Zielona Góra w strefie zagrożenia po wykryciu pomoru drobiu

Zielona Góra w strefie zagrożenia po wykryciu pomoru drobiu

FOT. Zielona Góra Urząd Miasta

Na obrzeżach Zielonej Góry pojawił się komunikat, który szczególnie mocno wybrzmi w gospodarstwach z kurami i gołębiami. Wojewoda lubuski wyznaczył obszar zagrożony rzekomym pomorem drobiu, a wraz z nim przyszły zalecenia, które mają zatrzymać chorobę zanim rozleje się dalej. To nie jest zwykła ostrożność – przy tej infekcji liczy się każdy kontakt ze stadem, paszą i dzikim ptactwem.

  • Strefa zagrożenia objęła miasto i kilka pobliskich sołectw
  • Objawy, których nie wolno zlekceważyć
  • Kurniki i gołębniki pod szczególną ochroną

Strefa zagrożenia objęła miasto i kilka pobliskich sołectw

Rozporządzenie wojewody lubuskiego z 31 marca 2026 r. obejmuje Zieloną Górę oraz tereny położone w promieniu do 10 km od ogniska choroby. Na mapie zagrożenia znalazły się:

  • Barcikowice,
  • Zatonie,
  • części sołectw Drzonków, Jarogniewice, Jeleniów, Kiełpin, Ochla, Sucha i Ługowo.

Dla właścicieli przydomowych kurników oznacza to przede wszystkim konieczność większej czujności. Otwarte karmniki, dostęp do wody ze zbiorników, a nawet chwila kontaktu z dzikim ptactwem mogą zwiększać ryzyko przeniesienia wirusa.

Rzekomy pomór drobiu, znany też jako Newcastle disease, jest chorobą obowiązkowo zwalczaną w Unii Europejskiej. Uderza nie tylko w hodowle towarowe, ale także w ptaki domowe i dzikie, a najbardziej narażone są kury.

Objawy, których nie wolno zlekceważyć

Służby weterynaryjne zwracają uwagę na nagłe zmiany w zachowaniu ptaków. W przypadku ND mogą pojawić się:

  • sapanie, kaszel, kichanie i rzężenie,
  • drżenia mięśni, paraliż skrzydeł i kończyn dolnych oraz nienaturalnie skręcona szyja,
  • zielonkawa biegunka,
  • u kur niosek – spadek nieśności i jaja o nietypowym kształcie, z odbarwioną skorupą albo bez skorupy.

Niepokój powinny wzbudzić także zwiększona śmiertelność, mniejszy pobór paszy i wody, duszność oraz objawy nerwowe, takie jak drgawki czy niezborność ruchów. W takich sytuacjach liczy się szybka reakcja, bo przy tej chorobie czas ma znaczenie nie tylko dla jednego stada, ale i dla całego otoczenia.

W komunikacie wskazano, że niepokojące przypadki należy zgłaszać do Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Zielonej Górze pod numerem 68 453 73 24.

Kurniki i gołębniki pod szczególną ochroną

Najwięcej zaleceń dotyczy hodowli przyzagrodowych, bo to właśnie tam kontakt z dzikimi ptakami bywa najłatwiejszy. W praktyce oznacza to:

  • karmienie i pojenie drobiu w zamkniętych pomieszczeniach,
  • izolowanie ptaków od dzikich gatunków, a także od kaczek, gęsi i gołębi,
  • przechowywanie paszy i zielonki pod szczelnym przykryciem albo w zamknięciu,
  • unikanie wody ze zbiorników i rzek do pojenia ptaków oraz czyszczenia kurników,
  • używanie odzieży i obuwia ochronnego przy obsłudze drobiu,
  • mycie rąk po każdym kontakcie z ptakami.

Dodatkowo trzeba zabezpieczać słomę przed dostępem dzikiego ptactwa, regularnie sprawdzać silosy i rury paszowe pod kątem zanieczyszczeń, usuwać nieszczelności w budynkach inwentarskich oraz nie tworzyć na terenie gospodarstwa sztucznych zbiorników wodnych. Właściciele gołębi również powinni zadbać o to, by karmienie i pojenie nie dawały ptakom z zewnątrz żadnej możliwości dostępu.

Na wjazdach i wyjazdach ze strefy zagrożonej mają pojawić się tablice informacyjne. To czytelny sygnał, że w tej części miasta i okolic najważniejsze stają się dyscyplina, obserwacja stada i szybkie zgłaszanie każdej zmiany, która może wskazywać na rozwój choroby.

na podstawie: Urząd Miasta.