Toast za Chicago. Zielonogórska wytwórnia marzyła o podboju USA

W piwnicy przy ulicy Moniuszki kieliszki napełniały się jeden po drugim, a rozmowa szybko zeszła na wódkę, lemoniadę i miliony Polaków mieszkających za oceanem. W Zielonej Górze przekonywano wtedy, że rodzime wino może stać się lekarstwem na alkoholizm, a przy okazji zdobyć amerykański rynek. Scenę opisał korespondent „New York Timesa”, który odwiedził Lubuską Wytwórnię Win pod koniec lat 50.
- W piwnicy przy Moniuszki wino miało pokonać wódkę
- Od węgierskich winogron do planu dla Chicago
- „New York Times” zachował nieznany obraz zielonogórskiego winiarstwa
W piwnicy przy Moniuszki wino miało pokonać wódkę
Relacja ukazała się w amerykańskiej gazecie 12 kwietnia 1959 roku. Jej autor opisał wizytę w salce degustacyjnej Lubuskiej Wytwórni Win, najpewniej w tak zwanej kapliczce – pomieszczeniu przeznaczonym do przyjmowania gości i próbowania trunków.
Rozmowa zaczęła się od śmiałej tezy dyrektora zakładu. Wino miało być nie tylko produktem spożywczym, lecz także narzędziem państwowej polityki alkoholowej.
„Wino to największy sojusznik państwa w walce z alkoholizmem!”
W tej opowieści przeciwnikiem była wódka, natomiast wino przedstawiano jako napój łagodniejszy, niemal codzienny. Jeden z degustatorów porównał je nawet do lemoniady. Kiedy zabrakło korkociągu, korek wyjęto, uderzając dnem butelki o krawędź stołu. Po chwili kieliszki ponownie zostały napełnione.
„Jak lemoniadę” – powtórzył degustator.
Autor relacji nie przyjął bez zastrzeżeń zachwytów nad każdym trunkiem. Lekkie białe wino uznano za zbyt słabe, a przedstawiciel wytwórni przyznał, że polscy klienci wolą napoje słodkie i mocne. W tym samym duchu zaproponowano miód pitny, który miał dobrze sprzedawać się w Krakowie.
Od węgierskich winogron do planu dla Chicago
Lubuska Wytwórnia Win działała w zakładzie zbudowanym jeszcze w XIX wieku. Jej historia sięga przedwojennej wytwórni win musujących Augusta Gremplera, założonej w 1826 roku przez Häuslera, Förstera i Gremplera. Było to pierwsze tego typu przedsięwzięcie poza Francją.
W czasie opisanym przez korespondenta zakład pozostawał pod zarządem państwa. Rocznie produkował około 4,5 miliona litrów wina. Jedną trzecią stanowiło wino gronowe, a resztę – owocowe. W piwnicach przechowywano ponad 8 milionów litrów trunku, między innymi w ogromnych beczkach, z których część miała ponad sto lat.
Relacja pokazywała także ograniczenia krajowej produkcji. Zielonogórska wytwórnia była przedstawiana jako jedyna w Polsce, która wytwarzała wino z polskich winogron, ale krajowe spożycie opierało się głównie na surowcu sprowadzanym z innych państw komunistycznych.
Jedna z degustowanych butelek została przedstawiona słowami:
„Urodzone na Węgrzech, wychowane w Polsce”.
To właśnie rozmowa o rynkach zbytu doprowadziła uczestników spotkania do Stanów Zjednoczonych. Dyrektor zaczął zastanawiać się, ilu Polaków mieszka w Ameryce. Padały szacunki sześciu, a nawet siedmiu milionów osób. Przy założeniu, że każdy wypije kilka litrów rocznie, eksport z Zielonej Góry mógłby wielokrotnie przewyższyć ówczesną produkcję zakładu.
Na koniec wzniesiono toast:
„Za Chicago!”
Ten fragment dobrze pokazuje, jak w zielonogórskiej wytwórni łączono państwowe plany, handlowe ambicje i wiarę w potencjał Polonii. Chicago nie było wówczas tylko nazwą odległego rynku. Stało się symbolem wielkiej, choć dość swobodnie skalkulowanej, szansy eksportowej.
„New York Times” zachował nieznany obraz zielonogórskiego winiarstwa
Odnaleziona relacja jest kolejnym amerykańskim tekstem poświęconym winu z Zielonej Góry. Wcześniejszy artykuł z 1966 roku dotyczył Winobrania i opisywał między innymi kwaśne rodzime wino oraz piwo pijane podczas święta. Oba materiały przez lata pozostawały szerzej nieznane w mieście.
Lubuska Wytwórnia Win rozpoczęła eksport do Stanów Zjednoczonych właśnie w 1966 roku. Wysyłano przede wszystkim tak zwane gąsiorki, czyli słodkie wina owocowe w ozdobnych butelkach oplecionych sznurkiem. W ofercie znajdowały się między innymi warianty:
- jabłkowy,
- z czarnej porzeczki,
- jeżynowy,
- jagodowy,
- śliwkowy,
- agrestowy.
Produkty nie zdobyły jednak w USA dużej popularności. Sama próba eksportu pozostaje ważnym elementem historii zakładu, który zakończył działalność w 1999 roku. W dawnej winiarni działa dziś klub snookerowy i kręgielnia, ale zachowane relacje prasowe przypominają, że przy ulicy Moniuszki rozmawiano kiedyś o produkcji liczonej w milionach litrów i o sprzedaży na drugim brzegu Atlantyku.
Materiały przywołane przez Muzeum Ziemi Lubuskiej pozwalają spojrzeć na tę historię z nietypowej perspektywy. Nie tylko przez pryzmat tradycji Augusta Gremplera i Winobrania, lecz także przez zapis krótkiej degustacji, podczas której plan podboju amerykańskiego rynku zaczął się od prostego toastu za Chicago.
na podstawie: Urząd Miasta.
![]()
Ostatnie Artykuły

Toast za Chicago. Zielonogórska wytwórnia marzyła o podboju USA
![[PIŁKA NOŻNA] Lechia Zielona Góra – Ruch Chorzów 0:2 w Pucharze Polski. Ruch rozstrzygnął mecz przed przerwą](/images/mecz/thumbnails/lechia-zielona-gora-ruch-chorzow-02092026-02.webp)
[PIŁKA NOŻNA] Lechia Zielona Góra – Ruch Chorzów 0:2 w Pucharze Polski. Ruch rozstrzygnął mecz przed przerwą

Na trzech ulicach zmienia się ruch. Zacisze będzie jednokierunkowe

44 winnice i mniej pogoni za rozmachem. Taki plan na Winobranie

2,5 mln zł na piłkarski „dołek”. Kibice dostaną krytą trybunę

Poznańska z ruchem wahadłowym. Kierowców czekają trzy zmiany

Babimost przygotowuje diagnozę problemów społecznych. Potrzebna opinia mieszkańców

Podejrzani o serię kradzieży w Zielonej Górze przekazani Straży Granicznej

Falubaz broni sześciu punktów. Derby zdecydują o końcówce sezonu

Kino Nysa wraca do Zielonej Góry. Po latach pustki ma miejskiego właściciela

Trzy zespoły z Europy wystąpią na Rynku w Kargowej

Dwie uroczystości w powiecie zielonogórskim. Pamięć o ofiarach wojny

87 lat od wybuchu II wojny światowej. Pamięć w Kargowej

Dwie szkoły, dwóch stypendystów. W Sulechowie rozpoczął się nowy rok
Przydatne dane teleadresowe
- Delegatura NIK w Zielonej Górze - kontakt, zadania i zasięg działania
- Zarząd Dróg Wojewódzkich w Zielonej Górze - kontakt, zgłaszanie szkód i przeprawy promowe
- Archiwum Państwowe w Zielonej Górze - kontakt, godziny, kwerendy i dostęp do dokumentów
- Zespół Rehabilitacji Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej Promyk - kontakt, rejestracja, usługi
- Apteki Nietków, gmina Czerwieńsk, powiat zielonogórski - adresy, telefony, godziny otwarcia
- Pedagogiczna Biblioteka Wojewódzka im. Marii Grzegorzewskiej w Zielonej Górze - kontakt, godziny, karta biblioteczna
