Samotność seniorów po obu stronach Odry ma wspólny mianownik

Samotność seniorów po obu stronach Odry ma wspólny mianownik

FOT. Zielona Góra Urząd Miasta

W Zielonej Górze i Cottbus rozmowa o starości szybko zeszła z poziomu deklaracji na konkret. W centrum znalazło się to, co dla wielu osób po zakończeniu pracy zawodowej bywa najtrudniejsze – samotność, izolacja i codzienne kłopoty z wyjściem do ludzi. Spotkanie seniorów z obu miast pokazało, że granica państwowa nie zmienia tego, co najbardziej uwiera starsze pokolenie.

  • Samotność, która wygląda podobnie po obu stronach granicy
  • Wizyty domowe i pierwsze próby wyciągania starszych z izolacji
  • Zielona Góra i Cottbus szukają wspólnego planu dla seniorów

Samotność, która wygląda podobnie po obu stronach granicy

Jürgen Grützner, dziś stojący na czele rady seniorów w Cottbus, przyjechał do Zielonej Góry nie po kurtuazyjną wizytę, lecz po wymianę doświadczeń. Zanim objął funkcję społeczną, przez 32 lata pracował jako inżynier rzeczoznawca w TÜV i znał pracę także w międzynarodowym wymiarze, w tym z kontaktami z Polską.

Podczas spotkania nie było miejsca na wygodne stereotypy o dostatniej i beztroskiej starości po niemieckiej stronie. Członek delegacji z Cottbus przypomniał, że koszty życia potrafią wycinać seniorów z normalnego rytmu. W Poczdamie, wskazywanym jako zaplecze Berlina, czynsze sięgają 25–30 euro za metr kwadratowy miesięcznie, do tego dochodzą opłaty eksploatacyjne. Dla wielu osób starszych to poziom poza zasięgiem.

Grützner ujął to najprościej:

„Nasze powszednie troski w zasadzie się nie różnią”.

Wśród tych trosk wymienił problemy finansowe, dostęp do służby zdrowia i wykluczenie cyfrowe. Na samym końcu, ale wcale nie jako problem drugorzędny, postawił samotność. To ona zamyka wiele osób w czterech ścianach, ogranicza kontakty i z czasem odbija się na zdrowiu.

Wizyty domowe i pierwsze próby wyciągania starszych z izolacji

O tym samym mówił Norman Asmus, pełnomocnik rządu Brandenburgii do spraw seniorów. Opowiedział o programie, który ma sprawdzić, czy regularne wizyty domowe mogą pomóc osobom po 65. roku życia utrzymać kontakt z ludźmi i zachować większą aktywność.

Jak zaznaczył, chodzi o profilaktykę, nie jednorazową akcję. W skrócie – o próbę dotarcia do tych, którzy sami już nie szukają okazji do wyjścia z domu. Program opiera się na zaangażowaniu samych seniorów i seniorek, bo to oni mają przekonywać rówieśników, że relacje społeczne nie są dodatkiem do życia, tylko jego ważną częścią.

W Zielonej Górze ten temat wybrzmiał szczególnie mocno, bo rozmowa dotyczyła nie tylko opieki, ale też zwykłej, codziennej aktywności: spotkań, ruchu, wspólnego spędzania czasu, a nawet małych gestów, które potrafią przeciąć długie tygodnie milczenia.

Zielona Góra i Cottbus szukają wspólnego planu dla seniorów

Współpraca między Zieloną Górą a Cottbus ma długą historię. Trwa od lat 70. ubiegłego wieku, a oficjalne partnerstwo miasta przypieczętowano w styczniu 1992 roku. Teraz doszło do kolejnego kroku – Małgorzata Barska, przewodnicząca zielonogórskiej rady seniorów, i Jürgen Grützner podpisali porozumienie otwierające nową formę wymiany doświadczeń między oboma środowiskami.

To nie jest dokument z twardymi zobowiązaniami, raczej zaproszenie do wspólnego szukania rozwiązań. Barska zapowiedziała, że 30 maja dojdzie do rewizyty w Niemczech, a celem ma być zarówno podpatrywanie sprawdzonych metod, jak i pokazanie własnych pomysłów.

Ważnym elementem tej współpracy ma być poradnik przygotowany przez seniorów z Cottbus razem z naukowcami Brandenburskiego Uniwersytetu Technicznego. Z informacji przekazanych podczas spotkania wynika, że materiał wkrótce trafi do zielonogórskich partnerów. Jeśli nie da się go przenieść 1 do 1 z powodu różnic w przepisach czy standardach, może stać się punktem wyjścia do stworzenia podobnej publikacji przy udziale Uniwersytetu Zielonogórskiego i miejscowej rady seniorów.

Barska nie ukrywa, że to otwiera szerszą perspektywę. Wskazała na możliwość sięgnięcia po fundusze unijne i budowę projektów, które mogłyby realnie wesprzeć starszych mieszkańców miasta. Wśród pomysłów pojawiła się także śmiała, kosztowna wizja polsko niemieckiego regionu zdrowia na obszarze województwa lubuskiego i Brandenburgii, z dostępem do opieki medycznej po obu stronach granicy. Podobne rozwiązania już działają w Europie, między innymi na pograniczu Niemiec i Danii.

na podstawie: Zielona Góra Urząd Miasta.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Zielona Góra Urząd Miasta). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.