Babimojski Senior+ nie zwalnia tempa. Ruch i mandale wypełniły dni

Babimojski Senior+ nie zwalnia tempa. Ruch i mandale wypełniły dni

FOT. UM Babimost

W babimojskim Klubie Senior+ ostatnie dni upłynęły w rytmie, który trudno nazwać spokojnym, choć nikt nie tracił tu dobrego nastroju. Najpierw był ruch i praca nad sprawnością, potem chwile na oddech, rozmowę i drobne przyjemności, które w takich miejscach potrafią znaczyć więcej niż długi program. Pojawiły się zajęcia z fizjoterapeutką, wizyta u kosmetyczki i fryzjerki, a także gotowanie oraz twórcze zajęcia przy stole. Z tego codziennego fermentu wyłania się obraz miejsca, w którym seniorzy nie tylko spędzają czas, ale naprawdę go przeżywają.

  • Najpierw przyszło rozruszanie ciała i chwila dla siebie
  • Mandale, scrabble i gotowanie wniosły do sali spokojniejszy rytm

Najpierw przyszło rozruszanie ciała i chwila dla siebie

W programie znalazły się zajęcia prowadzone przez fizjoterapeutkę. Ich celem była poprawa kondycji i sprawności ruchowej, czyli rzeczy, które z wiekiem zaczynają liczyć się podwójnie – dla wygody, samodzielności i zwykłego komfortu dnia.

Na tym jednak aktywność się nie kończyła. Seniorzy mogli też skorzystać ze spotkań z kosmetyczką i fryzjerką. Taka część zajęć często bywa niedoceniana, a przecież właśnie ona dodaje lekkości i sprawia, że człowiek wychodzi z sali nie tylko bardziej rozruszany, lecz także po prostu lepiej ze sobą.

Wśród zajęć pojawił się również spokojniejszy rytuał – wspólne gotowanie kakao. To drobiazg, ale w klubowej codzienności ma swoją wagę. Przy kubku ciepłego napoju łatwiej usiąść, złapać oddech i zamienić kilka zdań bez pośpiechu.

Mandale, scrabble i gotowanie wniosły do sali spokojniejszy rytm

Nie zabrakło też zajęć, które uruchamiają wyobraźnię. Seniorzy szkicowali obrazy i malowali mandale, dając upust cierpliwości, kolorom i własnej fantazji. Takie prace mają w sobie coś z wyciszenia, ale jednocześnie pobudzają do działania – farba, linia i forma układają się w osobiste opowieści.

Dużym powodzeniem cieszył się również Dzień Scrabble. Do stołów wróciły gry słowne, a wraz z nimi zdrowa rywalizacja, śmiech i ten rodzaj skupienia, który pojawia się tylko wtedy, gdy litery zaczynają układać się w sprytne słowa. To aktywność lekka, a jednocześnie ćwicząca pamięć i koncentrację.

W klubowej kuchni też działo się sporo. Przygotowano zdrowe koktajle z owoców i warzyw, a podczas kolejnych zajęć kulinarnych wspólnie gotowano szpinak z makaronem i serem. Na końcu przyszedł czas na śpiew. Radosne głosy seniorów domknęły te spotkania tak, jak powinny domykać dobre dni – bez wielkiej pompy, ale z ciepłem, które zostaje na dłużej.

na podstawie: UM Babimost.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Babimost). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.