Aplikacja gwarantowała zysk - 50-latka z powiatu zielonogórskiego straciła 120 tys.

2 min czytania
Aplikacja gwarantowała zysk - 50-latka z powiatu zielonogórskiego straciła 120 tys.

Zainstalowała aplikację z reklamą i w kilka dni wzięła dwa kredyty przekonując się, że zamiast zysku przyszły długi. Kobieta z powiatu zielonogórskiego przelała oszustom ponad 120 tysięcy złotych, część pieniędzy wzięła na kredyt. Akcja oszustów przebiegała przez telefon i komunikator internetowy.

Kobieta znalazła w sieci reklamę aplikacji, w której rzekomo znana aktorka miała „pomnożyć swoje oszczędności bez ryzyka” - tak wynika z opisu zdarzenia. Zainstalowała aplikację, podała numer telefonu i nawiązała kontakt z osobą podającą się za doradcę. Mężczyzna polecił wpłatę niewielkiej kwoty na wskazane konto, aby „rozpocząć inwestowanie”. Komunikacja prowadzona była poprzez jeden z komunikatorów internetowych.

Po pierwszych wpłatach pojawili się kolejni rozmówcy podający się za pracowników finansowych i analityków. Gdy kobieta chciała zrezygnować, rozmówca przestraszył i zmanipulował ją do podpisania umowy kredytowej - jak podaje materiał źródłowy, pierwsza umowa opiewała na ponad 66 tysięcy złotych. Trzy dni później oszuści znów zadzwonili i przekonali ją, że powinna zaciągnąć kolejny kredyt, by „odzyskać” wcześniej wpłacone pieniądze - kobieta zgodziła się na niemal 60 tysięcy złotych. W efekcie straciła łącznie 120 tysięcy złotych i została z obowiązkiem spłaty kredytów.

Tekst źródłowy podkreśla, że przestępcy działali w sposób typowy dla zorganizowane grupy przestępczej - wykorzystując reklamy w internecie, aplikacje i kontakt telefoniczny do manipulacji ofiarą. Bankowość elektroniczna, komunikatory czy reklamy w serwisach społecznościowych są wymieniane jako narzędzia tego oszustwa.

Strata finansowa łączy się z praktycznymi konsekwencjami - kobieta nie tylko utraciła środki, ale odpowiada za spłatę zaciągniętych kredytów. Opisany mechanizm nosi cechy oszustwa przewidzianego w Kodeksie karnym i stanowi typowy przypadek wykorzystywania zaufania w sieci do wyłudzeń. Ofiara powinna zgłosić zdarzenie do Komendy Powiatowej Policji w Zielonej Górze oraz skontaktować się z bankiem w sprawie możliwych procedur dotyczących zabezpieczenia kont i kredytów.

To kolejny przykład, że obietnice „gwarantowanych zysków” w sieci kończą się dla ofiary wyłącznie długami i stratą oszczędności - łatwość manipulacji pokazuje, jak skuteczne bywają scenariusze przygotowane przez oszustów.

na podstawie: KMP w Zielonej Górze.

Autor: krystian