[PIŁKA RĘCZNA] I Liga Mężczyzn (Grupa B) – Olimp AZS UZ przełamuje się w Kościanie i wywozi 38:36

2 min czytania
[PIŁKA RĘCZNA] I Liga Mężczyzn (Grupa B) – Olimp AZS UZ przełamuje się w Kościanie i wywozi 38:36

Byliśmy gośćmi w Kościanie i wracamy do Zielonej Góry ze świadomością, że to było jedno z tych spotkań, które zostają w pamięci kibica. Olimp AZS Uniwersytetu Zielonogórskiego wygrał na wyjeździe 38:36 z MKS Tęcza Folplast Kościan, zapisując pierwsze zwycięstwo w tym sezonie i przerywając passę dwóch porażek.

Mecz od początku narzucił zawrotne tempo – obie drużyny biegały dużo, podejmowały ryzyko i nie kalkulowały zbyt wiele. Kościanianie narzucili twardą, fizyczną grę u siebie, chcąc zdominować środek boiska, ale to goście z Zielonej Góry lepiej odnaleźli się w szybkich kontrach i w wymianie ciosów na drugiej połowie boiska. W efekcie kibice z naszego miasta, którzy przyjechali na mecz, mieli sporo powodów do radości, choć końcówka była nerwowa do ostatniej sekundy.

Szalone tempo i bezpardonowa walka

Spotkanie było prawdziwym testem kondycji i charakteru. Obie defensywy często ustępowały pola atakom, co przekładało się na festiwal bramek. Kościan nie odpuszczał ani na moment – miejscowi szczypiorniści stawiali opór, wchodzili agresywnie w starcia i kilkukrotnie wybijali gościom rytm, zmuszając ich do improwizacji. Z naszej perspektywy imponował jednak sposób, w jaki Olimp radził sobie z tym chaosem: szybkie przejścia z obrony do ataku, dobre wykończenia z kontr oraz zdecydowane rzuty ze skrzydeł pozwoliły przyjezdnym utrzymać minimalną przewagę.

W grze było sporo elementów na pograniczu – nie brakowało ostrych starć, ale też momentów, w których decydowała precyzja pojedynczych zawodników. Publiczność nie miała prawa narzekać na nudę.

Decydujące minuty i rola Mateusza Wiatrzyka

Kluczowe okazały się końcowe dziesięć minut, gdy bramki padały seriami, a prowadzenie kilkukrotnie zmieniało stronę. W tej gorącej fazie to doświadczenie i zimna krew gości zrobiły różnicę. Szczególnie wyróżnił się obrotowy Olimp AZS UZ, Mateusz Wiatrzyk, który zdobył sześć ważnych bramek i wielokrotnie rozmontowywał ustawienie obronne rywali. Jego obecność w polu karnym i umiejętność pracy nogami dawały Zielonej Górze konkretne punkty przewagi w kluczowych momentach.

Dla gospodarzy porażka boli tym bardziej, że MKS Tęcza Folplast Kościan walczyła do końca i pokazała charakter – to nie było spotkanie, w którym oddali wynik bez walki. Końcowe minuty to seria dramatycznych wymian i błysków indywidualnych, ale to goście ostatecznie utrzymali prowadzenie i dowieźli zwycięstwo 38:36.

Zwycięstwo ma wymiar psychologiczny – pierwsze w sezonie dla Olimp AZS UZ i odtrutka po dwóch porażkach z rzędu. Dla Zielonej Góry to impuls do budowania pewności siebie przed kolejnymi meczami. Dla lokalnych kibiców, którzy przyjechali na ten wyjazd, dzień zakończył się świętowaniem i nadzieją, że forma drużyny będzie rosnąć dalej.

MKS Tęcza Folplast KościanStatystykaOlimp AZS Uniwersytetu Zielonogórskiego
36Bramki38
18:17I połowa18:17
10Pozycja6
15Punkty27
LLWWLFormaLWWWW

Autor: redakcja sportowa portalzielonagora.pl