Zielona Góra - ponad 600 tys. zł zebrane podczas 34. finału WOŚP

Tłumy, muzyka i długie kolejki przy stoiskach – tak wyglądał dzień, kiedy mieszkańcy Zielonej Góry znów pokazali, że potrafią się zorganizować dla dobra dzieci. Wiele emocji i uśmiechów, ale też napięcie, bo liczenie datków wciąż trwa. W tle trwają jeszcze internetowe możliwości wsparcia, które mogą przesądzić o końcowym wyniku.
- Jak przebiegał 34. Finał WOŚP w praktyce
- Co jeszcze można zrobić i co to znaczy dla Zielonej Góry
Jak przebiegał 34. Finał WOŚP w praktyce
W mieście wydarzenia skumulowały się wokół kwestujących wolontariuszy i lokalnych pokładów energii artystycznej. Według informacji przekazanych przez Urząd Miasta Zielona Góra, podczas finału udało się zebrać już ponad 600 tys. zł — liczenie pieniędzy trwa dalej, zwłaszcza w systemie wpłat elektronicznych. Organizatorzy podkreślali mieszankę wzruszeń i radości, które towarzyszyły niedzielnym wydarzeniom.
“Nie zabrakło wzruszeń, łez w oczach, było też mnóstwo uśmiechu, żartów i humorystycznych momentów, które na długo zostają w pamięci”
— Radosław Brodzi, szef zielonogórskiego sztabu WOŚP
W praktyce oznacza to, że ostateczna kwota może jeszcze wzrosnąć — część datków wpływa po zamknięciu tradycyjnych puszek dzięki rozwiązaniom online, a lokalne licytacje potrwają.
Co jeszcze można zrobić i co to znaczy dla Zielonej Góry
Sztab przypomina, że wsparcie jest nadal możliwe i wskazuje dwa główne kanały, z których warto skorzystać:
- wpłaty do e-skarbonek wolontariuszy — można je zasilać do północy (termin końcowy podany przez organizatorów),
- internetowe licytacje prowadzane przez sztab na Allegro — potrwają do połowy lutego.
Organizacyjnie liczenie nadal oznacza korekty w raportach, ale atmosfera po finale pozostaje pozytywna — wielu mieszkańców wychodziło z poczuciem, że brało udział w czymś większym niż zwykła zbiórka.
Dla mieszkańców oznacza to także praktyczne wskazówki: jeśli ktoś chce jeszcze dorzucić się do kwoty lub wesprzeć konkretne aukcje, najlepiej sprawdzić, czy wpłata trafia do e-skarbonki przypisanej do sztabu miasta i monitorować daty zakończenia licytacji. To proste kroki, które mogą przesądzić o rekordowym wyniku.
Organizatorzy dziękują wolontariuszom, darczyńcom i wszystkim zaangażowanym — a miasto czeka na ostateczne podsumowanie, które wyjaśni, czy padnie nowy rekord.
na podstawie: UM Zielona Góra.
Autor: krystian

