Uwaga! Upał (komunikat RSO)

Nowa kociarnia i chłód na upały. Schronisko w Zielonej Górze zmienia się od środka

Nowa kociarnia i chłód na upały. Schronisko w Zielonej Górze zmienia się od środka

W zielonogórskim schronisku najwięcej dzieje się tam, gdzie jeszcze niedawno były tylko prowizoryczne pomieszczenia. Koty dostały nową przestrzeń, psy wsparcie na czas upałów, a opiekunowie warunki, które ułatwiają codzienną pracę. W tle trwa też przebudowa wybiegów, dróg i dachów, a pierwsze grupy dzieci i młodzieży już zaglądają do nowej sali edukacyjnej. To zestaw zmian, który wyraźnie widać w każdym zakątku schroniska.

  • Kociarnia, która zmieniła codzienność opiekunów
  • Upał nie ma już tak łatwego dostępu do kojców
  • Dzieci i młodzież uczą się tu odpowiedzialności wobec zwierząt

Kociarnia, która zmieniła codzienność opiekunów

Największa przebudowa objęła kociarnię. Z dawnych, doraźnie przystosowanych pomieszczeń powstała dziś przestrzeń podzielona na pięć sal dla kotów wolno przebywających, z zapleczem socjalnym, magazynami i miejscem, które porządkuje całą codzienną pracę. W schronisku powstaje też nowa kuchnia, więc przygotowywanie posiłków dla zwierząt ma być po prostu wygodniejsze i bardziej uporządkowane.

– Wszystko zostało przebudowane. Z pomieszczeń improwizowanych stworzyliśmy miejsce przeznaczone specjalnie dla kotów. To zupełnie inny standard – mówi dyrektor schroniska Krzysztof Rukojć.

W schronisku przebywa teraz około 130 kotów. Wśród nich jest 43 kocięta, które wymagają całodobowej opieki, leczenia, a często także inkubatorów. Do nowej kociarni trafiają dopiero wtedy, gdy są zdrowe i gotowe do życia w grupie. Obecnie mieszka tam około 50 kotów, a jak podkreśla dyrektor, zwierzęta szybko odnalazły się w nowych warunkach.

– Koty bardzo szybko się zaadaptowały. Widać, że dobrze czują się w nowych warunkach – podkreśla dyrektor.

W jednym z najbardziej nasłonecznionych pomieszczeń zamontowano także dodatkową klimatyzację. To ważny szczegół, bo właśnie takie miejsca najszybciej nagrzewają się podczas letnich upałów.

Upał nie ma już tak łatwego dostępu do kojców

Zmiany nie zatrzymały się na kociarni. W schronisku trwa utwardzanie dróg wewnętrznych, a kojce dla psów są podwyższane tak, by spełniały obowiązujące wymogi weterynaryjne. Modernizowane są również zadaszenia, które mają zostać dodatkowo ocieplone i zaizolowane.

– Blacha działała jak piekarnik. Dlatego dodatkowo izolujemy dachy, aby ograniczyć nagrzewanie się kojców od góry – wyjaśnia Krzysztof Rukojć.

Na czas największych upałów na terenie schroniska pojawiły się dodatkowe kurtyny wodne, które tworzą chłodzącą mgiełkę. Psy korzystają też z baseników, przekazanych przez darczyńców. To nie jest ozdoba, tylko element codziennej opieki, który ma znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy temperatura rośnie szybko i bez ostrzeżenia.

Przed schroniskiem są już kolejne prace:

  1. remont najstarszej wiaty,
  2. wymiana dachu,
  3. dalsza modernizacja wybiegów.

Dzieci i młodzież uczą się tu odpowiedzialności wobec zwierząt

Nowa sala edukacyjna zaczęła już żyć własnym rytmem. Odbywają się w niej pierwsze spotkania z dziećmi i młodzieżą, podczas których uczestnicy poznają zasady odpowiedzialnej opieki nad zwierzętami, a przy okazji zwiedzają schronisko. Dużym zainteresowaniem cieszy się zwłaszcza kociarnia, bo to właśnie tam najlepiej widać, jak dużo zmienia dobrze zaplanowana przestrzeń.

– Zapraszamy szkoły, przedszkola, organizatorów półkolonii i kolonii – zachęca dyrektor Rukojć.

Program ma być dopasowywany do wieku uczestników, a zgłoszenia można kierować telefonicznie lub mailowo. To ważny element całej modernizacji, bo obok nowych pomieszczeń i lepszych warunków dla zwierząt pojawia się też coś mniej widocznego, ale równie potrzebnego – stała edukacja najmłodszych mieszkańców o empatii i właściwym podejściu do zwierząt.

na podstawie: Urząd Miasta.