Sto pierwsze urodziny Haliny Szołomiak – diamentowy medal i pamięć Armii Krajowej

W małym salonie zebrali się ludzie, którzy przyszli podziękować za życie pełne odwagi. W Zielonej Górze obchody urodzin przerodziły się w oficjalne uhonorowanie – przy kawie padały wspomnienia o konspiracji, wojnie i trudnym powojennym losie. Dla wielu gości ta ceremonia była przypomnieniem historii, której bohaterką jest Halina Szołomiak znana jako “Brzózka”. Atmosfera była ciepła, ale poważna – jakby pamięć miała na moment stać się punktem odniesienia dla młodszych pokoleń.
- W Zielonej Górze – 101. urodziny przełożone na wyróżnienie
- Jak działała “Brzózka” i co to znaczyło w praktyce
- Po wojnie – życie, które wymagało siły i niezłomności
W Zielonej Górze – 101. urodziny przełożone na wyróżnienie
W trakcie uroczystości, które świętowały przełomowe lata życia jubilatki, władze miasta postanowiły nadać symboliczny wymiar świętu. Nagroda Prezydenta Miasta – diamentowy medal została wręczona jako wyraz uznania dla postawy i poświęcenia. Wśród gości nie brakowało kombatantów, przedstawicieli stowarzyszeń i rodziny.
“Tym gestem oddajemy hołd nie tylko jej osobistej odwadze i poświęceniu.”
— Marcin Pabierowski
Słowa prezydenta miasta odwoływały się również do szerszego kontekstu – do pokolenia, które działało w konspiracji i przez lata musiało milczeć. Medal stał się więc nie tylko osobistym wyróżnieniem dla Haliny Szołomiak, lecz także symbolem pamięci o tych, którzy ryzykowali wszystko w imię niepodległości.
Jak działała “Brzózka” i co to znaczyło w praktyce
Młoda w czasie wojny, razem z rodzicami i bratem angażowała się w kolportaż ulotek, przenoszenie rozkazów i organizowanie spotkań konspiracyjnych. Rodzina Szołomiaków udostępniała mieszkanie na folwarku Miorki, w powiecie brasławskim, jako miejsce konspiracji – czynność obarczoną bezpośrednim niebezpieczeństwem.
“Rodzina Szołomiaków zabezpieczała lokal konspiracyjny w swoim mieszkaniu w folwarku Miorki, powiat brasławski, co wiązało się z bezpośrednim zagrożeniem życia i miało istotne znaczenie dla funkcjonowania struktur Polskiego Państwa Podziemnego na tym terenie”
— Leszek Kornosz, prezes zarządu okręgu zielonogórskiego ŚZŻAK
Opowieści o tym, jak organizowano kolportaż i tajne zjazdy, przypominają, że konspiracja to nie tylko walka z bronią – to codzienne ryzyko, logistyka i zaufanie. Takie działania miały kluczowe znaczenie dla lokalnych struktur Armii Krajowej.
Po wojnie – życie, które wymagało siły i niezłomności
Po 1945 roku droga życiowa była pełna przesunięć: najpierw Szczecin, potem Krosno Odrzańskie, aż w 1974 roku osiedlenie się w Zielonej Górze. Wychowanie czwórki dzieci w pojedynkę po przedwczesnej śmierci męża wymagało determinacji, którą rodzina i znajomi wspominali podczas jubileuszu.
“Mimo to jest pogodna, uśmiechnięta, o silnym charakterze – wymagająca i zdecydowana”
— Marek Szołomiak, syn
W czasach PRL ujawnienie służby w Armii Krajowej niosło za sobą ryzyko represji, dlatego wiele osób milczało przez dekady. Wręczenie diamentowego medalu stało się formą naprawienia tej pamięciowej luki – symbolicznego przywrócenia znaczenia tamtych wyborów i poświęceń.
W praktyce dla mieszkańców oznacza to więcej niż pojedyncze wyróżnienie: to zachęta, by szukać opowieści w domowych archiwach, pytając o losy sąsiadów, i by uczestniczyć w lokalnych obchodach pamięci. Wyróżnienie Haliny Szołomiak przypomina też, że historia jest tuż obok – w ludziach, którzy wciąż żyją wśród nas i mogą przekazać bezpośrednie relacje o czasach, które dla wielu wydają się odległe.
na podstawie: UM Zielona Góra.
Autor: krystian

