Otwarte bramy na A18 grożą tragedią. GDDKiA bije na alarm

FOT. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Zielona Góra
Na autostradzie A18 problem wraca mimo kolejnych zabezpieczeń, a jego stawką nie jest wygoda kierowców, lecz ludzkie życie. Podczas spotkania w Zielonej Górze przedstawiciele GDDKiA, służb i lokalnych władz znów mówili o bramach awaryjnych otwieranych bez prawa. To nie jest drobne wykroczenie ani skrót do domu. To luka, przez którą na trasę mogą wejść zwierzęta albo wjechać samochody tam, gdzie nie powinno być żadnego ruchu.
- Na spotkaniu padło ostrzeżenie, że problem wraca mimo zabezpieczeń
- Za jedną „oszczędzoną” minutą może iść zderzenie z łosiem albo dzikiem
- Prawo przewiduje surowe kary i rachunek może być bardzo wysoki
Na spotkaniu padło ostrzeżenie, że problem wraca mimo zabezpieczeń
W rozmowach z udziałem służb mundurowych i przedstawicieli samorządu dyrektor Oddziału GDDKiA w Zielonej Górze, Henryk Janowicz, nie zostawił złudzeń co do skali zagrożenia. Jak zaznaczył:
„Nie ma nic cenniejszego niż życie ludzkie”.
To właśnie dlatego – jak podkreślano podczas spotkania – zarządca drogi od lat wprowadza kolejne zabezpieczenia przy bramach awaryjnych. Problem w tym, że nie zawsze działają one tak, jak powinny, bo niektórzy kierowcy i okoliczni mieszkańcy traktują techniczne przejścia jak wygodne skróty. Skróty, które mogą skończyć się bardzo źle.
Z relacji służb wynika, że nie są to pojedyncze incydenty. Bramy bywają otwierane regularnie, a mandaty i pouczenia nie zatrzymują procederu. Właśnie ta powtarzalność budzi największy niepokój, bo każda kolejna próba osłabia system bezpieczeństwa, który na autostradzie ma znaczenie podstawowe.
Za jedną „oszczędzoną” minutą może iść zderzenie z łosiem albo dzikiem
Otwarte bramy awaryjne rozszczelniają ogrodzenie drogi. Na autostradzie to szczególnie groźne, bo ogrodzenie nie jest dekoracją ani formalnością. Ma trzymać zwierzęta z dala od jezdni i ograniczać ryzyko nagłego wtargnięcia na pas ruchu. Przy prędkości rzędu 140 km/h spotkanie samochodu z łosiem czy dzikiem może skończyć się rozbitym autem, ciężkim wypadkiem albo karambolem.
Drugie zagrożenie jest równie poważne. Pojazdy wjeżdżające przez bramę awaryjną trafiają w miejsce techniczne, bez normalnego pasa włączania się do ruchu. Tam nie ma bezpiecznego rozpędzenia ani czasu na spokojne włączenie do strumienia aut. Kierowca, który korzysta z takiego przejazdu, wjeżdża wprost w ruch prowadzony z dużą prędkością. W praktyce oznacza to ryzyko dla wszystkich na trasie, nie tylko dla sprawcy.
Do tego dochodzi jeszcze wątek grzybiarzy i osób zbierających jagody. GDDKiA wskazuje, że również oni potrafią niszczyć bramy awaryjne i zamieniać pas drogowy w miejsce postoju, a potem przechodzić do lasu. To kolejny przykład traktowania infrastruktury drogowej jak prywatnego obejścia, choć w rzeczywistości każdy taki ruch osłabia bezpieczeństwo całego odcinka.
Prawo przewiduje surowe kary i rachunek może być bardzo wysoki
Przepisy są w tej sprawie jednoznaczne. Bramy awaryjne mają służyć służbom ratowniczym i muszą pozostawać zamknięte. Ich nieuprawnione otwarcie, jeśli doprowadzi do niebezpiecznej sytuacji, może zostać zakwalifikowane jako sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Za taki czyn grozi nawet 8 lat więzienia.
Jeżeli dojdzie do karambolu, kwalifikacja może być cięższa. W przypadku katastrofy w ruchu lądowym kara może sięgać 12 lat pozbawienia wolności, zwłaszcza gdy ktoś zginie albo wiele osób odniesie ciężkie obrażenia. Do tego dochodzi jeszcze odpowiedzialność finansowa. Zarządca drogi albo ubezpieczyciel mogą wystąpić z regresem, a kwoty związane z naprawą infrastruktury i odszkodowaniami dla poszkodowanych mogą iść w miliony złotych.
Dlatego GDDKiA apeluje nie tylko do sprawców, lecz także do świadków takich zachowań. Każdy, kto widzi bezprawne otwieranie bramy awaryjnej, może zawiadomić odpowiednie służby. W tej sprawie obojętność bywa równie groźna jak samo działanie, bo na autostradzie jedna chwila lekkomyślności potrafi uruchomić lawinę zdarzeń, których nie da się już zatrzymać.
na podstawie: Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Zielona Góra.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Zielona Góra). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę
![]()
Ostatnie Artykuły

Szop pod lupą. Fundacja z Zielonej Góry z rekomendacją 6 tys. zł

Marta Maciejewska w Kargowej. Opowie o książce „Życie, które nigdy nie nadeszło”

Po przestępstwie nie zostają sami. BABA oferuje bezpłatną pomoc w Zielonej Górze

Fałszywy podatek od spadku. 53-latka straciła ponad 145 tys. zł

Zastawiali drogę służbom - w Zielonej Górze odholowano kilkanaście aut

Nauczyciele z Zielonej Góry szukali sposobów na kryzys psychiczny uczniów

Skradziony bus ukryli pod plandeką. Kryminalni dotarli do posesji

55 cudzoziemców musiało opuścić Polskę. W tym roku takich decyzji jest już więcej niż przez cały 2025

DK12 zostanie podniesiona o 30 cm. Zmiany obejmą 1,6 km trasy

Lubuscy wokaliści powalczą o występ z „Mazowszem” i orkiestrą

Zamiast sklepowego wzoru - uszyj własną torbę w Zielonej Górze

Nowy Orlik przy Zespole Szkół Ekologicznych już działa. To część większego programu

Osiem praw jazdy zatrzymanych w jeden dzień. Rekordzista jechał 148 km/h

Szczecin z własną komisją egzaminacyjną. OKE przejmie dwa województwa
Przydatne dane teleadresowe
- Apteki Czerwieńsk, powiat zielonogórski - adresy, telefony, godziny otwarcia
- WORD Zielona Góra - egzaminy, zapisy, cennik i kursy
- Pedagogiczna Biblioteka Wojewódzka im. Marii Grzegorzewskiej w Zielonej Górze - kontakt, godziny, karta biblioteczna
- Delegatura Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej w Zielonej Górze - kontakt i zakres działania
- Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Zielonej Górze - kontakt, zgłoszenia, monitoring
- Apteki Bojadła, powiat zielonogórski - adresy, telefony, godziny otwarcia
