Uwaga! Upał (komunikat RSO) Uwaga! Upał (komunikat RSO)

Upał dociska wodociągi. ZWiK prosi o ograniczenie zużycia wody

Upał dociska wodociągi. ZWiK prosi o ograniczenie zużycia wody

W Zielonej Górze odkręcony kran waży dziś więcej niż zwykle. Zielonogórskie Wodociągi i Kanalizacja alarmują, że przy rosnącym upale zużycie wody wystrzeliło, a sieć pracuje na granicy możliwości. Jeśli mieszkańcy nie ograniczą poboru, mogą pojawić się spadki ciśnienia, a w skrajnym przypadku także krótkie przerwy w dostawie.

  • Wodociągi pracują na granicy wydolności
  • Południe Zielonej Góry dostało najmocniejszy apel
  • Wieczorne godziny są najtrudniejsze, a noc może pomóc

Wodociągi pracują na granicy wydolności

Prezes ZWiK Dariusz Gusta mówi wprost, że skala wzrostu zużycia mocno obciążyła systemy uzdatniania, przepompowywania i przesyłu. Problem nie dotyczy samych zasobów wody, lecz tego, jak szybko trzeba ją przygotować i rozprowadzić do odbiorców.

– Notujemy co najmniej trzykrotny wzrost zużycia wody. I chociaż nie brakuje nam jej w studniach, wszystkie systemy uzdatniania, przepompowywania i przesyłu są skrajnie obciążone – przyznaje Dariusz Gusta.

ZWiK zapewnia, że pracownicy przez całą dobę obserwują sytuację i sprawdzają sieć w terenie. To ważne, bo przy takim poborze nawet chwilowe przeciążenie może odbić się na ciśnieniu w kranach. Właśnie dlatego zakład prosi, by wodę odkręcać tylko wtedy, gdy jest naprawdę potrzebna.

Południe Zielonej Góry dostało najmocniejszy apel

Zakład szczególnie zwrócił się do mieszkańców południowej części miasta. Chodzi o:

  • Zatonie
  • Drzonków
  • Raculę
  • Ługowo
  • Marzęcin
  • Suchą
  • Barcikowice
  • Barcikowiczki
  • Ochlę
  • Jeleniów
  • Jarogniewice
  • Kiełpin

To właśnie tam prośba o oszczędzanie wody brzmi najmocniej. Na liście czynności, które warto przesunąć na później, są przede wszystkim podlewanie trawników i ogrodów, napełnianie przydomowych basenów oraz mycie samochodów. Taki ruch nie wymaga wielkich wyrzeczeń, a może odciążyć sieć w godzinach największego napięcia.

Dla mieszkańców oznacza to prostą zasadę – jeśli coś nie musi być zrobione teraz, lepiej odłożyć to na później. W obecnej sytuacji liczy się każdy ograniczony litr.

Wieczorne godziny są najtrudniejsze, a noc może pomóc

ZWiK wskazuje, że najwyższy pobór wody przypada między 19 a 23. To właśnie wtedy sieć dostaje najmocniej, dlatego zakład prosi o przesunięcie prac wymagających dużego zużycia na godziny nocne.

W komunikacie pojawia się też bardziej optymistyczny sygnał – synoptycy zapowiadają wyraźne ochłodzenie od środy. Jeśli prognoza się sprawdzi, sytuacja w systemie wodociągowym powinna wrócić do równowagi. Do tego czasu kluczowe pozostaje jedno: ograniczyć zużycie do niezbędnego minimum i nie dokładać sieci kolejnego obciążenia w najgorętszych godzinach.

na podstawie: Urząd Miasta.