Czytanie ma znaczenie. Festiwal nad Odrą chce rozmawiać o tożsamości

Czytanie ma znaczenie. Festiwal nad Odrą chce rozmawiać o tożsamości

Na pokładzie Statku Kultury, podczas spacerów nad starorzeczem i spotkań z pisarzami literatura ma połączyć opowieść o rzece z pytaniami o pamięć, granice i codzienne życie. W programie wydarzenia w Zielonej Górze i okolicach znalazły się rozmowy, koncerty, warsztaty oraz głośne czytania. Irek Grin, szef Rady Fundacji Olgi Tokarczuk, przekonuje, że kontakt z kulturą pomaga nie tylko lepiej rozumieć świat, lecz także trudniej poddawać się manipulacji.

  • Rzeki Literatury wyrastają z historii Olgi Tokarczuk
  • Odra, starorzecze i autorzy ważnych opowieści
  • Spotkania z książką mają wykraczać poza tradycyjny wieczór autorski

Rzeki Literatury wyrastają z historii Olgi Tokarczuk

Festiwal „Rzeki Literatury” ma być siostrzanym wydarzeniem organizowanych wcześniej Gór Literatury. Wybór regionu nie jest przypadkowy. Olga Tokarczuk urodziła się w Sulechowie, a pierwszą dekadę życia spędziła w Klenicy, gdzie jej rodzice pracowali jako nauczyciele na terenie Uniwersytetu Ludowego. Związki pisarki z tym miejscem zostały zapisane również w statucie Fundacji Olgi Tokarczuk.

Pomysłodawcy chcą przenieść na zachód Polski sprawdzony model popularyzowania czytelnictwa oraz rozmowy o równości i ekologii. Jak wynika z przywołanych przez Grina analiz, region należy do tych, w których odbywa się najmniej wydarzeń literackich w kraju. Pierwsza edycja ma pokazać, czy taki sposób spotkania z kulturą odpowiada mieszkańcom i turystom. Powrót festiwalu co roku będzie zależał od odbioru tegorocznego programu.

Ważną częścią wydarzenia będzie rozmowa o tak zwanych Ziemiach Odzyskanych oraz o tożsamości osób mieszkających na zachodzie i północy Polski. W programie pojawią się zarówno punkty odnoszące się do tych tematów bezpośrednio, jak i propozycje pozwalające spojrzeć na nie z innej strony.

Odra, starorzecze i autorzy ważnych opowieści

Rzeka w nazwie festiwalu nie oznacza wydarzenia poświęconego żegludze. Dla organizatorów jest symbolem życia, przekraczania granic, pamięci i przemijania. Dlatego część poetycka odbędzie się podczas rejsów Statkiem Kultury po Odrze, a w starorzeczu zaplanowano spacery przyrodniczo-literackie.

Wśród zaproszonych gości znaleźli się Zbigniew Rokita i Andrzej Stasiuk. Rokita spopularyzował pojęcie Odrzanii, natomiast Stasiuk w książce „Rzeka dzieciństwa” opisał Bug. Ta druga rzeka również ma znaczenie dla historii wielu osób związanych z zachodnią Polską.

Jednym z najważniejszych punktów programu ma być otwarcie z udziałem Olgi Tokarczuk. Pisarka przeczyta fragmenty powieści „Świata jest za dużo”, której premiera została zapowiedziana na październik. Połączenie czytania, rozmów i wydarzeń plenerowych ma sprawić, że w festiwalu będą mogli uczestniczyć także ci, dla których książka nie jest pierwszym wyborem podczas planowania wolnego czasu.

Spotkania z książką mają wykraczać poza tradycyjny wieczór autorski

Organizatorzy zauważają, że publiczność coraz chętniej wybiera wydarzenia wakacyjne i plenerowe, a festiwale literackie dawno przestały ograniczać się do rozmów przy stoliku. W programie „Rzeki Literatury” znalazły się:

  • koncerty,
  • głośne czytania,
  • warsztaty,
  • spacery,
  • dyskusje o problemach społecznych i środowiskowych.

Według Grina literatura może być punktem wyjścia do pogłębionej rozmowy o współczesności. Ma pomagać porządkować argumenty, rozumieć spory światopoglądowe i dostrzegać problemy, których nie widać w krótkich, gwałtownych komunikatach. Z takiego podejścia wynika również praktyczna korzyść dla uczestników – program nie wymaga wcześniejszego przygotowania ani znajomości twórczości wszystkich zaproszonych autorów.

„Ludzie czytający są bardziej empatyczni i otwarci, a także bardziej krytyczni, mniej podatni na demagogię, manipulację i dezinformację” – mówi Irek Grin.

Szef Rady Fundacji Olgi Tokarczuk podkreśla też znaczenie języka używanego podczas publicznych spotkań. Rozmowa o książkach ma być okazją do ćwiczenia uważności, wymiany argumentów bez agresji i odejścia od przemocy słownej.

„Kultura języka to coś, czego bardzo dzisiaj w Polsce potrzebujemy” – zaznacza Grin.

Dla organizatorów kontakt z kulturą nie jest dodatkiem do życia społecznego, lecz jednym z warunków świadomego budowania odpornych wspólnot. Festiwal ma przypominać, że literatura nie służy wyłącznie rozrywce. Pomaga także chronić godność, demokrację i równość – wartości, które łatwo tracą znaczenie, gdy publiczna rozmowa sprowadza się do manipulacji i politycznej kalkulacji.

na podstawie: UM Zielona Góra.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji