nie wracają z wygraną.

Przed spotkaniem różnica między drużynami wynosiła trzy punkty. Podhale zajmowało piąte miejsce z dorobkiem 19, Lechia była dwunasta i miała ich 16. Gospodarze w pięciu ostatnich występach dwukrotnie wygrywali i dwukrotnie remisowali, ponosząc jedną porażkę. Zielonogórzanie przyjechali więc do Nowego Targu na wymagający wyjazd, ale nie bez powodów do wiary we własne możliwości. Na początku października wygrali przecież na boisku Sandecji 3:1, reagując w ten sposób na wcześniejsze porażki ze Świtem Szczecin i Zniczem Pruszków.

Bursztyn zatrzymał gospodarzy, Lechia doczekała się swoich szans

Niedzielne spotkanie, rozpoczęte o 12.30, mogło ułożyć się dla Podhala znacznie lepiej już w pierwszej części. Damian Kołtański oddał strzał z bliskiej odległości, lecz Jakub Bursztyn nie dał się pokonać. Szymon Sobczak również był blisko otwarcia wyniku, jednak po jego uderzeniu głową piłka minęła słupek. To były konkretne ostrzeżenia dla gości. Lechia przetrwała ten fragment, a przy bezbramkowym wyniku każda kolejna okazja nabierała większej wagi.

Pierwsza połowa nie przyniosła gola. W drugiej to zielonogórzanie mieli sytuacje, po których mogli myśleć o zwycięstwie. Kamil Olek stanął sam na sam z bramkarzem gospodarzy, ale nie wykorzystał tej szansy. Z perspektywy kibiców Lechii trudno było o bardziej czytelny moment, by zmienić obraz meczu: po wcześniejszych okazjach Podhala odpowiedź gości mogła oznaczać prowadzenie, nie tylko odzyskanie oddechu.

Na ławkach również sporo się działo. Lechię prowadził Radosław Salwa, zastępując zawieszonego Sebastiana Mordala. Podhale dokonało pierwszej zmiany w 51. minucie, a w 62. minucie przeprowadziło trzy kolejne. Pomiędzy tymi momentami żółtą kartkę zobaczył A. Nowak, chwilę później upomniany został B. Rutkowski z Lechii. W 66. minucie czerwoną kartkę obejrzał trener gospodarzy Tomasz Kuźma i musiał opuścić ławkę. Sam wynik wciąż pozostawał bez zmian.

Zientarski miał okazję w 89. minucie

Lechia sięgnęła po zmianę z udziałem Olka i P. Mycana w 68. minucie. Następnie sędzia pokazał żółte kartki R. Sewerysowi z Podhala oraz P. Flisowi z zielonogórskiej drużyny. W 73. minucie goście dokonali dwóch następnych roszad, między innymi z udziałem M. Szmigla i Mateusza Zientarskiego. Gospodarze odpowiedzieli jeszcze zmianą w 75. minucie. Mecz nie doczekał się jednak bramki, choć Lechia zachowała najgroźniejszą okazję na ostatnie minuty.

W 89. minucie Zientarski główkował z bliska. Była to piłka, która mogła dać zielonogórzanom zwycięstwo, ale bramkarz Podhala ją złapał. Wcześniej żółtą kartkę zobaczył Mycan, a w 90. minucie upomniany został także Zientarski. Niedzielne spotkanie zakończyło się więc tak, jak wyglądała tablica wyników w połowie: 0:0.

Remis ma dla Lechii dwa oblicza. Punkt zdobyty na wyjeździe przeciwko piątemu zespołowi tabeli trudno lekceważyć, zwłaszcza po szansach, które na początku mieli gospodarze. Równocześnie sytuacje Olka i Zientarskiego zostawiają poczucie, że z Nowego Targu dało się przywieźć więcej. We wrześniu Mordal mówił, że jego drużyna nie zanotowała jeszcze serii zwycięstw. Wygrana z Sandecją pokazała możliwości beniaminka, a ten wyjazd przypomniał, jak cienka bywa granica między remisem a pełną pulą. Teraz zielonogórzan czeka domowe spotkanie z Górnikiem Łęczna, zaplanowane na 24 października.

Podhale Nowy TargStatystykaLechia Zielona Góra
0Gole0
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły