W Dziennym Domu Senior – Wigor dzień ma swój własny rytm

FOT. Urząd Miasta
Gdy rano otwierają się drzwi, w Dziennym Domu Senior – Wigor wszystko zaczyna układać się w spokojny, dobrze znany porządek. Najpierw kawa, herbata, gazeta i krzyżówka, potem ćwiczenia, rozmowy, muzyka i zajęcia, które podtrzymują pamięć oraz sprawność. W Zielonej Górze to miejsce działa jak bezpieczna przystań dla starszych osób, a dla ich rodzin bywa po prostu bezcennym oddechem. Tu nie ma przypadkowości. Jest rytm, który daje oparcie.
- Poranek zaczyna się od ciszy, która szybko nabiera sensu
- Ćwiczenia, gry i muzyka, które uruchamiają ciało oraz pamięć
- Przedszkolaki, scena i lista chętnych dłuższa niż możliwości domu
Poranek zaczyna się od ciszy, która szybko nabiera sensu
W Dziennym Domu Senior – Wigor dzień nie rusza z impetem. Najpierw przychodzi ten najprostszy etap: siadanie przy stolikach, pierwsze słowa, ciepły napój, gazeta, czasem krótka drzemka. Dopiero później przestrzeń na dobre się ożywia. Taki start nie jest przypadkiem, bo dla wielu osób 60 plus stałość ma większą wartość niż pośpiech.
Placówka działa od 2003 roku, a pod obecną nazwą od 2015. Jest miejską jednostką dla starszych zielonogórzan, którzy potrzebują opieki albo zwyczajnego towarzystwa w ciągu dnia. Korzysta z niej 46 osób w wieku od 61 do 96 lat. Ponad połowa zmaga się w różnym stopniu z chorobami otępiennymi, dlatego liczą się tu powtarzalność, przewidywalność i ludzie, których twarze nie zmieniają się co chwilę.
„Stałe godziny, stałe twarze. Bezpieczne ramy.”
Tak opisuje ten model Justyna Augustyniak, kierowniczka placówki. I trudno się dziwić. W przypadku osób, u których pamięć zaczyna się kruszyć po kawałku, codzienna rutyna staje się czymś więcej niż organizacją dnia. To rodzaj zabezpieczenia.
Ćwiczenia, gry i muzyka, które uruchamiają ciało oraz pamięć
Około dziesiątej ruch nabiera tempa. Jedni ćwiczą na materacach, inni na krzesłach. Grupy są dobierane według sprawności, bo nie chodzi o wynik, tylko o podtrzymanie tego, co jeszcze działa. Są piłki, gumy, bywają spacery i kijki do Nordic Walking, gdy pogoda pozwala wyjść na zewnątrz. Czasem podopieczni schodzą nawet do piwnicznej siłowni.
Wigor to jednak nie tylko ćwiczenia fizyczne. Tu mocno pracuje też głowa. Są treningi pamięci, zgadywanki, zajęcia tematyczne, nauka obsługi komputerów i tabletów. W takich miejscach widać wyraźnie, że wiek nie musi oznaczać wycofania z nowych rzeczy. Czasem wystarczy spokojne tempo i ktoś, kto pokaże kolejny krok.
Jednym z najbardziej lubianych rozwiązań jest „magiczny dywan” – interaktywny projektor rzucający obraz na podłogę albo stół. Jedni chodzą po wyświetlonej powierzchni, inni odbijają wirtualną piłkę dłonią. Gra miesza się z terapią, a śmiech pojawia się częściej niż cisza.
„Music and memory” – mówi Karolina Cieślak, zastępczyni kierowniczki.
To właśnie muzyka, czasem wspólna, czasem dobrana indywidualnie i słuchana w słuchawkach, potrafi otworzyć drzwi do wspomnień, które na co dzień są zamknięte. Dla osób z otępieniem to nie drobiazg, lecz ważne narzędzie pracy.
Przedszkolaki, scena i lista chętnych dłuższa niż możliwości domu
Po obiedzie o 12.30 zajęcia nie zwalniają. Farby, papier, nożyczki, prace plastyczne. Zdarza się, że ktoś w wieku 80 lat odkrywa nagle, że potrafi malować. Są też spotkania z dziećmi z przedszkola „Wesoła Żyrafa”, które przychodzą z występami. Międzypokoleniowe wizyty nie są tu osobnym wydarzeniem wpisanym w kalendarz, ale częścią codzienności.
Pandemia nie przecięła tych kontaktów. Dzieci występowały na zewnątrz, seniorzy oglądali wszystko z tarasu. W maseczkach, z dystansem, ale z radością po obu stronach. To ważne, bo w takich chwilach widać, że placówka nie jest zamkniętą wyspą. Jest miejscem, do którego przychodzą szkoły, studenci, praktykanci, a także artyści, by wspólnie przygotować kartki świąteczne, zabawy, tańce albo herbatkę dla seniora.
Są też wyjazdy, spotkania z innymi domami, wizyty teatru, wspólne występy jako widzowie, aktorzy albo sportowcy. Ktoś, kto na początku mówi, że nie nadaje się na scenę, bywa po czasie w samym centrum wydarzeń. Takie doświadczenia robią różnicę, bo budują pewność siebie tam, gdzie wcześniej była rezerwa.
Dom utrzymuje miasto, a rodziny pokrywają tylko koszty obiadów. To też tłumaczy, dlaczego chętnych jest więcej, niż placówka może przyjąć. Informacja rozchodzi się pocztą pantoflową, przez lekarzy i Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Gdy w jednym miejscu brakuje wolnych miejsc, opiekunowie szukają dalej. W Zielonej Górze takich punktów wsparcia jest coraz więcej, ale potrzeby rosną równie szybko.
Godzina 16 zamyka dzień. Rodziny odbierają bliskich zmęczonych, ale zazwyczaj spokojniejszych, z nowym doświadczeniem i poczuciem, że czas nie został przeczekany, tylko wykorzystany.
„Jeżeli ktoś szuka przechowalni, to nie u nas!”
To zdanie Justyny Augustyniak dobrze oddaje charakter tego miejsca. Tu ma się dziać. Senior ma być aktywny, uśmiechnięty i bezpieczny, a rodzina ma wiedzieć, że w ciągu dnia bliska osoba jest pod dobrą opieką, a nie po prostu „odstawiona”.
na podstawie: UM w Zielonej Górze.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Pokłócił się z rowerzystą, wyciągnął broń i strzelił mu w udo

Kłótnia o przepisy ruchu drogowego zakończyła się dwoma strzałami

Policjant po służbie zatrzymał złodzieja przy wyjściu ze sklepu

Tour de Pologne w Zielonej Górze. Autobusy bez opłat, ale z objazdami

Apel pamięci na cmentarzu. Zielona Góra odda hołd Powstańcom Warszawskim

200 tysięcy złotych do podziału. Mieszkańcy Babimostu zgłaszają pomysły
![[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga: Lechia Zielona Góra – Rekord Bielsko-Biała 1:1 na otwarcie sezonu](/images/mecz/thumbnails/lechia-zielona-gora-rekord-bielsko-biala-25072026-11.webp)
[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga: Lechia Zielona Góra – Rekord Bielsko-Biała 1:1 na otwarcie sezonu

Wiadukt przy ul. Zjednoczenia znów ma cztery pasy. Koniec zwężenia

Pisarze, aktor i cztery koncerty. Nad Odrą powstaje nowy festiwal

Tour de Pologne przejedzie przez powiat. Kierowców czekają postoje

Wakacje w sieci bez szkolnej rutyny - policja ostrzega rodziców

Tańce, alpaki i ognisko. Festyn w Zatoniu potrwa do nocy

Rozmowa zamiast pośpiechu. Zielonogórskie Szeptanki wracają

Kino plenerowe wraca na Łużyckie Tarasy. Cztery seanse pod niebem
Przydatne dane teleadresowe
- Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Zielonej Górze - kontakt, godziny, pomoc dla rodzin i osób niepełnosprawnych
- Szpital Zielonogórski - kontakt, oddziały, rejestracja i dojazd
- Zielonogórskie Zakłady Usług Miejskich - kontakt, godziny, usługi
- WFOŚiGW Zielona Góra - kontakt, godziny, programy dotacyjne
- PKS Zielona Góra - kontakt, godziny kas, cenniki i wynajem autobusów
- Parafia Podwyższenia Krzyża Świętego w Zielonej Górze - kontakt i kaplice filialne
