Majówka Pokoleń w Trzebiechowie połączyła kilka pokoleń

Majówka Pokoleń w Trzebiechowie połączyła kilka pokoleń

FOT. Powiat

W Domu Pomocy Społecznej w Trzebiechowie sobotnie popołudnie miało zupełnie inny rytm niż zwykle. Zamiast codziennej ciszy pojawiły się muzyka, rozmowy i śmiech, a przy jednym wydarzeniu spotkali się mieszkańcy, ich rodziny, samorządowcy i wolontariusze. „Majówka Pokoleń” okazała się czymś więcej niż festynem – była wspólnym czasem, który skrócił dystans między ludźmi.

  • Muzyka i występy nadały spotkaniu rodzinny rytm
  • Konkursy i wspólny stół przełamały codzienny rytm
  • Wdzięczność dla organizatorów i wolontariuszy

Muzyka i występy nadały spotkaniu rodzinny rytm

Wydarzenie odbyło się 16 maja na terenie Domu Pomocy Społecznej w Trzebiechowie i zostało objęte patronatem starosty zielonogórskiego Tadeusza Pająka. Na miejscu pojawili się m.in. wicestarosta Agnieszka Szeląg, radna powiatu Aleksandra Szubert oraz wójt gminy Trzebiechów Izabella Staszak. Obok nich byli dyrekcja, pracownicy i podopieczni ośrodka, a także ich bliscy, przyjaciele placówki i wolontariusze.

Program festynu oparto na tym, co w takich spotkaniach działa najlepiej – na żywym kontakcie i wspólnym przeżywaniu występów. Na scenie pojawili się mieszkańcy i pracownicy jednostki, młodzież z Liceum Ogólnokształcącego im. rotmistrza Witolda Pileckiego w Sulechowie, zespół „Trzebiechowianie” oraz „Promyk”. Każdy z tych punktów wnosił coś innego, ale razem tworzyły spójną, ciepłą całość.

Konkursy i wspólny stół przełamały codzienny rytm

Po części artystycznej przyszła pora na gry, zabawy i konkursy, które szybko przejęły uwagę uczestników. Nie brakowało też poczęstunku, a właśnie przy takim stole najłatwiej zaczynają się rozmowy, które zwykle nie mieszczą się w oficjalnym planie wydarzenia. Tu liczyła się obecność, czas i zwykła serdeczność.

Atmosfera była życzliwa i swobodna. Widać było, że spotkanie nie zostało zbudowane tylko po to, by wypełnić kalendarz. Miało dać mieszkańcom ośrodka coś prostego, ale ważnego – możliwość bycia razem z rodzinami, znajomymi i ludźmi, którzy na co dzień są częścią ich otoczenia.

Wdzięczność dla organizatorów i wolontariuszy

Na końcu najwięcej mówiło się o ludziach, którzy przygotowali to wydarzenie. Podziękowania skierowano do pracowników, podopiecznych i ich rodzin, przyjaciół ośrodka oraz wolontariuszy. To właśnie oni sprawili, że festyn nie był jedynie oficjalnym punktem w kalendarzu, lecz spotkaniem z prawdziwą energią i zwykłą życzliwością.

Takie inicjatywy nie robią hałasu, ale zostają w pamięci na długo. Dają przestrzeń do rozmowy, wspólnego śmiechu i budowania więzi, które w codziennym pośpiechu łatwo się rozmywają. W Trzebiechowie ten efekt było widać szczególnie wyraźnie.

na podstawie: Powiat Zielonogórski.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Powiat). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.