Szybka miłość, później prośba o leczenie. 70-latka straciła 16 tys. zł

Szybka miłość, później prośba o leczenie. 70-latka straciła 16 tys. zł

FOT. Policja Zielona Góra

70-letnia mieszkanka Zielonej Góry poznała w internecie mężczyznę podającego się za Amerykanina. Po krótkiej znajomości usłyszała deklaracje wspólnej przyszłości, a następnie została poproszona o pieniądze na leczenie. Przekazała oszustowi ponad 16 tysięcy złotych, a część środków pożyczyła od znajomych.

Kobieta rozmawiała z mężczyzną za pośrednictwem popularnego komunikatora. Oszust szybko zbudował emocjonalną więź i przekonał ją, że jego intencje są szczere. Kiedy poprosił o pomoc finansową, zielonogórzanka zaczęła przekazywać mu pieniądze.

Mężczyzna przedstawiał dramatyczną historię i obiecywał wspólną przyszłość. Kobieta, chcąc sprostać jego oczekiwaniom, pożyczała pieniądze od znajomych. Gdy zorientowała się, że mogła paść ofiarą oszustwa, straciła już ponad 16 tysięcy złotych.

Komenda Miejska Policji w Zielonej Górze ostrzega, że oszuści często wykorzystują samotność i emocjonalne zaangażowanie swoich ofiar. Intensywnie piszą, szybko deklarują uczucia i przesyłają zdjęcia skradzione najczęściej z prywatnych kont w internecie. Jednocześnie unikają rozmów telefonicznych, wideopołączeń i spotkań. Jednym z tłumaczeń bywa „problem z kamerą”.

Schemat działania zwykle zmienia się, gdy sprawca uzna, że zdobył zaufanie rozmówcy. Wtedy pojawia się „nagła tragedia” - wypadek, choroba, blokada konta albo inny problem finansowy. Po opowieści o kłopotach przychodzi prośba o pożyczkę, często z zapewnieniem, że pieniądze zostaną szybko zwrócone.

Sygnałem ostrzegawczym może być bardzo szybkie wyznawanie miłości i planowanie wspólnej przyszłości, określane jako „love bombing”. Podejrzane są także naleganie na zachowanie relacji w tajemnicy, ciągłe powody odwoływania spotkania, presja na szybką decyzję oraz propozycje inwestowania na wskazanej platformie.

Nie należy przekazywać pieniędzy osobie, której tożsamości nie udało się wiarygodnie potwierdzić. Policja zaleca również weryfikację zdjęć, profilu i informacji o rozmówcy. Nie powinno się udostępniać dokumentów, danych logowania ani kodów autoryzacyjnych. W razie wątpliwości pomocna może być rozmowa z bliskimi, którzy spojrzą na sytuację z dystansu.

Po pojawieniu się podejrzenia oszustwa należy przerwać kontakt i zgłosić sprawę Policji. Tego rodzaju działanie może wypełniać znamiona oszustwa określonego w art. 286 § 1 Kodeksu karnego, za które grozi kara pozbawienia wolności.

Ta historia pokazuje, jak szybko internetowa znajomość może zmienić się w kosztowną pułapkę. Deklaracje miłości po kilku rozmowach i prośba o przelew na rzekome leczenie to nie romantyczny gest, lecz sygnał, że ktoś próbuje przejąć kontrolę nad emocjami i pieniędzmi drugiej osoby.

na podstawie: Policja Zielona Góra.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Zielona Góra). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.