Fałszywy telefon z banku i ponad 160 tysięcy złotych straty w Zielonej Górze

Fałszywy telefon z banku i ponad 160 tysięcy złotych straty w Zielonej Górze

FOT. Policja Zielona Góra

Oszustka wmówiła 60-letniemu mieszkańcowi Zielonej Góry, że jego oszczędności są zagrożone. Mężczyzna wykonywał polecenia przez telefon i przelał na wskazane rachunki ponad 160 tysięcy złotych. W drugim przypadku fałszywy konsultant wykorzystał dane 79-latka i przejął kontrolę nad założonym na jego nazwisko kontem.

W poniedziałek, 20 lipca, do 60-letniego mieszkańca Zielonej Góry zadzwoniła kobieta podająca się za pracownicę banku. Przekazała, że ktoś próbuje wypłacić pieniądze z jego konta, dlatego zgromadzone środki są zagrożone.

Rozmówczyni wywołała u mężczyzny strach i poczucie presji. Następnie przekazała mu dokładne instrukcje dotyczące przelewu pieniędzy i poleciła, aby przez cały czas pozostawał na linii telefonicznej. Na wskazany adres e-mail otrzymał instrukcję przelania środków na trzy inne rachunki bankowe.

Mężczyzna wykonał wszystkie polecenia. Zanim zorientował się, że padł ofiarą oszustwa, przekazał przestępcom ponad 160 tysięcy złotych.

W Zielonej Górze doszło także do innego oszustwa inwestycyjnego. Mężczyzna zainteresował się internetową reklamą obiecującą wysokie zyski z inwestowania w akcje znanej polskiej firmy. Wypełnił formularz kontaktowy, a później skontaktował się z nim fałszywy konsultant.

Rozmówca zażądał skanu dowodu osobistego. Na podstawie przekazanych danych oszust założył rachunek bankowy na nazwisko 79-letniego mieszkańca Zielonej Góry. Mężczyzna, przekonany, że inwestuje własne oszczędności, wpłacił na to konto łącznie 30 tysięcy złotych. Dostęp do rachunku miał jednak wyłącznie fałszywy konsultant.

Komenda Miejska Policji w Zielonej Górze ostrzega, że oszustwa na pracownika banku są coraz bardziej wyrafinowane. Sprawcy wykorzystują emocje, presję czasu i zaufanie do instytucji finansowych. Pracownicy banków nie żądają zaciągania kredytów ani przelewania pieniędzy na wskazane rachunki. Policjanci nie angażują osób postronnych w swoje działania i nie informują o prowadzonych akcjach.

Sygnałem ostrzegawczym jest także zakazywanie kontaktu z bliskimi, straszenie konsekwencjami oraz nakłanianie do natychmiastowego działania. Przy ofertach inwestycyjnych należy sprawdzić, czy dom maklerski albo platforma znajduje się w rejestrze Komisji Nadzoru Finansowego. Nie istnieją gwarantowane zyski z prawdziwych inwestycji giełdowych, ponieważ każda z nich wiąże się z ryzykiem.

Policja zaleca ostrożność przy reklamach i linkach dotyczących inwestowania. Nie należy przekazywać skanów dokumentów, danych osobowych ani danych do bankowości elektronicznej osobom podającym się za doradców. W razie podejrzenia oszustwa trzeba natychmiast przerwać rozmowę i samodzielnie skontaktować się z bankiem lub Policją.

„Pracownicy banków nigdy nie żądają zaciągania kredytów i wpłacania na wskazane przez nich konta” - młodszy aspirant Anna Baran z Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze.

To nie był skomplikowany atak techniczny, lecz precyzyjna gra na strachu i pośpiechu. Ponad 160 tysięcy złotych straty w jednym telefonie pokazuje, jak kosztowne może być wykonanie polecenia osoby, której tożsamości nie da się niezależnie potwierdzić.

na podstawie: KMP w Zielonej Górze.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Zielona Góra). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.