W Zielonej Górze rusza zdalny odczyt wodomierzy. ZWiK podpisał kontrakt za 8,5 mln zł

W Zielonej Górze rusza zdalny odczyt wodomierzy. ZWiK podpisał kontrakt za 8,5 mln zł

FOT. Urząd Miasta

Za kilka lat z wielu zielonogórskich domów zniknie dobrze znany rytuał krótkiej wizyty inkasenta i szybkiego dyktowania stanu licznika. Wodociągi chcą, by wodomierze same przesyłały dane do systemu, bez pukaniny do drzwi i bez pośpiechu przy progu. To jedna z tych zmian, które nie rzucają się w oczy od razu, ale mocno porządkują miejską codzienność.

  • Przy drzwiach zostaną tylko wspomnienia z ręcznych odczytów
  • Małe nakładki mają pilnować wycieków i awarii w sieci

Przy drzwiach zostaną tylko wspomnienia z ręcznych odczytów

Podczas podpisania umowy Zielonogórskie Wodociągi i Kanalizacja oraz T‑Mobile przypieczętowały projekt wart 8,5 mln zł. Jego trzonem będzie montaż 18 tys. radiowych nakładek na wodomierze. Spółka obsługuje blisko 20 tys. liczników, a część z nich jest już wyposażona w podobne urządzenia. W najbliższych miesiącach system ma zostać domknięty na wszystkich punktach.

Dla mieszkańców najważniejsze jest to, że odczyt przestanie wymagać wizyty w domu. Dane będą trafiać bezpośrednio do centrali spółki, a to daje szansę na szybszą reakcję tam, gdzie pojawi się problem. Oprogramowanie ma wyłapywać awarie, wycieki i sygnały mogące świadczyć o kradzieży wody z sieci. Najpóźniej za trzy lata taki sposób pracy ma stać się codziennością.

– Otwieramy nowy rozdział w rozwoju Zielonogórskich Wodociągów i Kanalizacji. Realizujemy kolejny etap koncepcji prezydenta Marcina Pabierowskiego dotyczącej Smart City – mówił wiceprezydent dr Jarosław Flakowski.

Małe nakładki mają pilnować wycieków i awarii w sieci

Instalacja ma być bezinwazyjna. Właściciele domów nie muszą przygotowywać się na większe przeróbki, bo chodzi o niewielki nadajnik dokładany do już istniejącego wodomierza. Jego bateria ma wystarczyć na około 10 lat, więc urządzenie nie jest rozwiązaniem sezonowym, tylko długofalowym.

Zmiana technologiczna nie oznacza też, że zniknie ludzie z dotychczasowych zadań. Dariusz Gusta, prezes ZWiK, uspokajał, że nikt z zespołu odczytującego wodomierze nie straci pracy. Część osób ma przejść do obsługi urządzeń, a pozostali mają zostać przekwalifikowani i dalej pracować w spółce.

– Proszę się nie niepokoić. Żaden z 10 odczytywaczy nie straci pracy – mówił Dariusz Gusta.

Projekt z T‑Mobile jest tylko jednym z elementów szerszej modernizacji miejskiej sieci wodociągowej. ZWiK pozyskał na ten cel 60 mln zł z unijnego programu FEnIKS. W tle widać więc nie tylko cyfryzację liczników, ale też próbę uporządkowania całego systemu tak, by szybciej wykrywać usterki i marnowanie wody, zanim problem urośnie do większej skali.

na podstawie: Zielona Góra Urząd Miasta.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.